19.5.17

Pielęgnacja skóry w ciąży - balsamy i masła

pielęgnacja skóry w ciąży
Uwierzycie, że właśnie rozpoczynam przedostatni już miesiąc ciąży? Ja, pomimo coraz mocniejszych ruchów wiercącego się w brzuchu malucha, trochę jeszcze nie dowierzam, że za dwa miesiące będzie nas już trójka.
Na początku ciąży bardzo obawiałam się, że wraz z rosnącym brzuszkiem pojawią się na nim również rozstępy, których nie będę w stanie się pozbyć. Dlatego też, gdy tylko minął pierwszy trymestr sięgnęłam po kosmetyki do pielęgnacji skóry w okresie ciąży.


Produkty przeciw rozstępom sumiennie stosuję dwa razy dziennie. Rano sięgam po lżejsze kosmetyki, które szybko się wchłaniają, natomiast wieczorem wsmarowuję w skórę treściwe masła lub olejki (o których opowiem w kolejnym mamusiowym wpisie).

Póki co rozstępów nie widać ani na brzuchu ani w okolicach bioder czy biustu. Zdaję sobie sprawę, że mogą one wyjść nawet przed samym porodem, ale po cichu liczę, że te niezbyt estetyczne tygrysie paski u mnie się nie pojawią. Oby, oby :)


Palmers Cocoa masło do pielęgnacji brzucha

palmers tummy butter
Masło ma gęstą, zwartą konsystencję. Po nabraniu z opakowania niewielkiej ilości, trzeba je najpierw rozgrzać w dłoniach, aby lekko zmiękło. Ma przyjemny, lekko kakaowy zapach (znacznie mniej intensywny niż balsam z tej samej serii). Po nałożeniu pozostawia lekko tłusty film na brzuchu, dlatego też najlepiej stosować go na noc.

Masło świetnie nawilża i regeneruje skórę, niwelując nieprzyjemne uczucie napięcia brzucha. Kosmetyk z powodzeniem sprawdzi się też do innych wysuszonych miejsc na skórze - łokci, czy kolan.  Masełko, mimo niewielkiego opakowania jest bardzo wydajne. Ja swojego używam codziennie od dobrego miesiąca i została mi jeszcze około 1/3 opakowania.

Do zalet należy też bogactwo składników aktywnych zawartych w maśle (masło kakaowe, olejek ze słodkich migdałów, ekstrakt z wąkrotki azjatyckij, olejek arganowy, olejek lawendowy, olejek z nasion krokosza barwierskiego, kolagen, elastyna, witamina E).


Palmers Cocoa balsam przeciw rozstępom

palmers balsam przeciw rozstępom
Balsam ma znacznie lżejszą konsystencję niż masło z tej samej serii i intensywny kakaowy zapach (pewnie nie każdej z Was przypadnie do gustu). Wygodne opakowanie z pompką ułatwia aplikację produktu. Balsam dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy. Optymalnie nawilża, jednak do mocno napiętej, podrażnionej skóry może okazać się zbyt słaby.


Lirene Będę Mamą serum zapobiegające rozstępom

lirene będę mamą serum
Serum ma konsystencję lekkiego balsamu i całkiem przyjemny, słodkawy zapach. Szybko się wchłania i dobrze nawilża, pozostawiając skórę miękką i przyjemną w dotyku. Stosuję go przy porannej pielęgnacji nie tylko na skórę brzucha, ale również pośladków, biustu i bioder. Minus - skłonność do rolowania się na skórze i słaba wydajność. Tubkę przy codziennym stosowaniu zużyłam w niecałe 2 tygodnie.


Pharmaceris M krem zapobiegający rozstępom

pharmaceris przeciw rozstępom
Podobnie jak serum Lirene, krem stosowałam nie tylko do pielęgnacji skóry brzucha, ale również do innych partii ciała narażonych na pojawienie się rozstępów. Dzięki lekkiej konsystencji i szybkiemu wchłanianiu, krem sprawdzi się bardzo dobrze podczas porannej pielęgnacji. Po nasmarowaniu ciała, można od razu założyć ubranie, bez ryzyka, że odbiją się na nim tłuste plamy.

Jeśli miałabym porównywać, to krem Pharmaceris ma nieco treściwszą konsystencję niż serum Lirene, a nawilżenie skóry utrzymuje się dłużej. Podobnie jednak jak w przypadku serum, wydajność kosmetyku mogłaby być lepsza.
Kosmetyk, dzięki zawartości fitokompleksu ma przyspieszać spalanie tkanki tłuszczowej i utrudniać odkładanie się tłuszczu m.in. na udach, pośladkach i biodrach. Tego działania u siebie nie odnotowałam. Podczas przybierania na wadze, powiększył się u mnie nie tylko brzuch, ale również i dolne partie ciała.


Pharmaceris M krem do pielęgnacji biustu

Bardzo wygodne opakowanie z pompką, lekka i nietłusta konsystencja, oraz delikatny, praktycznie niewyczuwalny zapach. Jeśli nie lubicie kosmetyków z wyrazistymi nutami zapachowymi (jak w przypadku produktów Palmers), to polecam sięgnąć po serię Pharmaceris M.

Krem dobrze nawilża skórę biustu, lekko ją napina i wygładza. Wydajność dużo lepsza niż w przypadku kremu na rozstępy z tej samej serii. Dzięki zawartości alantoiny i d-panthenolu przynosi wyraźną ulgę swędzącej, podrażnionej skórze biustu.


A jak to było u Was z pielęgnacją w okresie ciąży? 

Walczyłyście z rozstępami, czy udało się Wam ich uniknąć? :)

6 komentarzy:

  1. Nie jestem w ciąży, ale warto wiedzieć na przyszłość, co będzie przydatne. A wiadomo że o skórę będąc w ciąży trzeba również dbać, a nawet bardziej ;) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w ciąży najczęściej sięgałam po oleje, oliwki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też po nie sięgam, ale nie wszystkie się u mnie sprawdziły :) Kolejny pielęgnacyjny wpis będzie dotyczył właśnie olejków :)

      Usuń
  3. Jak tylko nadejdzie ten wyjątkowy moment,to na pewno wrócę do Twojego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie w ciąży najlepiej sprawdził się balsam z ziaja mamma mia dla kobiet w ciąży. muszę się pochwalić że nie mam ani jednego rozstępu:) Dla ciebie Agatko mała podpowiedz do mamy 2,5 letniego malucha - zacznij smarować brodawki kremem najlepiej Maltan dla kobiet karmiących 9 kupisz w aptece), pięknie przygotuje brodawki do karmienia piersią, a z tym zawsze są przeboje. Życzę wam dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że udało Ci się uniknąć rozstępów! :) Dziękuję za radę, na pewno skorzystam!

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP