21.9.16

Czy warto drukować zdjęcia?


Z wakacji przywiozłam przede wszystkim piękne wspomnienia i prawie 800 zdjęć (magnesy oczywiście też!). Nie było innej opcji, musiałam wydrukować choć część z nich. Robienie zdjęć w Rzymie sprawiało mi mnóstwo przyjemności, żal byłoby wepchnąć je wszystkie do jednego z folderów komputera. Selekcja była bardzo ciężka, ale koniec końców wybrałam około 100 zdjęć, które trafiły do naszego albumu.


Średnio raz w roku zabieramy się za drukowanie wspólnych zdjęć...weekendowe wyjazdy, spacery, święta, ale też zwyczajne, codzienne chwile ujęte w obiektywie aparatu. Lubię do nich wracać. Ściągnąć z półki losowy album i przeglądać zdjęcia. Porównywać fryzury, ciuchy, patrzeć jak się zmieniliśmy. Powspominać.

Dlaczego jeszcze warto drukować zdjęcia?


Wydrukowane zdjęcia trudniej zniszczyć

Folder z fotkami z wakacji można omyłkowo wykasować z komputera jednym ruchem ręki. Zniszczenie przez przypadek całego albumu ze zdjęciami jest już sporo trudniejsze. Wiele zdjęć właśnie z ten sposób mi przepadło. Niektóre omyłkowo usnęłam czyszcząc pendriva, inne zaginęły wraz z wymianą telefonu czy komputera.

Nośniki danych się zmieniają

Kiedyś nagrywałam foldery ze zdjęciami na płyty licząc, że dzięki temu zapobiegnę ich przypadkowemu skasowaniu. Szczerze? Nie mam pojęcia gdzie te płyty są. Poza tym, kto wie czy za 10 lub 20 lat, płyty CD będą jeszcze w użytku? Papier jest pod tym względem dużo bezpieczniejszy.


Dzielenie się zdjęciami

Dużo łatwiej jest ściągnąć z półki album, by pokazać jakieś zdjęcie drugiej osobie, niż przeszukiwanie w tym celu setki folderów na komputerze. Oczywiście, pod warunkiem, że w albumach panuje porządek. Wydrukowane zdjęcia to też świetny prezent dla bliskich osób. Fotoksiążki też!


Zatrzymanie ulotnych chwil

Mamy o wiele łatwiej. Nie musimy ograniczać się do 36-ciu klatek w kliszy, pstrykamy po kilka zdjęć tego samego ujęcia, przywozimy setki zdjęć z wakacji, a potem...wrzucamy je do komputerowego folderu i zapominamy. Ceny wydruku zdjęć są teraz tak niewielkie, że aż żal byłoby nie skorzystać. To pamiątka na później nie tylko dla nas, ale też dla rodziny. Ja zawsze uwielbiałam oglądać stare zdjęcia rodziców i dziadków, a Wy? To niesamowite, że dzięki zachowanym zdjęciom mogłam zobaczyć jak wyglądali moi prapradziadkowie, jaką suknię ślubną miała na sobie babcia i jak w młodości ubierała się moja mama.


Gdzie wydrukować zdjęcia?

My korzystamy z fotousług Rossmanna i Empiku. W obu przypadkach należy zarejestrować się na stronie i za jej pośrednictwem przesłać zdjęcia z komputera. Sam proces dodawania zdjęć jest bardzo intuicyjny i zajmuje dosłownie chwilkę. Oba punkty oferują bardzo wygodną dla nas opcję dostawy - do najbliższego sklepu. Po kilku dniach są do odbioru. Zawsze wybieramy format 10x15 i drukujemy zdjęcia hurtowo (powyżej 100 sztuk). Tak wychodzi po prostu taniej. Cenowo zdjęcia drukowane przez Empik wychodzą taniej (różnica około 10-15 groszy na sztuce), ale są wydrukowane na cieńszym papierze niż w Rossmannie. Następnym razem zdecydujemy się na papier premium. Warto też polować na promocje, wtedy odbitki można zamówić sporo taniej, a przy dużej ilości sztuk jest to odczuwalna różnica.
Nasze zdjęcia wydrukowane w Rossmannie pokazywał w tym wpisie.




Fajną alternatywą do tradycyjnych albumów ze zdjęciami są fotoksiążki. Mamy dużą fotoksiążkę z naszymi ślubnymi zdjęciami, którą przygotował nam fotograf, a ostatnio zrobiliśmy sobie również książkę z naszej poślubnej podróży. Rodzicom, w ramach ślubnych podziękowań też daliśmy fotoksiążki. To świetny pomysł na prezent!

To co, przekonałam Was, że warto drukować zdjęcia? :)

A jeśli nie chcecie chować wydrukowanych fotek w albumie, może zrobicie drzewko DIY z ulubionymi zdjęciami albo domową galerię

14 komentarzy:

  1. Też drukuję :) Co prawda mniejsze ilości, ale lubię tą tradycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I fajnie :)) Ja wolę drukować hurtowo, bo tak jest mi po prostu wygodniej :)

      Usuń
  2. Piękny masz album :) Ja nie drukuję i chyba zacznę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna nie drukuję zdjęć, ale też nigdy nie zdarzyło mi się omyłkowo skasować zdjęć. Robię też kopie zdjęć na płytach. Na monitorze lepiej się je ogląda, a poza tym robimy ich miliony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oczywiście nie drukuję wszystkich, ale z nagrywania na płyty zrezygnowałam. Część nowych komputerów nie ma nawet już wbudowanych napędów CD, więc sądzę, że za kilkanaście lat płyty zostaną zapomniane, tak jak dzisiaj dyskietki, czy kasety VHS ;)

      Usuń
  4. Ja nawet nie musiałam czytać całego posta, aby wiedzieć że warto wywoływać/drukować zdjęcia! To jest super pamiątka. Wywoływanie zdjęć pamiętam jeszcze z dzieciństwa i aktualne drukowanie przypomina mi o tym :) Ja zbieram się na wywołanie zdjęć już 2 lata, ale w końcu muszę to zrobić! :D Dzięki że mi o tym przypomniałaś :) No i oczywiście warto je również zrzucić na płytki, aby przetrwały w inny sposób ;) Pozdrawiam serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zabieraj się za drukowanie zaległych zdjęć :)

      Usuń
  5. Właśnie zbieram się do wywołania mnóstwa zdjęć z moim ukochanym - naszych pierwszych wspólnych, od początku znajomości :) Zrobię to jak tylko odzyskam komputer z serwisu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Staram się drukować wszystkie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam drukować zdjęcia, a dodatkowo sama tworzę album, więc mam z tego podwójną frajdę :) zdjęcia na papierze to zdecydowanie fajniejsza pamiątka, niż te na dysku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie drukuję zdjęć, ale mam fotoksiążkę i planuję przygotowanie kolejnych :) A wszystkie fotki trzymam posegregowane i mam back up na dysku zewnętrznym, więc nic nie zginie, a ja się nie muszę martwić ogarnianiem albumów przy przeprowadzce ani gdzie je zmieścić w mikrym pokoju :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP