23.1.16

Kosmetyczni ulubieńcy stycznia - krem pod oczy, baza pod cienie i krem BB

Moje kosmetyczne zakupy w ostatnim miesiącu mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Już jakiś czas temu nauczyłam się kupować tylko te produkty, które w danej chwili potrzebuję. 

Wcześniej bywało z tym różnie i zwykle kończyło się na kilku otwartych balsamach, kremach, czy szamponach, których nie byłam w stanie zużyć. 
Wreszcie zużyłam krem pod oczy AA Collagen Hial, który niestety wypadł dość przeciętnie, w związku z czym wróciłam do wersji Oil Infusion, która sprawdziła się u mnie o niebo lepiej. 




Strzałem w dziesiątkę okazała się również baza pod cienie Catrice, która trzyma w ryzach mój makijaż oczu. Ostatni ulubieniec tego miesiąca to krem BB od Lirene. Moja cera najwyraźniej była zmęczona ciężkimi fluidami, bo zmiana na lekki, multifunkcyjny podkład zdecydowanie jej służy.

Krem pod oczy AA Oil Infusion 30+


To już moje drugie opakowanie tego kremu i coś czuję, że nie ostatnie. Krem posiada treściwą konsystencję, ale mimo tego bardzo szybko się wchłania. Świetnie nawilża i odżywia okolicę wokół oczu. Skóra jest wygładzona i wygląda na wypoczętą. Krem zawiera olejek marula, koenzym Q10 i olejek arganowy.

cena: około 20 zł




Lirene Multifunkcyjny krem BB*


To bardzo lekki podkład o właściwościach matujących. Nie przepadam za ciężkimi, tłustymi i mocno kryjącymi fluidami, więc krem BB od Lirene bardzo przypadł mi do gustu. Przede wszystkim dlatego, że daje bardzo naturalny efekt i lekko matuje skórę. Konsystencja jest bardzo przyjemna - przypomina mus, a sam krem jest bardzo wydajny. Z racji tego, że poziom krycia jest naprawdę niski, podkład nie sprawdzi się u każdego. Plusem z pewnością jest to, że krem BB szybko się wchłania i ładnie stapia ze skórą, nadając jej zdrowy wygląd. Jedyny minus za to, że efekt zmatowienia mógłby być bardziej trwały (skóra zaczyna błyszczeć się po około 4 godzinach od aplikacji).

cena: około 20 zł.
*produkt otrzymany w ramach współpracy

Catrice Baza pod cienie Prime and Fine


Przy mojej tłustej cerze bez bazy pod cienie ani rusz. Przetestowałam ich naprawdę sporo (ArtDeco, Hean, Lumene ), a ostatnio sięgnęłam po bazę Catrice.
Przede wszystkim baza spełnia swoje zadanie - cienie trzymają się na niej cały dzień, nie zbierają się w załamaniach powieki i nie blakną. Kolejną zaletą jest bardzo wygodne w użyciu opakowanie. Mimo, że bardzo lubiłam bazę ArtDeco czy Hean, to wydobywanie palcem kosmetyku ze słoiczka nie do końca mi odpowiadało. Baza Catrice posiada aplikator w formie gąbeczki, dzięki czemu możemy nałożyć produkt bezpośrednio na powiekę. Ma przyjemną, kremową konsystencję i delikatny beżowy kolor.

Cena: około 15 zł




Znacie te produkty? 
Koniecznie dajcie znać po jakie kosmetyki najchętniej sięgacie w tym miesiącu!

11 komentarzy:

  1. Zaciekawiła mnie ta baza pod cienie z Catrice. Swojego faworyta w tej dziedzinie już mam ale z chęcią przetestowałabym coś nowego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem fanką bazy pod cienie firmy Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podłady BB również bardzo lubię i stosuje. Szkoda, że tak jak mówisz po 4h się już cera błyszcza to chyba się nie skuszę na niego. POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę koniecznie wypróbować bazę z Catrice :) czytałam gdzieś, że jest podobna do bazy z Urban Decay :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten krem pod oczy wygląda interesująco, ale nigdzie nie mogę znaleźć składu INCI ;(
    Bazę pod cienie też bym chętnie wypróbowała. Denkuję właśnie ArtDeco, ale mam dość słoiczkowej formy, przy moich długich paznokciach to strasznie niewygodne. A ta Catrice podbija też kolor cieni?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio zastanawiałam się nad tą bazą i w końcu wyjęłam z koszyka. Teraz żałuję...

    OdpowiedzUsuń
  7. krem pod oczy wydaje się być bardzo fajny :) o tym kremie bb nigdy nie słyszałam o dziwo o;
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój blog jest SUPER . Odwiedź też mojego http://karoandsuzy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio bardzo mnie kuszą kosmetyki Catrice, co i rusz czytam coś dobrego na ich temat :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP