19.10.17

W moim obiektywie (20)

dyniowe muffinki prosty przepis
W moim obiektywie, czyli kilka zdjęć z ostatnich tygodni, którymi bardzo chcę się z Wami podzielić.

Jesień zagościła u mnie na dobre, z całym swoim inwentarzem. Z szeleszczącymi pod nogami liśćmi i błyszczącymi w słońcu kasztanami, z deszczem zacinającym w szyby, ze świszczącym wiatrem i chłodnym powietrzem. W tym roku wyjątkowo ciepło ją przyjęłam. Może dlatego, że to pierwsza jesień, gdy jestem mamą. A może dlatego, że nie muszę wstawać rano do pracy, w pośpiechu, gdy za oknem jest jeszcze ciemno.


Mogę wyjść w południe na spacer i łapać ciepłe promyki słońca, a później upiec dyniowe muffinki. Wieczorem zapalić kominek, nałożyć na twarz maseczkę i zasiąść do czytania książki. Pod kocem, z kawałkiem ciepłej szarlotki w ręku. Całkiem przyjemna ta jesień!

Maseczki Lirene

nowe lirene maseczki
Będę miała co testować! Uwielbiam maseczki do twarzy, więc chętnie wypróbuję nowości od Lirene.  Wypróbowałyście już te nowości?


Dyniowe muffinki

muffinki dyniowe
Uwielbiam dania z dynią w roli głównej! Jesienią króluje u nas aromatyczny, korzenny krem z dyni. Podczas dyniowego sezonu zawsze pojawiają się u nas również dyniowe muffiny. Jeśli jeszcze ich nie robiłyście to koniecznie wypróbujcie ten przepis!


Książki na jesień

książki na jesień
Czytanie książek jest jednym z moich jesiennych planów. Jak na razie idzie mi całkiem dobrze. Nie zawsze mam na to czas, ale staram się codziennie przeczytać chociaż kilka stron. Żałuję, że tak późno zapisałam się do miejskiej biblioteki, bo mają tam naprawdę ciekawy (i na bieżąco aktualizowany) zbiór książek. Dzięki wypożyczaniu lektur nie tylko mam większą mobilizację, by systematycznie czytać, ale też zaoszczędziłam sporo pieniędzy :)


Domowa szarlotka

domowa szarlotka prosta
Coś w tym jest, że ciasta jesienią smakują najlepiej. A  najsmaczniejsze są te zrobione samodzielnie! Szarlotkę przygotowałam według przepisu Domowe Wypieki, wprowadzając małe modyfikacje. Biały cukier zamieniłam na trzcinowy, dodałam mniej masła, a część mąki pszennej zastąpiłam mąką jaglaną. Ciasto wyszło przepyszne, a jego ogromną zaletą (poza wyśmienitym smakiem) jest łatwość w wykonaniu :)


A jak Wam mija tegoroczna jesień?

2 komentarze:

  1. Kamieniarz i Ofiara losu - przeczytane :D Tak jak wszystkie pozostałe części ;) No może poza najnowszą Czarownicą ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydałoby mi się takie pudełko z maseczkami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP