30.1.15

Moje Kringle candle


Miłość do wosków nie słabnie,  a kominek odpalamy prawie codziennie. Nie ma nic milszego niż roztaczający się wieczorem po mieszkaniu przyjemny zapach. 
W ostatnim czasie najczęściej sięgam po Kringle candle. Yankee poszły troszkę w odstawkę.
Dlaczego? Przede wszystkim Kringle mają wygodniejsze opakowanie, wosk łatwiej się łamie i jest go więcej. Dokładne porównanie wosków znajdziecie tutaj
Bardzo się cieszę, że w Gdańsku pojawiło się stacjonarne stoisko wosków kringle, bo nie lubię zamawiać zapachów w ciemno.


Cozy cabin (przytulna chatka)


Zapach palonego drewna w kominku połączony z lekką nutą leśnego igliwia. Zamykając oczy można faktycznie wyobrazić sobie małą, górską chatkę, poczuć ciepło kominka z trzaskającym drewnem i podziwiać zimowy krajobraz za oknem. Cozy cabin to ulubiony zapach mojego M.


Wild hollyberry (dziki ostrokrzew)


Kolejny świąteczny zapach łączący słodycz owoców z delikatnym zapachem sosny. Przyjemny dla nosa, lekki i niemęczący zapach.


Snow capped fraser (ośnieżone drzewa)


Następna, bardzo udana mieszanka leśnych zapachów. Aromat sosnowych igieł, rześkie powietrze i płatki prószącego śniegu. Wosk przypomina mi Snow in Love od Yankee Candle, który w zeszłym roku był moim zimowym ulubieńcem.


Sugar plum (słodka śliwka)


Zapach kojarzy mi się ze świeżo upieczoną śliwką połączoną ze skarmelizowanym cukrem. Trochę jak śliwki z mojego śliwkowego placka. Słodkie i soczyste. Zapach intensywny, ale nie męczący. Słodki, ale nie mdlący. Mój jesienny faworyt.


Fields of Heather (wrzosowisko)


Uwielbiam jesienne spacery po leśnych wrzosowiskach. Wosk przenosi nas właśnie w sam środek kwitnących wrzosów. Polecam palić go w niewielkich ilościach. Jest bardzo intensywny i w większym stężeniu potrafi troszkę męczyć.





Swoją drogą bardzo podobał mi się poprzedni design etykietek wosków (np. wrzosowisko, słodka śliwka). Troszkę szkoda, że wprowadzili nowe, ale rozumiem potrzebę zmian :) A Wam? Które opakowania podobają się bardziej?




Znacie Kringle? Jakie zapachy polecacie?

15 komentarzy:

  1. W moim zbiorze jest więcej wosków z Yankee, choć i jeden rodzynek się znalazł: Home for Christmas z kolekcji świątecznej. Za cel postawiłam sobie wykorzystanie wszystkich wosków, które u mnie zalegają. Kolejne, które zakupię pewnie będą z Kringle.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tylko jeden wosk z Kringle i podbił moje serce przede wszystkim intensywnością zapachu oraz ogólnym walorem estetycznym (w porównaniu do YC). Polecam Ci zapach mango, choć to raczej taki letni zapach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam i na pewno go kupię- na lato będzie idealny :)

      Usuń
  3. Strasznie jestem ich ciekawa, i zbieram się z zamiarem kupna już od jakiegoś czasu :) Fajnie, że napisałaś o nich co nie co :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj bardzo chciałabym ja powąchać :). Uwielbiam jesienno-zimowe, leśne zapachy, więc czuję, że mogłam je polubić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że przypadłyby Ci do gustu :))

      Usuń
  5. Ja ostatnio też częściej zamawiam Kringle i jestem zachwycona. Moim ulubieńcem stał się Melon i Mango.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mango wąchałam i na pewno je kupię :)

      Usuń
  6. Wyglądają rewelacyjnie, ale nie jestem przekonana do zapachów - kiedyś w perfumerii wąchałam dwa i nie przypadły mi do gustu, ale może po prostu źle trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat trafiłaś na jakieś nieciekawe zapachy- wybór jest ogromny i jestem pewna, że każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  7. Super - nareszcie jakaś alternatywa dla YC:).

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz o nich słyszę! Zawsze tylko Yankee Candle i Yankee Candle. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję wypróbować Kringle, jednak nigdy ich jeszcze w Niemczech w sprzedaży stacjonarnej nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze ich nie miałam, ciekawe czy są gdzieś stacjonarnie w Warszawie. Póki co palę YC :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam leśne zapachy :) Kapitalnie oczyszczają mi drogi oddechowe oraz działają iście kojąco i relaksująco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również uległam magii Kringle Candle bezpowrotnie :) I także zakupuję je tam gdzie Ty, w filii w Gdańsku w galerii Manhattan ;) Cieszy mnie to bardzo, że można je powąchać stacjonarnie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP