5.9.17

Mój plan na jesień


Jesień nigdy nie była moją ulubioną pora roku. Zwykle wiązała się ze spadkiem formy, porzuceniem treningów i spędzaniem większości wolnego czasu na kanapie przed tv. Nie mogłabym zapomnieć o drzemkach. Jesienią zawsze chce mi się ciągle spać. Do tego stopnia, że wychodząc rano do pracy obmyślałam plan położenia się spać jak tylko wrócę do domu. Tegorocznej jesieni przespać nie zamierzam (zresztą z Maluchem to praktycznie niemożliwe!).


Publiczne zobowiązania zawsze działają lepiej niż rzucone na wiatr "od jutra zacznę...". Postawiłam sobie pięć jesiennych wyzwań. Jedne wymagają determinacji inne po prostu znalezienia wreszcie czasu na ciągle odwlekane sprawy. Mam nadzieję, że przed nadejściem zimy będę mogła odhaczyć wszystkie punkty z tej listy. To co? Do roboty!

Przeczytać sześć książek


Wbrew pozorom, od kiedy Maluch jest z nami, znajduję więcej czasu na czytanie, niż podczas ciąży. I tak, gdy wcześniej męczyłam jedną książkę przez dwa miesiące, tak teraz jestem w stanie przeczytać ją w dwa tygodnie. Dla mnie to naprawdę niezły wynik, biorąc pod uwagę to, że większość czasu w ciągu dnia poświęcam Maluszkowi.

Kiedy czytam? 

Na spacerach (pod warunkiem, że on smacznie śpi w wózku), podczas usypiania (o ile sytuacja nie wymaga noszenia na rękach), w czasie jazdy samochodem (gdy i tak siedzę z Maluchem z tyłu i nie mam jak rozmawiać z M.).

Nie są to długie godziny z książką w ręku, czasem jest to dziesięć minut, czasem pół godzinki, ale tym sposobem w ostatnim miesiącu udało mi się przeczytać już dwie książki, po 400 stron każda :)

Mój plan:

Utrzymać dotychczasowy poziom i w każdym miesiącu przeczytać po dwie książki. Czyli sześć książek przez całą jesień. To dokładnie tyle ile zostało mi do skończenia całej sagi kryminalnej Camilli Lackberg! Aktualnie skończyłam drugi tom z serii szwedzkich kryminałów i już czekam, gdy w bibliotece zwolni się trzeci.


Ćwiczyć dwa razy w tygodniu


Okres połogu już na szczęście za mną, czekam jeszcze na zielone światło od lekarza i chcę wreszcie wrócić do systematycznych ćwiczeń.

Mój plan:

Treningi 2-3 razy w tygodniu. A do tego chciałabym jeszcze tej jesieni wyjść pobiegać i przebiec chociaż te 5 km bez zadyszki.

Na początek postawię na mniej obciążające ćwiczenia na macie. Znalezienie czasu na trening zapewne nie będzie takie proste, a dziewięciomiesięczna przerwa od ćwiczeń na pewno nie ułatwi tego zadania. Coś czuję, że będzie to jeden z trudniejszych do zrealizowania planów na tegoroczną jesień. Ale dam radę, prawda?

W trzymaniu się planu pomoże mi jak zwykle mój fitness planner z planem treningowym.

Pójść na masaż


Wiecie co? Na relaksacyjny masaż ciała wybieram się już od dobrych... kilku lat. Serio. Ile to razy już miałam rezerwować termin na masowanie gorącymi kamieniami, aromatycznymi olejkami czy świecą, po czym ostatecznie nigdy nie było na to albo czasu albo funduszy, albo jednego i drugiego.

Mój plan:

Wybranie się wreszcie na ten masaż! Relaksacyjny, z muzyczką i innymi bajerami. Teraz tym bardziej mi się przyda, bo już odczuwam skutki noszenia Małego na rękach. A i wyrwanie się z domu na taki zabieg będzie miłą odskocznią od codziennej rutyny.


Odkryć nowe restauracje w Gdańsku


Za każdym razem, gdy spacerujemy po Gdańsku natrafiamy na zupełnie nam nieznane kawiarenki, czy restauracje. Za każdym razem zapowiadamy, że koniecznie się tam wybierzemy przy najbliższej okazji. I co? Szybko zapominamy o tych  odkrytych miejscówkach i koniec końców lądujemy w dobrze nam znanych, sprawdzonych knajpkach.

Mój plan:
Raz w miesiącu odwiedzić zupełnie nowe miejsce. Kawiarnię, restaurację, pub czy bar mleczny - nieważne. Wymóg jest jeden - ma być nieznane nam wcześniej! Mam nadzieję, że będę miała się z Wami czym dzielić w odkryciach miesiąca :)


Zrobić przegląd szafy


Zwlekam z tym od dobrych kilku miesięcy. Jesień wydaje mi się jednak być idealną porą na porządki w szafie. W końcu to pora na schowanie letnich ubrań, wyciągnięcie swetrów i kurtek. To świetny moment na zrobienie gruntownego przeglądu swojej garderoby, bez sentymentów i taryfy ulgowej!

Mój plan:
Wyrzucenie powyciąganych koszulek, za małych jeansów (pora przestać się łudzić, że kiedyś się w nie zmieszczę) oraz zredukowanie ilości ciuchów do chodzenia po domu, których mam coraz więcej (bo żal wyrzucić). Do tego solidna selekcja pozostałych ubrań i zostawienie w szafie tylko tych, które faktycznie noszę, reszta pójdzie na OLX.



Za jakiś czas dam Wam znać, czy udało mi się zrealizować wszystkie plany  z listy i jak mi z nimi poszło :)

A jakie są Wasze plany na nadchodzącą jesień?

10 komentarzy:

  1. oo przegląd szafy przydałby mi się :)) lubię to robić! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też planuję wrócić do regularnych ćwiczeń! Trzymam kciuki żeby Tobie też się udało ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do ćwiczeń-też muszę zacząć. Maluch niedługo skończy 3 miesiące, a mój brzuch po CC zostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za pierwszy krok, potem na pewno pójdzie już z górki :)

      Usuń
  4. na przegląd szafy to ja też się piszę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przegląd szafy też by mi się przydał! :) Jest tyle ciuchów, które żal mi wyrzucić, bo się nadadzą jeszcze chociażby po domu, a później i tak chodzę po domu w jednym i tym samym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mam tak samo! A kupka ciuchów po domu coraz większa :D

      Usuń
  6. Jakie fajne plany!
    Przegląd szafy robię dzisiaj wieczorem :) Co pół roku się tym zajmuję, chowam jedne ubrania (teraz wakacyjne sukienki) i wyciągam inne (teraz czas na swetry i grube sukienki z dzianiny) zależnie od pory roku. Do tego wyrzucam lub oddaję zużyte lub niechciane ubrania i robię listę co trzeba kupić. Bardzo to pomaga w ogarnięciu szafy.
    Fajne postanowienie z książkami! Też mam na czytanie mało czasu, ale obiecałam sobie jakiś czas temu, że co wieczór w łóżku zamiast scrollować fejsa będę choć 10-15 minut czytać i udaje się :D Do tego słucham bardzo dużo audiobooków - podczas pracy, spacerów, sprzątania. Audiobooki to dla mnie zbawienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do przeglądu szafy podchodzę jak do jeża, bo wiem, że pozbywanie się ubrań idzie mi bardzo opornie ;) Takie systematyczne porządki co pół roku na pewno pomagają w utrzymaniu porządku w szafie - będę musiała spróbować robić takie czyszczenie regularnie :)

      Super postanowienie z tym czytaniem zamiast fejsa! Niby kilkanaście minut dziennie, ale wystarczy by przez miesiąc przeczytać choć jedną książkę :)
      Ja niestety jestem typowym wzrokowcem i na audiobookach po kilku minutach się po prostu wyłączam, więc u mnie niestety się nie sprawdzają ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP