25.4.17

Maskary L'oreal, które warto poznać

loreal maskara fatale, loreal maskara sculpt
Klasyczną, złotą wersję tuszu Million Lashes chyba każdy zna. Przez długi czas była jedną z moich ulubionych maskar. Muszę jednak przyznać, że inne tusze L'oreal też sprawują się bardzo dobrze!



Maskara Volume Million Lashes Fatale

volume million lashes fatale

Szczoteczka bardzo dokładnie rozdziela rzęsy i równomiernie pokrywa je tuszem. Maskara posiada intensywny, czarny kolor, nie osypuje się w ciągu dnia i  nie odbija się na górnej powiece. Stopień pokrycia rzęs możemy z łatwością kontrolować dodając kolejne warstwy tuszu. Bez obaw, że powstaną nam z rzęs owadzie nóżki.

Efekt pogrubienia? Jak najbardziej jest! Już po pierwszej warstwie tuszu, rzęsy prezentują się naprawdę fajnie. Dla wyraźnego efektu pogrubionych rzęs potrzebować będziemy 2-3 warstw tuszu.

Maskara False Lash Wings Sculpt

maskara false lash wings sculpt loreal

Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Trochę czasu minęło zanim przyzwyczaiłam się do nietypowej szczoteczki maskary. Silikonowa szczoteczka ma grzebyk tylko z jednej strony, co początkowo może utrudniać aplikację tuszu.

Gdy już nauczymy się poprawnie operować szczoteczką, efekt na rzęsach jest naprawdę godny uwagi. Przede wszystkim są pokryte od samej nasady, dzięki czemu wydaje się, że są znacznie bardziej gęste.  Szczoteczka również świetnie wydłuża nawet bardzo krótkie rzęsy. Podobnie jak Fatale, maskara nie osypuje się ani nie odbija na powiekach.

szczoteczka volume million lashes fatale, szczoteczka loreal sculpt

Minusy też się znajdą

A w zasadzie jeden, ale znaczący. Oba tusze szybko wyschły, mimo, że uważałam, by nie wprowadzać do opakowania powietrza podczas chowania szczoteczki. Po miesiącu codziennego stosowania maskary były już nie do użytku, a zazwyczaj tusze wystarczały mi na nieco dłużej. Jakie macie doświadczenia pod tym względem z innymi maskarami L'oreal?

tusz loreal który dobry, tusz loreal recenzja
Gdybym miała wybierać, którą wolę, postawiłabym na Fatale. Ze względu na bardziej tradycyjną szczoteczkę, jest po prostu łatwiejsza w obsłudze. Jednakże, oba tusze pod względem właściwości są naprawdę godne polecenia.


Znacie Volume Million Lashes Fatale i False Lash Wings Sculpt? 

Która maskara L'oreal jest Waszą ulubioną? :)


12 komentarzy:

  1. Ta druga szczotka faktycznie jakaś troszkę inna, kosmiczna :) Nie miałam żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna, ale po wprawieniu się w jej używaniu, daje naprawdę super efekt :)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnej, ale we fatale bardziej mi szczota odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest łatwiejsza w obsłudze, przynajmniej na początku :)

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze żadnej maskary z Loreala, ale million lashes fatale ma super szczoteczkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszej nie znam, ale drugą bardzo lubię więc muszę i pierwszą poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. szczotki nie dla mnie niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham srebrny False Wings. Żaden mu nie dorównuje <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Fioletowy uwielbiam, ale wersji Fatale jeszcze nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP