26.5.14

Czym zaskoczył majowy shinybox?

Hasłem przewodnim majowego shinyboxa* jest Let's be a woman. Ciekawa jestem jakich kosmetyków spodziewałybyście się w takim pudełku? 

Jestem niemal, że pewna, że żadnej z was do głowy nie wpadł antyperspirant i krem na nadpotliwość stóp. Ha! Jak widać dla ekipy shiny bycie kobietą ewidentnie łączy się z potem ;)) Tematu spoconych kobiet drążyć nie będę.

Z dopasowaniem reszty kosmetyków w pudełeczku jest już znacznie lepiej - mamy perfumy, gadżeciarski balsam do ust, czy odżywkę do włosów nadającą połysk.

Jest lepiej niż miesiąc temu, ale szału nadal nie ma.

Co znalazłam w pudełku Let's be a woman?


Wspomniany wyżej antyperspirant Rexona Maximum Protection. Producent zaleca stosować go na noc - "Podczas snu, formuła TRIsolid zapewnia maksymalną ochronę. Ochrona ta trwa cały dzień, nawet po porannym prysznicu. Antyperspirant MOŻE być stosowany rano".
Jeśli pamiętacie, to do kwietniowego pudełka ekipa shiny również wcisnęła Rexonę, tyle że w spreju. Do samej Rexony nic nie mam, to moja ulubiona marka antyperspirantów i używam ich od lat (tyle, że wersji w kulce - może w czerwcu się pojawi :D), ale...czy shinybox to odpowiednie miejsce dla tego typu produktów?



W maju znów pojawiła się Clarena. W kwietniowej edycji był krem diamentowy, a tym razem dostaliśmy krem do rąk i krem do stóp ze srebrem (to ten na nadpotliwość). Oba kremy mają po 30 ml. Chętnie je zużyję, tym bardziej, że kremy do rąk i stóp mi właśnie "wyszły".




W pudełku znalazł się również płyn micelarny Dermedic Hydrain. W prawdzie przeznaczony jest do cery suchej i odwodnionej, ale mojej tłustej skórze chyba nie zaszkodzi. Płyny micelarne lubię, więc chętnie go wypróbuję (mam nadzieję, że z demakijażem nie będzie problemów).




Woda toaletowa L'Occitane Wanilia i narcyz chyba najlepiej wpasowuje się w hasło przewodnie boxa. Plus również za to, że zapach otrzymujemy w eleganckim mini flakoniku (7,5 ml). Sam zapach jest z tych, które albo się kocha, albo nienawidzi.



Odżywek do włosów nigdy za wiele, więc obecność odżywki Schwarzkopf BC Moisture Kick bardzo mnie ucieszyła. Jest to produkt bez spłukiwania i ma zapewniać połysk, intensywne nawilżenie i ochronę włosów podczas suszenia.




Ostatni produkt - balsam do ust Balm. To najmilsze zaskoczenie w tym pudełku. Balsamy w kostce widziałam w sieci już jakiś czas temu i niesamowicie mnie kusiły. Są tak samo bardzo gadżeciarskie jak balsamy EOS, a że takie gadżety uwielbiam, to shiny sprawił mi naprawdę miłą  niespodziankę dołączając balsamik do pudełka.




*Od maja wszystkie recenzowane produkty, które dostałam w ramach współpracy z firmami oznaczane będą  gwiazdką. Fakt, że jakiś produkt otrzymałam, a nie kupiłam go sama nie ma żadnego wpływu na moją opinię. Dowiedz się więcej.


Jak oceniacie zawartość majowego pudełka? 

5 komentarzy:

  1. Mi zawartość by się przydała, ale antyperspirant po raz kolejny to trochę słabo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak liczę na brak antyperspirantu w następnym pudełku :P Nie nazwałabym kremu Clareny kremem na nadpotliwość. Niby ma coś tam gdzieś napisane, że srebro, że ma obniżać potliwość itd, ale dla mnie to zwykły krem. Dodatkowo dość fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Shiny w ulotce określił go jako "regulujący nadpotliwość stóp" stąd to stwierdzenie :)

      Usuń
  3. udało im się to pudełko, przypadło mi do gustu, jedne z lepszych wariantów jakie zaproponowali w ostatnich miesiącach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest znacznie lepsze od poprzedniego pudełka :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP