28.3.15

Maybelline Go Extreme i Mega Plush - jak się sprawdziły?

Żółty klasyk Colossal volum od Maybelline to jeden z moich ulubionych tuszów. Zawsze, prędzej czy później, po mniej lub bardziej udanych eksperymentach do niego wracam. To mój pewniak - intensywna czerń, dobre pogrubienie i wydłużenie rzęs oraz brak obsypywania się tuszu. 

W ofercie Maybelline pojawiło się ostatnio sporo unowocześnionych wersji tego żółtego klasyka. Ja skusiłam się na maskary Colossal Volum` Go Extreme! Leather Black oraz Mega Plush Volum’ Expres. Jak się sprawdziły? Czy okazały się lepsze od standardowej wersji?


No,  niestety nie.

Według producenta Mega Plush  ma postać żelu- musu, a delikatna formuła tuszu ma dbać o nasze rzęsy nadając im mega objętość. Elastyczna szczoteczka ma ułatwić precyzyjne nałożenie tuszu. Brzmi fajnie. Jak jest w praktyce? No, niestety złamana, ruszająca się szczoteczka jest strasznie irytująca i na pewno nie pomaga w nakładaniu tuszu. 




Kolejny minus - maskara w prawdzie jest czarna, ale do intensywnej czerni jednak jej daleko. Pogrubienie? No kurczę, gdzie jest ta obiecywana mega objętość? Tusz delikatnie muska rzęsy dając naprawdę ledwo zauważalny efekt. Przy próbie nałożenia kilku warstw, rzęsy zaczynają się sklejać tworząc pajęcze nóżki. No cóż, Mega Plush moim ulubieńcem na pewno nie zostanie.




Go Extreme! byłby naprawdę fajnym tuszem, gdyby nie jedno ale. Czerń jest intensywna, pogrubienie całkiem niezłe, szczoteczka dobrze rozdziela rzęsy, a tusz się nie obsypuje. Niestety po kilku godzinach od aplikacji, maskara odbija się na górnej powiece. 




Mając dość eksperymentów (przynajmniej na jakiś czas) wracam do mojego żółtego pewniaka. Przynajmniej mam pewność, że mnie nie zawiedzie :)

A niżej możecie zobaczyć jak tusze prezentowały się na rzęsach. Aby uzyskać efekt zbliżony do jednej warstwy Go Extreme! musiałam nałożyć aż trzy warstwy Mega Plush:





Znacie te maskary? Co o nich myślicie? :)

17 komentarzy:

  1. Nie miałam tych tuszy. O turkusowym są w zasadzie same ze opinie. Mogliby zamiast wypuszczać coraz to nowe maskary, dopracować bardziej formułę choć jednej. Ale widać o ilość nie jakość im chodzi :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mialam czarna i zolta wersje. Zolta lepsza od czarnej, ale i tak wole ta standadtowa wersje colosal. Zawsze kusza mnie nowosci, a potem i tak wracam do pewniaka. Teraz mam nowa zlota miedziana, ale tez nie jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam je z blogów i muszę przyznać, że podoba mi się efekt Go Extreme.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam Mega Plush i jak na moje rzęsiste standardy dawał słaby efekt :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie odczucia, coś im ten tusz nie wyszedł...

      Usuń
  5. Tych akurat nie mam, ale mam żółtego Collosala i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zawsze wracam do żółtego Collosala :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam ten w błękitnym opakowaniu, ale źle malowało mi się nim rzęsy, bo szczoteczka wydawała mi się jakaś taka 'za lekka'. Mam natomiast ochotę wypróbować nowość Maybelline, ten tusz Lash Sensational ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. Go Extreme mnie bardzo kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam podobne odczucia.. Go Extreme też mi się odbija na górnej powiece, ale jest bardzo fajnym tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, gdyby się nie odbijał na powiece, to nie miałabym mu nic do zarzucenia ;)

      Usuń
  10. Go Extreme! mam już drugie opakowanie - ostatnio jakoś szybko zużywam tusze - i jestem bardzo zadowolona. Nie odbija mi się na górnej powiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie sprawuje się bez zastrzeżeń :))

      Usuń
  11. Ja mam dokładnie tak samo z Colossal volum, mój ulubieniec. Mój klasyk, mój ideał. Nie raz podchodziłam do tej dwójki ale jakoś nie lądowały w koszyku. Zaciekawił mnie ten różowy odpowiednik CV, LASH SENSATIONAL. Pewnie niedługo sprawdzę go w akcji ponieważ ma taką szczoteczkę jak lubię. A jak nie będzie dobry to wrócę standardowo do Colossala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa tej nowej maskary :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP