28.5.14

Nie chce mi się


W łazience czeka sterta ubrań do wyprania, mieszkanie woła o odkurzenie, na pulpicie laptopa foldery ze zdjęciami do obrobienia mnożą się z dnia na dzień, a zeszyt do nauki angielskiego od kilku tygodni leży w kącie szafki. W zasadzie coś bym porobiła, ale nie bardzo wiem w co ręce wsadzić, no i najzwyczajniej w świecie nie chce mi się.

Miał dzisiaj pojawić się wpis z recenzją peelingu albo przepis na kurczaka po tajsku, ale dopadło mnie takie niechciejstwo, że nie ma szans, abym zebrała się do kupy i go dodała. Co gorsze ostatnio coraz częściej w głowie pojawia mi się myśl "nie chce mi się". Powiedzcie, że czasem też macie takie dni...


Poszłabym na zakupy, ale tak w zasadzie nie chce mi się ruszać z domu. Upiekłabym ciasto, ale nie chce mi się stać godzinami w kuchni. I tak dalej i tak dalej. Najchętniej położyłabym się na kanapie i po prostu gapiła się w sufit. Oj, chyba potrzebuję urlopu, na już. 

W parze z moim niechciejstwem idzie też niezdecydowanie. Ot, taka scenka rodzajowa, po przyjściu z pracy i zjedzeniu obiadu:

M: co dziś robimy?
ja: nie wiem...
<M. rzuca pomysłami, gdzie możemy się wybrać, aby nie siedzieć w domu>
ja: ...nie wiem, poszłabym gdzieś, ale nie wiem gdzie, a w sumie to mi się nie chce. Ale w domu też siedzieć mi się nie chce...
M: o_O


Także ten... same widzicie, że nie jest ze mną najlepiej, ale obiecuję zebrać się do kupy i od czerwca ruszę ze wpisami pełną parą. Na pewno!

Tymczasem zachęcam Was do odwiedzenia mnie na instagramie, ta pojawiam się ostatnio częściej niż na blogu. Przypominam również o konkursie Lirene - zgłoszenia przyjmuję tylko do piątku :) Aby dowiedzieć się więcej kliknijcie w obrazek w pasku bocznym bloga.

No, ponarzekałam sobie i od razu mi lepiej :) Dajcie znać, czy Was też czasem dopada takie niechciejstwo i jak sobie z nim radzicie.

Do usłyszenia niebawem!




38 komentarzy:

  1. Mi ostatnio ciągle się nie chce ;) Zaczęłam wakacje i po prostu nic nie robienie mnie dopadło. Rezygnuję z wyjść, bo wolę się poobijać i poczytać czy też obejrzeć serial. Obawiam się, że to jest zaraźliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chciałabym już mieć urlop i móc sobie leżeć i nic nie musieć :))

      Usuń
  2. Oj wiem o czym mówisz ... Mam to na wciąż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff, czyli nie jestem w tym sama :)

      Usuń
  3. A myślałam że już ze mną jest coś bardzo nie tak...

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam, że czytam o sobie. Ostatnio jestem w identycznym stanie. Próbuję się zmotywować, ale marnie mi to wychodzi. Mam nadzieję, że kiedyś mi się zachce i Tobie życzę tego samego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby! Na dłuższą metę taki stan jest męczący! :)

      Usuń
  5. Gdy czytałam ten wpis myślałam że czytam o sobie, mnie również dopadła ogromna niemoc...
    Na głowie mieszkanie, praca, egazminów mnóstwo a chęci do czegokolwiek brak...
    Mniejmy nadzieję że kolejne dni będą lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to jakieś pocieszenie, że nie jest się samemu w takim stanie :))

      Usuń
  6. Oj zdecydowanie.. czuję, że do weekendu to ja już nic nie zrobię.. Do prasowania zbieram się od poniedziałku.. Może jakieś przesilenie wiosenne? A na dokładkę mam jeszcze intensywny okres w pracy.. byle do piątku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że to jakieś przesilenie, byle szybko minęło!

      Usuń
  7. Powinnam mieć już napisaną pracę dyplomową, no ale.... nie chce mi się! Potrzebuję na to lekarstwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, aby jednak praca się szybciutko napisała :))

      Usuń
  8. Rozumiem Cię doskonale ;) Dupki ruszyć się nie chce, ale spraw do pozałatwiania i obowiązków związanych ze szkołą tyle, że głowa boli. Stanowczo potrzebuję już wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się przełamałam - i walczę z chciejstwem - chcę sprzątać, pisać, skakać, tańczyć...!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo...pożycz trochę swojego zapału :D

      Usuń
  10. Ja niestety mam to samo ostatnio. Nic, kompletnie nic się nie chce. Ale dzisiaj przekroczyłam próg lenistwa. Cały dzień w łóżku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, zazdroszczę, ja niestety nie mogę sobie pozwolić na takie całodniowe leżakowanie ;)

      Usuń
  11. Oj nie doceniałam swojego życia, kiedy mi się nie chciało i mogłam ;) Teraz jak jest maluch na świecie nic go nie obchodzi, że brzydka pogoda, że mamę boli głowa, że zmokła na spacerze. Nie ma nie chce mi się, trzeba działać :D WIęc doceniaj kiedy możesz hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. żeby mi się chciało jak mi się nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dopada non stop, ale staram się z tym walczyc, choć pogoda - deszczowo i wietrznie - mi w tym nie pomaga :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście pogoda ma się polepszyć :)

      Usuń
  14. U mnie takie niechciejstwo pojawiło się na początku tego roku. Co gorsza doszły do tego problemy zdrowotne i proces "nie chce mi się" i "jestem do niczego" pogłebił się do kosmicznych rozmiarów. W poprzednim tygodniu byłam jednak w rodzinnym domu. Cały tydzień bez laptopa, facebooka, telefon wyłączony, temperatura sięgająca 30 stopni plus piękne słońce i chwile z bliskimi dały mi niesamowicie pozytywną energię na najbliższe dni i miesiące (mam taką nadzieję).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki weekendowy reset potrafi zdziałać cuda :)

      Usuń
  15. Rozumiem, mnie też się nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, doskonale to znam! Na pocieszenie powiem - to mija!

    OdpowiedzUsuń
  17. oj tak dzisiaj szczególnie miałam taki dzień - nie mam pomysłu jak sobie z tym radzić również chetnie poczytam jakieś rady :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę jakąś skuteczną metodę, to na pewno się nią podzielę :)

      Usuń
  18. Ojj mnie dzisiaj dopadło takie niechciejstwo, marzyło mi się łóżko i oglądanie filmów przez cały dzień ale Mój mnie powyciągał trochę i dzień jednak poza domem był. Chyba każdy ma takie dni, w których marzy tylko o łóżku i nic nierobieniu, więc spokojnie, minie :)

    Pozdrawiam,
    Pat.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja najchętniej dziś przespałabym cały dzień ... co za okropna pogoda! :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP