25.11.15

Ślubne podziękowania dla rodziców - co dać?

To musiało być coś wyjątkowego. Coś, czego nie dałabym każdemu. Coś, co bazowałoby na wspólnych wspomnieniach i było zrozumiałe tylko dla nas. Coś co będzie pamiątką po tym wyjątkowym dniu. Coś od serca.

Przeszukałam internet w poszukiwaniu inspiracji, ale niczego ciekawego nie znalazłam. Bukiet kwiatów? Po tygodniu kwiaty zwiędną i będą do wyrzucenia. Koszyk ze słodyczami? Po nich też nie pozostanie nic, oprócz papierków, które wylądują w koszu. Lekko kiczowaty wazon z wygrawerowaną datą ślubu i podziękowaniami?


A może złoty puchar lub szklane serce do postawienia na komodzie? Z pewnością z czasem upchnięte zostałby na dnie którejś z szaf.

Fotoksiążka z podziękowaniami dla rodziców


Gdy zrozumiałam, że najlepszym spersonalizowanym prezentem od serca, będzie ten, który zrobię sama, pomysł przyszedł sam. Fotoksiążka z podziękowaniami! Na każdej stronie jedna rzecz, za którą dziękuję rodzicom, z własnymi zdjęciami, tylko nam znanymi skojarzeniami i wspomnieniami. Fotoksiążki zrobiliśmy dwie - jedną dla moich, drugą dla rodziców M. Każda była inna, z innymi zdjęciami, innymi podpisami i przede wszystkim - innymi podziękowaniami. W końcu każde z nas dziękuje rodzicom za coś innego.


Przygotowania fotoksiążki krok po kroku


Nie był to prezent, którego wykonanie zajmie kilka chwil. Obmyślaliśmy koncepcję zdjęć i treści podziękowań, przygotowywaliśmy gadżety do sesji, wykradaliśmy zdjęcia z rodzinnych albumów i szukaliśmy odpowiedniego pleneru. Samo robienie zdjęć zajęło nam dwa dni. Później została "już tylko" obróbka i złożenie fotoksiążki. Myślę jednak, że jak najbardziej było warto!

Zrobiliśmy indywidualne listy rzeczy, za które dziękujemy rodzicom, a do każdej z nich ułożyliśmy kilka słów od siebie.



Aby zdjęcia nie były nudne i monotonne, przygotowaliśmy do sesji trochę gadżetów- m.in. zdjęcia z dzieciństwa, kartki z nadrukami, wyrazy ułożone ze scrabblii, balony i kolorowe, papierowe statki.

Samo robienie zdjęć choć czasochłonne, było świetną zabawą!  Na plener wybraliśmy jezioro i las w Otominie pod Gdańskiem. Z racji tego, że był to szczyt sezonu, zdjęcia musieliśmy robić z samego rana, zanim nad jezioro zjechał się tłum plażowiczów :)



Gdzie zamówić?


Punktów oferujących druk fotoksiążek jest naprawdę sporo. My fotoksiążki przygotowaliśmy przez fotousługi Rossmanna. Spośród dostępnych formatów, wybraliśmy wariant kwadratowy 21x21 cm. Każda stworzona przez nas fotoksiążka zawiera 34 strony.




Czy było warto?


Jasne, że było! Rodzice byli zachwyceni, a prezent obejrzeli chyba wszyscy goście weselni. Wątpię, aby takie zainteresowanie wzbudził koszyk ze słodyczami czy kwiaty. Fotoksiążka będzie świetną pamiątką na wiele lat :)





Lubicie takie spersonalizowane prezenty?


Zerknijcie również na inne ślubne wpisy:

12 komentarzy:

  1. Pomysł genialny! Ciągle marzę o takiej książce tak po prostu dla siebie, ale nie mogę się zmobilizować, aby wybrać zdjęcia i ładnie je skomponować. Ale to nie tylko fajny pomysł dla samej siebie ale i tak jak piszesz dla rodziców czy nawet kogoś bliskiego, dziadków, chłopaka, przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fotoksiażka to świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny pomysł! Jest to coś co pozostaje na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł na prezent. Jeszcze nie wiem co my damy, ale chcę dać coś innego niż kwiaty czy "statuetkę" z podziękowaniami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Sama bym na to nie wpadła! Szkoda że ja już po ślubie, bo z chęcią bym podkradła pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się pomysł z fotoksiążką! Jakaś taka bardziej naturalna od filmików, które ostatnio królują. Aż żałuje, że o tym nie pomyśleliśmy rok temu. Znaczy się, pomyśleliśmy, ale nasi rodzice dostali fotoksiążki ze zdjęciami ślubnymi już jakiś czas po weselu, a taka byłaby bardziej spersonalizowana. No trudno, zrobimy im z innej okazji, dzięki za inspirację ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobry pomysł, właśnie teraz też mam rozkminę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP