4.7.17

W moim obiektywie (19)

bukiet z lawendą
W moim obiektywie, czyli kilka zdjęć z ostatnich tygodni, którymi bardzo chcę się z Wami podzielić.

W zeszłym roku w lipcu odliczałam dni do urlopu i pakowałam walizki na naszą wycieczkę do Rzymu. Tym razem, zamiast walizek szykuję torbę do szpitala, a zamiast obmyślania planów zwiedzania Wiecznego Miasta, piszę plan porodu. I jestem tym wszystkim mocno podekscytowana!


Tymczasem na razie dni mijają powolnie, a ja wykorzystuję ten ostatni spokojny czas na czytanie książek, oglądanie seriali, spacery i spanie :)


Złe matki są najlepsze

książka złe matki są najlepsze
A jeśli o książkach mowa, to ostatnio przeczytałam "Złe matki są najlepsze" Matyldy Kozakiewicz - Segritty. Przyjemna, lekka lektura, napisana z poczuciem humoru. Polecam każdej przyszłej mamie, na odstresowanie się przed porodem :)


Chabry!

bukiet z chabrów
W maju zgapiłam się i nie zdążyłam przynieść do domu bukietu ukochanych bzów. Chabrów na szczęście nie przegapiłam. Uwielbiam je za kolor!


Gdańsk Stogi

najlepsza plaża w gdańsku
Jeśli planujecie w wakacje odwiedzić Gdańsk, koniecznie wybierzcie się na plażę na Stogach. Najlepiej wieczorem, bo zachody słońca z widokiem na port są naprawdę urzekające! Sama plaża jest szeroka i mniej oblegana niż ta w Brzeźnie.


Jaglane pancakes

jaglane pancakes przepis
To świetna, zdrowsza alternatywa dla tradycyjnych amerykańskich placków!

Na 6 sztuk potrzebować będziemy:

  • 3/4 szklanki mąki jaglanej
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1,5 płaskiej łyżeczki cukru 
  • 1 łyżka roztopionego oleju kokosowego
  • szczypta soli

Wszystko dokładnie mieszamy trzepaczką  i smażymy na dobrze rozgrzanej patelni (bez dodatku tłuszczu) z dwóch stron. Jeśli masa wyjdzie Wam za rzadka i będzie się rozlewać na patelni, dosypcie trochę więcej mąki.

Placki zjadam z sezonowymi owocami polanymi odrobiną miodu. Pycha!


Lawenda <3

lawenda bukiet
Wreszcie zaczyna się sezon na lawendę! Na pewno, jak co roku sporą ilość ususzymy, by później wykorzystać ją do zapachowych woreczków do szafy. Do czego jeszcze może przydać się lawenda? A na przykład do zrobienia domowego toniku do twarzy, relaksujących kul do kąpieli, czy jako dodatek do mydełek glicerynowych :)

Na razie jednak lawenda cieszy oko w wazonie i zdobi naszą lawendową sypialnię :)


A jak Wam minęły ostatnie tygodnie? 
Jakie macie plany na urlop? :)

8 komentarzy:

  1. Szczęśliwego rozwiązania!

    OdpowiedzUsuń
  2. ah ta lawenda ♥ poluję na nią!

    OdpowiedzUsuń
  3. W Gdańsku nigdy nie byłam, chętnie bym się tam przejechała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Gdańsk jest piękny :)

      Usuń
  4. I spy with my little eye Mary Roach! Uwielbiam jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wypatrzyłaś :) Czytałam tylko Gastrofazę, ale o pozostałych Jej książkach słyszałam sporo dobrego :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP