26.6.14

Książka na czerwiec: Troje

Projekt książka, czyli po prostu moje noworoczne postanowienie, że każdego miesiąca przeczytam chociaż jedną książkę. Jak na razie plan zrealizowany w 100%.

W maju zaczytywałam się w "Szukając Noel", natomiast czerwiec należał do książki "Troje" Sarah Lotz. W tym miesiącu na mojej książkowej półce pojawiło się również kilka nowych pozycji.
Zafascynowana podróżniczymi audycjami w radiu Beaty Pawlikowskiej, wreszcie skusiłam się na jedną z jej książek. Wybór padł na "Blondynkę na czarnym lądzie".

Kolejna nowość to "Kobiety, które zawładnęły Europą. Najpotężniejsze królowe", czyli życiorysy  europejskich monarchiń od XVI wieku do współczesności. Obie książki czekają na przeczytanie- pewnie w lipcu zabiorę się za którąś z nich. Planuję również, aby na April's blog kącik czytelniczy zagościł na stale i raz w miesiącu pojawiał się właśnie post o przeczytanych książkach. 

Wracając do książki czerwca. Pod koniec maja wydawnictwo Akurat zaproponowało mi przeczytanie najnowszej powieści Sarah Lotz.
Troje to nietypowy thriller o katastrofach lotniczych, a że uwielbiam trzymające w napięciu powieści postanowiłam po tę pozycję sięgnąć.

Czarny czwartek, czyli dzień, w którym miały miejsce cztery katastrofy lotnicze. W cudowny sposób ocalała z nich tylko trójka dzieci. Bobby, Jessica i Hiro. Ludzie zaczynają snuć przeróżne, coraz bardziej przerażające hipotezy - od ataku terrorystycznego, po najazd obcych, aż po zbliżającą się apokalipsę i przybycie czterech jeźdźców.



Co odróżnia Troje od innych książek? Tak naprawdę to powieść w powieści. W środku znajdziemy reportaż autorstwa amerykańskiej dziennikarki Elsbeth Martins "Czarny czwartek. Od katastrofy do spisku". Przyznaję, jestem przyzwyczajona do tradycyjnych powieści i na początku nie mogłam przestawić się do paradokumentalnej formy, w jakiej napisane jest Troje. Jednak, to właśnie dzięki temu opis wydarzeń staje się naprawdę bardzo realny. Troje, to zbiór wywiadów, maili i zapisków rozmów z rodzinami ocalałych dzieci i świadkami wydarzeń.
Różne punkty widzenia, różne teorie spiskowe, rosnące napięcie i mnóstwo niedomówień. Tak naprawdę, do ostatnich stron książki nie wiemy, czy katastrofy były tylko nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności, czy faktycznie z ocalałymi dziećmi jest coś nie tak. Zakończenia rzecz jasna nie zdradzę :) 

Jeśli lubicie książki sensacyjne i thrillery, to jak najbardziej mogę Wam polecić tę pozycję.


A jaka jest Wasza książka czerwca?


Ja aktualnie studiuję instrukcję obsługi aparatu i poradniki fotograficzne ;) Na razie jeszcze nie do końca ogarnęłam wszystkich funkcji lustrzanki i  robię zdjęcia na pełnym automacie.  Ale i tak już zdążyłam się w niej zakochać i utwierdziłam się w przekonaniu, że jej zakup był dobrą decyzją. Więcej o spełnianiu moich marzeń przeczytacie tutaj.

3 komentarze:

  1. ja czytam namiętnie powieści A.Christie, aktualnie "Samotny Dom" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie skończyłam "Pana Lodowego Ogrodu". Ubolewam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię thrillery, ale nie wiem, czy przypadłaby mi do gustu taka forma jak zbiór wywiadów itp.
    U mnie jest kilka książek czerwca, teraz czytam "Czyściciela", a wcześniej wciągnęłam "Niezgodną", jeszcze kilka tytułów wpadło w tym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP