19.4.14

Nowości w kosmetyczce

Paczki przed Świętami mnożyły się jak nigdy, a ja co chwilę odbierałam telefon od kuriera w celu poinstruowania go co ma zrobić, gdy nikogo nie zastanie w domu. 

Uwielbiam takie niespodzianki, więc po powrocie do domu zaszyłam się u siebie i zajęłam rozpakowywaniem przesyłek, a potem już tylko...wąchałam, testowałam i robiłam zdjęcia :) Dwóch z nich wyczekiwałam szczególnie. Pierwsza leciała do mnie aż z Nowego Yorku od Nissiax, drugą natomiast dostałam od Ekocentryczki. Mam nadzieję, że dziewczyny są równie mocno zadowolone ze swoich odświeżonych, blogowych szablonów, co ja z ich paczek :) 

Oprócz tego dostałam piękny album z makijażami Ani Orłowskiej od Lirene i dotarł do mnie kwietniowy shinybox.

Agnieszka spełniła wszystkie moje życzenia z wishlisty - dzięki jeszcze raz! Dostałam upragnione kosmetyki z Elfa, balsamy do ust Eos, kosmetyki Burt's bees, szampon Lush oraz masło do ciała Trader Joe's.



 A oprócz tego w paczce czekało na mnie trochę niekosmetycznych gadżetów - m.in. świetny, duży kubas, magnes na lodówkę (do mojej kolekcji!) i pięknie pachnąca świeczka.




Ania z Lirene sprawiła mi świetną niespodziankę w postaci makijażowego albumu - zdjęcia są naprawdę piękne, a zawarte w książce makijaże na pewno będą dla mnie cudowną inspiracją :)





Nie miałam kompletnego pojęcia co dostanę od Ekocentryczki. Liczyłam na coś ekologicznego i... nie zawiodłam się! Wszystkie kosmetyki są w 100% w moim guście i z chęcią je zużyję. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na moich rzęsach tusz Lavera. Błyszczyk Lily Lolo już rozpracowałam - pięknie nabłyszcza usta. A najbardziej urzekły mnie mydełka - mam słabość do takich gadżetów! Jedno serduszko już zdobi mydelniczkę w mojej łazience :)






I ostatnia przesyłka, z której niestety nie jestem już tak zadowolona - kwietniowy shinybox "Fit and Shape".
Co tu dużo mówić, w tym miesiącu pudełko jest naprawdę słabe. Wielka szkoda, bo było bardzo reklamowane i spodziewałam się czegoś naprawdę wow! A w środku czekał mnie spory zawód.




Co zawiera kwietniowe pudełko?
  • diamentowy krem liftingujący Clarena (30 ml)
  • żel pod prysznic (50 ml) + gąbka antycellulitowa z luffy Mythos
  • lakier do paznokci + naklejki Donegal
  • ampułka antycellulitowa (10 ml) Syis
  • antyperspirant Rexona
Shiny, serio? Dezodorant, różowe naklejki i jedna (powtarzam: JEDNA!) ampułka? Jedyne co w tym pudełeczku przypadło mi do gustu to zestaw od Mythos. Lifting (raczej) jeszcze nie jest mi potrzebny, więc krem Clarena zużyję bez większego entyzjazmu. Kolor lakieru zupełnie nie mój. Gdyby jeszcze był to jakiś wiosenny, świeży kolor - przymknęłabym na niego oko, ale ciemny granat kompletnie do mnie nie przemawia. Słabiutko i jakoś nie widzę związku zawartości z hasłem przewodnim Fit&Shape. 


Które kosmetyki zaciekawiły Was najbardziej? Jak podoba się Wam kwietniowy shinybox?


20 komentarzy:

  1. Świetne nowości, choć trzeba przyznać, że Shiny mocno zawiódł...

    OdpowiedzUsuń
  2. Same świetne rzeczy! <3 Kubek jest prześwietny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Shinybox rzeczywiście dał ciała, buuu... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że marcowe pudełko było naprawdę udane...

      Usuń
  4. świetne rzeczy :) kubek jest śliczny

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietne przesyłki, szczególnie ta od Nissiax, bo takie trudne do dostania produkty najbardziej mnie cieszą i to jeszcze zza oceanu :) Miłego testowania i daj znać czy EOS to taki hit jak o nim piszą czy tez nasz polski Tisane lub dostępny u nas Carmex są równie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już wcześniej Eoski i bardzo się z nimi polubiłam. Mają lekką konsystencję, bardzo dobrze nawilżają, pięknie pachną, a do tego mają świetne opakowania :D Polecam wersję miętową, szczególnie na lato - bardzo przyjemnie chłodzi usta :) Na pewno pojawi się na ich temat osobna recenzja!

      Usuń
  6. Nie wiem po co dziewczyny subskrybuja te pudla. Praktycznie kazdego miesiaca ogladajac ich zawartosc na blogach stwierdzam, że nie ma tam nic ciekawego i wartego uwagi. Lepiej za te pieniadze kupic jeden pelnowymiariwy produkt.

    Ja bardzo lubie balsam eos i na pewno kupie kolejny. Wczesniej jednak chce przetestowac nasz Polski Tisane, ktory to dla mnie teraz jest trudno dostepny i musze go miec :))

    Wesolego Alleluja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację - lepiej kupić coś, co na pewno nam się przyda, a nie w ciemno pakować pieniądze.

      Usuń
  7. Dezodorant Rexona powalił mnie na łopatki...cieszę się, że nie subskrybuję żadnych pudełek. Tylko bym się denerwowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym wydała na to pudełko 50 zł, to też bym się nieźle wkurzyła ;)

      Usuń
  8. Nie rozumiem co ma lakier do paznokci do fit, ale nich im będzie :) Przesyłki ciekawe, z Elfa mam rozświetlacz i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha też właśnie nie bardzo rozumiem :D

      Usuń
  9. Cieszę się, że trafiłam w Twoj gust:)
    Byłam ciekawa tego pudełka, szkoda że tak zwiedli..

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze przesyłka od Nissiax moim zdaniem ;) Shiny rzeczywiście słabo, naklejki są coś warte jak mają wzorki trudne do odtworzenia według mnie. No a dezodoranty to chyba każdy zna, po co wkładać do takiego pudełka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że założeniem tego typu pudełek było otrzymywanie produktów trudno dostępnych - a nie produktów drogeryjnych z niskiej półki cenowej.

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP