14.5.14

Mój ulubieniec: pomarańczowa szminka Kobo


Długo szukałam fajnej pomarańczowej szminki. Jedne wpadały za bardzo w czerwień, inne były zbyt żółte. Swój ideał znalazłam w szafie KOBO. Jest to pomadka nr 110 o nazwie "orange". Z tej samej serii mam jeszcze tangerine rose i również bardzo ją lubię. Szminki Kobo bardzo miło mnie zaskoczyły - są świetnie napigmentowane i bardzo trwałe.

Bardzo żałuję, że podczas promocji 40% w Naturze nie skusiłam się na żadną z nich, tym bardziej, że ostatniego dnia promocji wleciałam do sklepu, sięgnęłam po swój ulubiony podkład Catrice i pobiegłam do kasy. Trudno, może jeszcze nadarzy się jakaś okazja, aby zakupić je trochę taniej.


Kremowa pomadka do ust. Zdecydowane kolory i doskonale podkreślone usta. Kremowa formuła wzbogacona o liczne składniki odżywcze, ochronne i pielęgnacyjne, nadaje miękkość i gładkość oraz przedłuża trwałość pomadki. Zawiera filtry ochronne UV. Waga 3,8g.




Orange to idealnie wyważone połączenie czerwieni i żółci, dające niezbyt jaskrawy, głęboki pomarańczowy kolor. Szminka pochodzi z serii Colour Fashion, a przez producenta odcień ten został oznaczony jako ciepły.
Swoją drogą fajnie to sobie Kobo wymyśliło. Takie znaczki mówiące o tym, czy dany kolor jest ciepły, chłodny lub neutralny są sporym ułatwieniem przy wyborze odpowiedniej szminki.



Miękka,  kremowa konsystencja, przyjemna aplikacja i niezła trwałość. To właśnie te cechy sprawiły, że tak bardzo polubiłam szminki Kobo. Nie wysuszają ust, równo schodzą i nie zbierają się w załamaniach. Do tego bardzo estetyczne opakowanie bez zbędnych udziwnień. Cena również znośna - 20 zł.




Jeśli szukacie szminki w soczystym pomarańczowym, niezbyt krzykliwym odcieniu, to Orange będzie dla Was idealna :)

A jeżeli wolicie szminkę wpadającą bardziej w różowe tony, to może zainteresuje Was tangerine rose?





Jakie inne odcienie szminek Kobo polecacie? A może znacie fajne pomarańczki innych marek?

17 komentarzy:

  1. Na zdjęciach wyszła różowo, albo ja mam coś z monitorem :). Pomarańcze nie dla mnie więc nie pomogę niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie widzę oranżu, a właśnie odkryłam ten kolor dla siebie :)

      Usuń
    2. Bo to nie jest typowa pomarańczka :)))

      Usuń
  2. też mam tą szminkę. Mam jeszcze pomarańczę Rimmela, kolor 660, ale już mocniej wpada w czerwień.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ręce rzeczywiście jest koralowo-pomarańczowa ;) Szkoda, że mnie nie pasuje w takich odcieniach :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Do mnie nie pasują pomarańczowe szminki, miałam raz i to nie dla mnie, wolę różowe odcienie i nudziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny kolor i chyba właśnie takiego brakuje w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny odcień dla kogoś kto nie jest na tyle odważny aby sięgnąć od razu po krwistą czerwień. dobry na każdą okazję i pasujący zarówno dla blondynek jak i brunetek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo słyszę o pomadkach Kobo, a jeszcze zadnej nie mam ;/
    Chociaż na razie ide na odwyk i nie kupuję żadnych kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jak zrobię zdjęcia to pokażę :))

      Usuń
  9. Soczystym, krzykliwym odcieniu? Kupiłam ją dzisiaj. Swatch testera piękny, żywy pomarańcz. Tak więc wzięłam z półki pełnowartościowy produkt, zapłaciłam, doszłam pod uczelnie pomalowałam usta i... Serio, pomarańcz? :) Odcień bardzo podobny do tangerine rose.
    Chyba ktoś pomylił opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "soczystym pomarańczowym, NIEZBYT krzykliwym odcieniu" ;)) Moja z pewnością na ustach jest pomarańczowa ;)) Dla mnie tangerine ma więcej różowych tonów i jest subtelniejsza :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP