28.4.14

Słońce, książka i hamak


Takiej pogody wyczekiwałam od dobrych kilku miesięcy. Przełom kwietnia i maja to chyba moja ulubiona pora w całym roku - słońce już całkiem mocno grzeje, ale nie ma jeszcze męczących upałów. Do tego wszędzie dookoła kwiaty i mnóstwo zapachów.

Pogoda idealna, aby odstawić w kąt komputer, walnąć się na trawę i zabrać za czytanie książki lub wystawić buzię do słońca i naładować akumulatory na kolejne dni. W ten weekend było jeszcze lepiej. Zamiast rozkładać koc na trawie mogłam... kołysać się w hamaku. Ostatni raz z takiej przyjemności korzystałam u dziadków na działce, dobre dwadzieścia lat temu...



Same więc rozumiecie, że gdy wlazłam w niedzielę na hamak, to ciężko było mnie stamtąd wygonić i ostatecznie spędziłam pół dnia na wylegiwaniu się w nim. Na szczęście teraz mogę zaszyć się między drzewami i hamaczyć się do woli. Relaks pełną gębą!



Nadrobiłam również zaległości książkowe. Byłam pewna, że w tym miesiącu nie uda mi się przeczytać żadnej książki* (wiem, wstyd...zwłaszcza, że kiedyś czytałam spokojnie kilka książek miesięcznie). Kolekcjoner tak mnie wciągnął, że w niedzielne popołudnie przeczytałam 3/4 książki. Do końca kwietnia jeszcze dwa dni, więc powinnam zdążyć go skończyć, a w majówkę zabrać się za kolejną pozycję :)

* na 2014 postawiłam sobie za cel, by każdego miesiąca przeczytać choć jedną książkę, jak na razie plan spełniony w 100%






Moja psina też korzystała z weekendowego słońca, wreszcie mogła się porządnie wybiegać, po 1,5 tygodniowej przerwie spowodowanej sterylizacją. Na szczęście wszystko ładnie się zrosło i znów może hasać z piłką (uwielbia aportować!).





A jak Wy spędziłyście weekend? Jakie macie plany na majówkę?


Zapraszam również na mój instagram - znajdziecie tam sporo niepublikowanych na blogu zdjęć :)

8 komentarzy:

  1. Mój weekend? Niestety w szkole.
    Sobota i tak była deszczowa, więc wiele nie straciłam, ale niedzieli już mi było szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ależ zazdroszczę tego hamaka! :D to wygląda jak miejsce idealne ;))
    ja ostatnio też nadrabiam zaległości książkowe - pochłaniam je w ogromnej ilości w przerwie między pisaniem pracy licencjackiej, a nauką do obrony, którą zamierzam uskutecznić na dniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ajj też bym chętnie poleżała na hamaku :) Piękne zdjęcia :) Ja planów na majówkę nie mam jeszcze, mój chłopak w jedzie na kilka godzin do pracy 1 i 3 (służby mundurowe:D) więc dużo nie zaplanujemy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja Ci zazdroszczę tego hamaka. A przede wszystkim miejsca gdzie możesz go powiesić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Weekend był piękny, wykorzystałam go i cały czas była na zewnątrz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo zazdroszczę hamaka... idealny na taka słoneczna pogode do leniuchowania;)

    OdpowiedzUsuń
  7. też bym sobie pohamaczyła :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP