12.10.14

Makijażowy niezbędnik na jesień

Jesień w pełni, pora wraz z sandałkami i sukienkami schować do szafki letnie kosmetyki. 

Perłowe, pastelowe cienie ustąpiły matowym brązom, kolorowe kredki wyparł czarny eyeliner, a i po rozświetlające róże sięgam coraz rzadziej. Moja jesienna paleta barw przypomina mi spadające z drzew liście - nie zabraknie w niej pomarańczy i brązów, a i  miejsce znajdzie się też dla zgniłej zieleni. 

Zaskakujące jak upodobania zmieniają się wraz z kolejnymi porami roku.

Róż


Latem sięgam po rozświetlające różowe odcienie, jesienią zamieniam je na brzoskwinki i pomarańcze z matowym lub satynowym wykończeniem. Moim ostatnim odkryciem jest brzoskwiniowy róż Joko z serii Finish your make-up (nr 4). Śliczny odcień, przyjemna aplikacja i naturalny efekt - to lubię!


Cienie

Tutaj również królują odcienie brzoskwini i pomarańczy. Pięknie współgrają z wszelkiego rodzaju brązami. Moimi faworytami są matowe cienie z Inglota: czekoladowy brąz (nr 360 ), ciemny, chłodny brąz (nr 378 ), brzoskwinia (nr 361) i pomarańczka (nr 383). Jesienią nie rozstaję się z nimi. Cienie nakładam zawsze na bazę - przez ostatnich kilka  miesięcy używam mega wydajną bazę Urban Decay, która oprócz utrwalenia cieni, również pięknie rozświetla powiekę.

Eyeliner


Czarna kreska to podstawa mojego makijażu. Latem częściej sięgam po kredki, ale jesienią wracam do wyrazistej kreski namalowanej eyelinerem. Liquid liner od Catrice (nr 010 Dating Joe Black) sprawdza się całkiem nieźle, choć aplikacja pędzelkiem wymaga o wiele większej wprawy niż malowanie kresek eyelinerem w pisaku.



Maskara


Koniecznie czarna, wydłużająca i pogrubiająca. Bardzo polubiłam się z tuszem Cover Girl lash blast volume, który niestety powolutku już mi się kończy. Szkoda, że u nas ta marka nie jest dostępna.





Szminki


Latem królowały różowe błyszczyki. W prawdzie na co dzień sięgam po balsamy do ust, ale jeśli już stawiam jesienią na kolor, to są to odcienie pomarańczowe lub koralowe. Mój absolutny hit - orange z Kobo!




Jak wygląda Wasz jesienny makijaż?

20 komentarzy:

  1. Ja jesienią wolę mocniejsze pomadki, śliwki, kolory wina, czerwienie są w porządku. Makijaż oczu podobnie jak Ty, obowiązkowo eyeliner, jeśli chodzi o cienie to dużo brązów, burgundy, beże. Zmieniam też podkład na jaśniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odcień różu i cieni 360 i 378 jak najbardziej w moim guście. Do odcieni pomarańczu w makijażu oka i ust jakoś nie mogę się przekonać. Nie służą mi takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłaś także w moje gusta :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten czekoladowy brąz z Inglota jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój jesienny makijaż też wygląda nieco inaczej niż wakacyjny :) Po eyeliner sięgam bardzo często, ale z kolorowych (tzn. niebieska, turkusowa czy fioletowa) kredek nie zamierzam prędko rezygnować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W moim jesiennym makijażu póki co króluje burgundowa pomadka z Catrice z jednej z limitek :) W lecie stawiam na kolorowe oko albo intensywnie różowe usta, jesienią zaś wracam do klasyki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesień sprawiła, że zaopatrzyłam się w fioletowe pomadki:) Różu raczej nie zmienię, ponieważ źle wyglądam w ciepłych odcieniach. Chętnie natomiast sięgnę po zielone cienie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ostatnio podkreślam delikatnie brwi, maluję mocniej rzęsy i nakładam jakąs widoczną pomadkę i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie bym sięgnęła po ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jeszcze nie przeszłam na jesienny makijaż,gdyż pogoda jest tak piękna,że aż mi się nie chce :D jednak pomału bd trzeba i na pewno na ustach zawitają mocne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość kobiet sięga jesienią po szminki w intensywniejszych kolorach :)

      Usuń
  11. Cover girl to w Europie Max Factor :) http://nissiax83.blogspot.de/2013/09/czy-tusz-max-factor-jest-rzeczywiscie.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP