9.6.14

Relaksujące kule do kąpieli DIY


Po stresującym, męczącym dniu nie ma nic lepszego od relaksującej, długiej kąpieli w wannie, z aromatycznymi olejkami, świeczkami i uspokajającą muzyką.
A jak już wiecie, stres ma nie tylko wpływ na naszą psychikę, ale odbija się również na naszym zdrowiu i stanie skóry.

Warto więc zadbać o odpowiedni relaks i wypoczynek, aby organizm mógł się zregenerować. Do wyciszającej kąpieli polecam dorzucić  musujące, lawendowe kule. Lawendę wybrałam nie przypadkowo - roślina ta jest znana przede wszystkim, ze swoich właściwości uspokajających.


Takie kule z łatwością zrobicie same za niewielkie pieniądze. Będą nie tylko świetnym umilaczem podczas kąpieli, ale sprawdzą się również jako drobny upominek dla bliskich - wystarczy zapakować je do niewielkich,  materiałowych woreczków, lub owinąć celofanem.




Czego potrzebujemy?

  • 1/2 szklanki sody oczyszczonej
  • 1/4 szklanki kwasku cytrynowego
  • olej/oliwa
  • suszona lawenda
  • lawendowy olejek zapachowy


Jestem pewna , że bez problemu dostaniecie  wszystkie składniki. Sodę i kwasek kupicie w każdym sklepie spożywczym, a po lawendę zajdźcie do sklepu zielarskiego. Olej może być dowolny - ja pod ręką  miałam akurat migdałowy, ale równie dobrze może to być oliwa, czy zwykły olej rzepakowy/słonecznikowy. Jeżeli nie przepadacie za zapachem lawendy możecie wykorzystać każdy inny olejek zapachowy.


W miseczce mieszamy wszystkie suche składniki (soda, kwasek, zioła), a następnie powoli dodajemy olej. Wszystko dokładnie mieszamy, powstała papka powinna przypominać mokry piasek. Olej dodawałam na oko, więc nie powiem Wam ile go ostatecznie zużyłam. Przekładamy masę do foremek, dobrze ją dociskając. Jeżeli nie macie foremek, to spokojnie możecie uformować z masy kulki. 
Wkładamy je na godzinkę do lodówki, a później suszymy w przewiewnym miejscu. Gdy już trochę podeschną (po kilku godzinach), wyciągamy "kule" z foremek i zostawiamy do całkowitego wyschnięcia na ręczniku papierowym. Następnego dnia powinny być już gotowe do użytku :)





Teraz nie pozostaje nic innego, jak nalać gorącej wody, wrzuć aromatyczne, musujące kule do wanny i porządnie się zrelaksować!


A jak już się odstresujecie to zachęcam do wzięcia udziału w konkursie. Na wasze zgłoszenia czekam jeszcze tylko kilka dni!








Do usłyszenia!

14 komentarzy:

  1. Tyle razy chcialam zrobic takie kule, a na koncu i tak je kupowalam. Moze kiedys sie zmobilizuje i zrobie swoja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, zrób! To naprawdę nic trudnego, a jaka satysfakcja, że zrobiło się je samemu:D

      Usuń
  2. Fajne kule :) Jakbym miała wannę pewnie lubiłabym takie gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kule sprawdzą się też przy moczeniu stóp w misce :)

      Usuń
  3. Takie kule to fajna sprawa. Ja zawsze do kąpieli dosypywałam standardowo - różne sole zapachowe i peelingujące. Trzeba wreszcie wypróbować czegoś innego :) najfajniejsza jest satysfakcja ze zrobienia ich samemu.
    Pozdrawiam, Angelika.
    sensationbook.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie - satysfakcja, że zrobiło się je samemu jest najlepsza :))

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z całą pewnością zabiorę się za ich wykonanie. A próbowałaś już dodawać jakiś innych ziół lub olejków prócz lawendy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam lawendę, więc zawsze wykorzystuję ją :) Może na sezon jesienny zrobię kule z olejkiem pomarańczowym i cynamonem :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. W takich chwilach tak strasznie żałuję, że nie mam wanny ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kule wyglądają super. Chyba spróbuję takiego relaksu w swojej wannie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP