22.1.17

Paleta cieni The Balm Nude tude

paleta cieni the balm nude tude
Nie przepadam za pojedynczymi cieniami. Zajmują dużo miejsca, a wykonywanie makijażu za ich pomocą jest dużo bardziej uciążliwe, niż przy użyciu kompaktowych paletek. Nude Tude The Balm to mój najnowszy nabytek i z miejsca skradła mi serce. Uroczy design i świetna kolorystyka sprawiły, że to właśnie po nią sięgam teraz najczęściej.

Paletka Nude Tude The Balm składa się z 12stu cieni, które sprawdzą się zarówno w makijażu na co dzień, jak i w mocniejszej, wieczorowej wersji. W palecie znajdziemy intensywne maty, piękne perły i nietypowe brokaty. Wewnątrz znajduje się także szerokie i bardzo poręczne lusterko oraz dwustronny pędzelek (niestety słabej jakości).

nude'tude the balm
Paletka jest wykonana z grubego, solidnego kartonu, z magnetycznym zamknięciem. Wszystkie cienie w Nude Tude posiadają wdzięczne nazwy zaczynające się na literę "s", a towarzyszące im grafiki kobiet w stylu pin up sprawiają, że całość prezentuje się naprawdę uroczo!

nude'tude recenzja paletki
Cienie mają aksamitną, nieco kremową konsystencję, dzięki czemu świetnie rozprowadzają się na powiekach i nie osypują się na policzki. Co więcej? Pigmentacja jest świetna! Cienie są naprawdę bardzo intensywne, dobrze trzymają się na powiekach i nie tracą koloru w ciągu dnia.

cienie nude tude the balm
Do dziennego makijażu najczęściej wykorzystuję różowy Stubborn lub perłowy Stand-offish, załamanie powieki podkreślam brązowym Sultry, a łuk brwiowy jasnym Sassy.

W wersji wieczorowej, na oku pięknie prezentuje się ciemny Silly z połyskującym brokatem lub bordowy mat Sexy.

Sleek i Serious idealnie sprawdzą się do wykonania ciemnego smoky eyes.

nude tude the balm swatch

Od prawej:
Sleek - bardzo ciemny, chłodny brąz o matowym wykończeniu
Serious - głęboka, intensywna czerń
Silly - chłodny, ciemny brąz z różowymi drobinkami
Sexy - piękne, matowe bordo
Seductive - perłowe, stare złoto połączone z brązem
Sophisticated - chłodny brąz z delikatnymi, brokatowymi drobinkami
Sultry - jasny, matowy brąz w ciepłej tonacji
Selfish - metaliczna szarość z perłowym połyskiem
Stand-offish - perłowy, brudny róż, jeden z moich ulubieńców
Stubborn - delikatny, pudrowy róż, o matowym wykończeniu, idealnie sprawdzi się do codziennego makijażu
Snobby - ładnie połyskujące, aksamitne złoto
Sassy- czysta, biała perła, idealna do podkreślenia łuku brwiowego i wewnętrznych kącików oczu

nude tude recenzja paletki

Warto?

Od kiedy posiadam Nude Tude, wszystkie inne paletki cieni poszły w odstawkę. Za pomocą tej palety mogę wykonać kompletny makijażu oczy w wersji codziennej, jak i wieczorowej. To niesamowita wygoda, zwłaszcza na wyjazdach. Cienie są świetnej jakości, a kolorystyka bardzo udana. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić (poza dołączonym pędzelkiem), cienie Sophisticated i Silly są do siebie bardzo podobne, zamiast jednego z nich wolałabym jakiś jasny mat do stosowania na całą powiekę ruchomą.

Jeśli planujecie zakup paletki, polecam rozejrzeć się za nią w sklepach internetowych. Można je nabyć znacznie taniej niż w drogeriach stacjonarnych (różnica nawet około 50 zł!).
W bardzo korzystnej cenie dostaniecie ją w sklepie online LadyMakeup (119 zł w zestawie z bazą do powiek The Balm). Ja swoją posiadam właśnie stamtąd :)


Jak podoba się Wam kolorystyka paletki?

8 komentarzy:

  1. Piękne odcienie :) Zwykle właśnie tego typu cienie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podoba, kupiłam ją kilka lat temu z zamysłem użycia do mego makijażu ślubnego, ale w koncu użyłam czegoś innego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i lubiłam, ale jakoś o niej zapomniałam przez testy innych cieni do powiek :P Muszę ją odgruzować :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne kolory, musze ją wypróbować!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP