29.4.16

Mocno kryjący błyszczyk Golden Rose



Do Golden Rose zachodzę zazwyczaj po matowe szminki Velvet Matte, które uwielbiam (intensywna czerwień nr 17; koralowy róż nr 9). Tym razem jednak, zamiast kolejnej (niezbędnej!) szminki do mojej kolekcji, wybrałam trwały, mocno kryjący błyszczyk do ust Luxury Rich Color.

Luxury Rich Color


To seria kryjących błyszczyków, które wygładzają i nawilżają usta, nadając im połysk i intensywny kolor. Błyszczyki występują w aż 23 wariantach kolorystycznych, więc jestem pewna, że każda znajdzie tam odcień dla siebie.
Ja wybrałam bezpieczny odcień zgaszonego różu (nr 09), który świetnie sprawdzi się na co dzień.



Skład:
POLYBUTENE, OCTYLDODECANOL, TRIMETHYLSILOXYSILICATE, POLYISOBUTENE, DIMETHICONE, MICA, SILICA DIMETHYL SILYLATE, DEXTRIN PALMITATE, BORON NITRIDE, AROMA, LECITHIN, PHENOXYETHANOL, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, CITRIC ACID, OCTADECYL DI-T-BUTYL-4-HYDROXYHYDROCINNAMATE, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891, CI 15850, CI 15850, CI 45410, CI 45410, CI 15880, CI 19140, CI 42090, CI 16035, CI 77742, CI 15985, CI 77007, DICAPRYLYL CARBONATE, ALUMINUM HYDROXIDE, STEARALKONIUM HECTORITE, PROPYLENE CARBONATE, CALCIUM SODIUM BOROSILICATE, SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE, SILICA, TIN OXIDE

Błyszczyk czy szminka?


Błyszczyki uwielbiałam, gdy byłam nastolatką. Zazwyczaj były one po prostu bezbarwne lub jedynie nadawały delikatny połysk ustom. Z czasem przerzuciłam się na szminki, przede wszystkim dlatego, że nie kleją się do nich włosy i zapewniają pełne krycie. Później na rynku zaczęły pojawiać się pierwsze pomadki w płynie, łączące ze sobą konsystencję błyszczyka z trwałością i kryciem szminek. Wydaje mi się, że produktom z serii Luxury Rich Color właśnie bliżej do szminek w płynie niż do typowych błyszczyków. No, ale jak zwał, tak zwał :)


Błyszczyk Luxury Rich Color ma bardzo ładne, dość niestandardowe, ale bardzo poręczne opakowanie i wygodny w użyciu aplikator-gąbeczkę. Łatwo rozprowadza się na ustach, jednak nakładając go trzeba uważać, aby nie wyjechać poza kontur ust.

Co najważniejsze - faktycznie mocno kryje! Błyszczyk pokrywa usta piękną, błyszczącą taflą i jednolitym kolorem. Niestety za mocnym kryciem, idzie również bardzo lepka, gęsta konsystencja, która nie każdemu się spodoba. Od razu po aplikacji, błyszczyk jest mocno wyczuwalny na ustach i oczywiście nie ma bata - rozpuszczone włosy chętnie się do niego przykleją. Po pewnym czasie, połysk troszkę znika, a usta nie są już tak klejące.



Jak na błyszczyk jest naprawdę trwały, ale cudów nie ma, z trwałością standardowych szminek przegrywa z kretesem. Na ustach utrzyma się około trzech godzin, po tym czasie zaczyna się (na szczęście równomiernie!) ścierać.

Podsumowując - plus za bogatą gamę kolorystyczną, świetne krycie i przyzwoitą trwałość. Na plus również to, że błyszczyk z ust schodzi bardzo równomiernie, stopniowo tracąc na intensywności koloru, dzięki czemu nie musimy martwić się tym, że nasze usta w ciągu dnia zaczną wyglądać nieestetycznie. Błyszczyka używam całkiem często i na co dzień spisuje się naprawdę dobrze. Cena również nie odstrasza - za 9 ml produktu zapłacimy 19,90 zł.



Znacie tę serię błyszczyków? Co o nich sądzicie?

8 komentarzy:

  1. Zawsze się przed nim wzdragam bo jak pomyślę o przylepionych włosach to mi słabo.Dlatego zdecydowanie wolę pomadki bo mniej są "przylepne".

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie kryje, ale jakoś w opakowaniu kolor nie wygląda na zachęcający, ale na Twoich ustach to już bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie Ci w tym błyszczyku. Jeśli już mam wybierać, to zawsze wybiorę błyszczyk, szminek od zawsze nie lubię, nie znoszę jak wszędzie zostawiają bardzo wyraźne ślady i nie upiększaja tak subtelnie jak błyszczyk. Mnie akurat nie zależy na pełnym kryciu, bo nie podkreślam wyraźnie ust. Jednak ostatnio zamarzyło mi się więcej koloru i wymyśliłam flamaster do ust. Podobno trwały i nie zostawia śladów, zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam czerwień z tej serii, ale jeszcze jej nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jestem fanką błyszczyków, kojarzą mi się z takim zwykłym mazidłem, które skleja włosy przy wietrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kolor fioletowy i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie moje klimaty, ale u Ciebie bardzo ładnie wygląda, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP