7.7.15

Meble z palet na balkon

Na meble z palet zwróciłam uwagę już jakiś czas temu. W prawdzie na zrobienie z nich łóżka raczej bym się nie zdecydowała, ale jako meble ogrodowo-balkonowe? Czemu nie. 

Wydawało mi się, że wykonanie takich  mebelków to nic trudnego. Wystarczy kupić palety, trochę je przyciąć, machnąć farbą i gotowe! No, niestety tak różowo nie było, ale dla takiego efektu końcowego warto było się trochę pomęczyć. Paletowe meble prezentują się na balkonie naprawdę fajnie i wreszcie mamy gdzie siedzieć w letnie, ciepłe wieczory!


Gdzie kupić palety?

Palety kupiliśmy w skupie. Zależało nam na jak najniższej cenie, więc nie zdecydowaliśmy się na zakup nowiuśkich sztuk (koszt takich był prawie dwukrotnie wyższy). Wybraliśmy takie, które prezentowały się nieźle, jednak nie będę czarować - do ideału było im daleko. Stwierdziliśmy jednak, że jak się je wyszlifuje i pomaluje, to będą cacy. No...prawie ;)

Najważniejsze - plan działania

Sporo czasu zajęło nam stworzenie ostatecznej koncepcji rozmieszczenia palet. Układ balkonu niestety nam tego nie ułatwiał. Długi, ale za to szeroki tylko na jakieś 1,5 metra. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na paletowy narożnik w jednym kącie balkonu i ławkę po drugiej stronie balkonu. My już na początku popełniliśmy pierwszy błąd - najpierw kupiliśmy palety (ilość na oko), a dopiero potem zaczęliśmy zastanawiać się jak je ustawić. Wam zdecydowanie polecam zabrać się do tego w odwrotnej kolejności :)



Przycinanie, szlifowanie, malowanie

 Koncepcja jest - czas przystąpić do roboty. Samo przycinanie poszło o dziwo najsprawniej ze wszystkich prac. Szlifowanie też poszło gładko, przede wszystkim dzięki automatycznej szlifierce. Niestety, przy malowaniu zaczęły się schody. Stwierdziliśmy, że wybierzemy lakierobejcę, bo wydawała się nam najbardziej odpowiednia do pomalowania drewna. Kremowa biel na próbniku prezentowała się naprawdę ładnie i dawała efekt pełnego krycia, o który nam chodziło. No, niestety rzeczywistość wyglądała nieco inaczej. Palety piły bejcę w ogromnej ilości i wydalibyśmy sporą sumę na ich pomalowanie, więc przerzuciliśmy się na białą emalię. Żałuję, że nie zrobiliśmy rozeznania wcześniej - zaoszczędzilibyśmy nie tylko kilkadziesiąt złotych wydanych na puszkę bejcy, ale i sporo czasu włożonego w malowanie palet. Malowanie emalią szło o wiele sprawniej i po dwóch warstwach efekt krycia w pełni nas satysfakcjonował. Boki i oparcia zostały pomalowane na różne odcienie błękitu (mieszając w różnych proporcjach emalię w intensywnym, niebieskim kolorze z bielą).
Emalia jest podobno odporna na czynniki atmosferyczne (w tym mróz i wilgoć). Zobaczymy jak palety będą wyglądały po zimie :)


Ile to kosztuje?

Do zrobienia naszego kompletu wypoczynkowego wykorzystaliśmy siedem europalet - koszt każdej to 16 zł. Ze względu na kształt mebli na jaki się zdecydowaliśmy było sporo odpadów (zwłaszcza, przy docinaniu palet na narożnik).

Na pomalowanie całości zużyliśmy 3 litry emali alkidowej (łączny koszt ok. 60 zł). Mała, niebieska puszka emali to koszt około 13 zł - tej sporo jeszcze nam zostało. Do tego doszły jeszcze akcesoria malarskie (pędzel i wałek) za około 20 zł i papier ścierny - jakieś 5 zł.



Podsumowując wszystkie wydatki, uzbierała się całkiem niemała sumka. Na wykonanie palet wydaliśmy trochę ponad 200 zł.

Dodatki

W IKEI kupiliśmy materiały z myślą o uszyciu poduszek. Wybór tkanin jest tam całkiem spory, a ceny są naprawdę przyzwoite. Za materiał na sześć poduszek o wymiarach 50x50 cm zapłaciliśmy niecałe 30 zł. Do tego doszedł jeszcze koszt wkładów - wzięliśmy najtańsze (5 zł/sztuka).  Poduchy uszyła nam moja mama :) Wyszły świetnie i pasują idealnie do paletowych mebli.



Za stolik posłuży nam mały bęben do kabli. Górną i dolną część szpulki też pomalowaliśmy na biało, a nogę chcemy owinąć jutowym sznurkiem. Jak będzie gotowa to na pewno pokażę ją w całej okazałości :)

Nie mogłabym nie wspomnieć też o kwiatach. To one w głównej mierze odpowiadają za przytulny klimat na balkonie. Muszę pomyśleć o jakimś zamienniku dla bratków, bo te powoli już przekwitają. Za to lawenda ma już coraz większe pąki i lada dzień rozkwitnie :)


Tak na dobrą sprawę mogliśmy pójść do pierwszego, lepszego marketu budowlanego i kupić balkonowy stolik z krzesłami. Zaoszczędzilibyśmy sporo czasu, a koszt pewne wyszedłby podobny. Jednak nie mielibyśmy wtedy jedynych w swoim rodzaju mebli, które z pewnością są o wiele wygodniejsze od krzesełek i satysfakcji, że wykonaliśmy je sami :)

A jak wyglądają Wasze balkony? :)

28 komentarzy:

  1. Piękne są te meble, zawsze doceniam własnoręcznie zrobione rzeczy :)
    Zastanawiam się tylko czy palety nie będą drapać np. gołych ud, przydałby się kocyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są wyszlifowane więc nie drapią :) Ale planujemy na następny sezon zrobić siedziska z pianki tapicerskiej :)

      Usuń
  2. Oryginalnie i po swojemu. Super. Ja mam dwie lewe ręce i pewnie bym się poddała. Chociaż, może namówię męża. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się takie rękodzieło. Na moim balkonie niewiele się zmieści, ale fajnie byłoby mieć takie mebelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można je tak przyciąć, aby się zmieściły :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. znam ten ból- w wynajmowanym, studenckim mieszkaniu też go nie miałam...

      Usuń
  5. Genialny pomysl! :) Mnie zauroczyly poduchy, szkoda ze mnie ma kto mi uszyc poszewek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poduszki wyszły genialnie i już przymierzam się, aby kupić materiał na kolejne :))

      Usuń
  6. sasiedzi maja takie szyby balkonowe i pare razy wypadlY:( a meble cudo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszej szybki raczej nic nie ruszy - trzyma się mocno:)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy pomysł, fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam na balkonie własnej roboty narożnik z palet i marzy mi się taka szpulka. Gdzie ją kupiłaś? Widziałam ogłoszenia na olxie, ale może gdzieś można kupić stacjonarnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popytaj w hurtowniach elektrycznych, w skupach palet też się czasem trafiają i dają je za darmo. My swoją mamy właśnie z hurtowni :)

      Usuń
  9. świetny pomysł z tymi paletami ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Palety mają potencjał, mnóstwo opcji wykorzystania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, ja się również zabieram za paletowy narożnik na balkonie :) Ciekawe jak u mnie wyjdzie.. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow. Piękne. Ja też sam pomalowałem znalezioną paletę a poduchy kupiłem z polecenia na sklep.bluepillow.pl. Wyszło pięknie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam łóżko z palet i szczerze mówiąc nie zamieniłabym go już na żadne inne. Do tego mega wygodny materac ekologiczny i mamy całość super eko, bio, natura. ;-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP