28.10.15

Balea Braun - moje odkrycie października

Swoich włosów nie farbuję już od ładnych paru lat. Lubię ich naturalny, kasztanowy kolor, ale w okresie jesienno-zimowym odcień włosów staje się chłodniejszy, znikają też urocze, złote refleksy i kosmyki rozjaśnione przez letnie słońce.  

Nigdy jakoś specjalnie nie interesowały mnie kosmetyki przeznaczone do danego koloru włosów. Zawsze stawiałam na oczyszczające szampony i nawilżające odżywki. Aż do teraz. Przy okazji wycieczki do Drezna, nie mogłam nie wstąpić do drogerii DM. Wyszłam z całą siatką kosmetyków, w tym z produktami Balea Glossy Braun.


Kupiłam je z czystej ciekawości, nie spodziewając się żadnych spektakularnych efektów. Teraz żałuję, że nie wzięłam ich więcej.

szampon

Zawiera filtry UV chroniące przed blaknięciem koloru, wyciąg z henny oraz kompleks antystatyczny, który ma za zadanie zlikwidować puszenie i elektryzowanie się włosów. Ma dość gęstą jak na szampon konsystencję, ciemnobrązowy kolor i przyjemny zapach. Dobrze myje i nie obciąża włosów. Nie zawiera silikonów.

odżywka

Odżywka przeznaczona jest zarówno do naturalnych jak i farbowanych na brąz włosów. Zawiera ekstrakt z henny i pigmenty, które mają odświeżyć kolor włosów.
Podobnie jak szampon, ma brązowy kolor i mieniące się drobne drobinki. Ułatwia rozczesywanie oraz wygładza włosy nadając im ładny połysk.

Tak jak na początku wspomniałam, moje włosy w okresie jesienno-zimowym tracą jasne, letnie refleksy, a odcień brązu robi się chłodniejszy (myszowaty!) i traci swój blask.  Dlatego też najbardziej zależało mi na nadaniu moim włosom ładnego, brązowego koloru. I faktycznie, kosmetyki Balea z serii Glossy Braun w tej kwestii mnie nie zawiodły! Włosy zyskały cieplejszy i ciemniejszy odcień i powróciły moje złote refleksy widoczne w słońcu :) Skoro zauważył to nawet mój M., to zmiana musi być naprawdę widoczna!



Dla porównania - zerknijcie na to zdjęcie - tak wyglądają moje włosy, po "złapaniu" pierwszego, wiosennego słońca.

Jeśli zależy Wam na pogłębieniu Waszego brązu i macie dostęp do drogerii DM, to naprawdę polecam wypróbować ten zestaw. Cena jak najbardziej na plus, kosmetyki kosztują niewiele ponad 1 euro.


PS. Jak podoba się Wam nowy, odświeżony wygląd bloga? :)

17 komentarzy:

  1. Chętnie wypróbowałabym ten duet, jednak nie mam dostępu do dm :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie można kupić je również w drogeriach internetowych :)

      Usuń
  2. Ja będąc na koncercie w Wiedniu też wyszłam z drogerii DM z pełną torbą kosmetyków Balea. Szkoda że nie zajrzałam na dział dla włosów :-) może kiedyś jeszcze mi się uda :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja będąc na koncercie w Wiedniu też wyszłam z drogerii DM z pełną torbą kosmetyków Balea. Szkoda że nie zajrzałam na dział dla włosów :-) może kiedyś jeszcze mi się uda :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja będąc na koncercie w Wiedniu też wyszłam z drogerii DM z pełną torbą kosmetyków Balea. Szkoda że nie zajrzałam na dział dla włosów :-) może kiedyś jeszcze mi się uda :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie kompletnie się ten zestaw nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie kosmetyki Balea nie zachwycają niestety :( Kiedyś, przy okazji wizyty w Niemczech rzuciłam się na DM i wyszłam z pełnymi reklamówkami szamponów, odżywek, żeli pod prysznic, jednak nic mnie nie urzekło na tyle by kupić ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie trafiłam jeszcze na żadnego bubla :)

      Usuń
  7. Jaka szkoda, że Balea nie ma sklepów w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
  8. To super, że tak zadziałały na Twoje włosy. Może i ja kiedyś spróbuję wersji blond :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że u Ciebie ta seria zdaje egzamin. U mnie wprawdzie wpływa pozytywnie na kolor, ale zbyt słabo nawilża włosy.

    PS Bardzo podoba mi się odświeżony wygląd bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa propozycja, również wypróbuję, mam nadzieję, że na moje brąz włosy również to zadziała. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP