11.3.14

Ratunek dla bardzo spierzchniętych ust- Isana, Bilstex, L'Occitane


Czyli trzy produkty, które są w stanie uratować moje spierzchnięte usta. Z wysuszonymi ustami walczę praktycznie przez cały rok. Zimą pierzchną od mrozu i zimnego wiatru, a latem od słońca.

Z ochronnymi pomadkami się nie rozstaję. Znajdziecie je w każdej mojej torebce, kurtce,  w kosmetyczce przy łóżku i na pracowniczym biurku. A jeśli zdarzy mi się wyjść z domu bez niej, w 90% przypadkach zachodzę do drogerii po nową. Jestem wielką fanką różowej pomadki Nivea, ale na bardzo spierzchnięte usta jest ona zbyt słaba. Gdy są one naprawdę ekstremalnie wysuszone (usta pękają i pieką) sięgam po Isanę, Blistex lub masło shea. Dobrze też sprawdziły się u mnie balsamy EOS i pomadki Burt's bees.


Największe ukojenie moim popękanym ustom daje pomadka Blistex MEDPLUS. Nie rozstawałam się z nią przez całą zimę. Świetnie nawilża, zmiękcza i regeneruje nawet bardzo spierzchnięte usta. Pomadka jest dość treściwa dzięki czemu zostawia ochronną warstwę na ustach przez dobre kilka godzin. Bardzo przyjemnie chłodzi, dzięki czemu odczucie pieczenia ust jest neutralizowane. A do tego zawiera filtr SPF15. Ma specyficzny, kamforowy zapach - nie wszystkim przypadnie on do gustu.




Sztyfty Blistex znajdziecie m.in. w Rossmannie za około 10 zł. 


Skład: Petrolatum, Cera Alba, Hydrogenated Polyisobutene, Jojoba Esters, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cera Microcristallina, Lanolin, Phenyl Trimethicone, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Polyethylene, Ricinus Communis Seed Oil, Octocrylene, Theobroma Cacao Seed Butter, Camphor, Menthol, Menthyl Lactate, Cetyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Aroma, Pefum, Saccharin, Thymol, Yello Iron Oxide, Eucapyptus Globulus Leaf Oil, Eugenia Caryophyllus Flower Oil, Eugenol, Coumarin, Limonene.


Drugi świetny produkt to Isana Intensiv. Również bardzo dobrze radzi sobie z regeneracją spierzchniętych ust. Koi, wygładza i nawilża. Praktycznie bezzapachowa. Sztyft jest mniej treściwy niż Blistex przez co trzeba stosować go troszkę częściej. Nie chłodzi. Zawiera filtr SPF12. 

Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Octyldodecanol, Hydrogenated Palm Oil, C12-15, Alkyl Benzoate, Cera Alba, Candelilia Cera, Ethylhexyl Salicylate, Diethylamno Hydro-Xybenzoyl, Hexyl Benzoate, Ethylhexyl Triazone, Stearic Acid, Butyrospermum Parkii Butter, Vitis Vinfera Seed Oil, Zinc Oxide, Tocopheryl Acetate, Bisabolol, Panthenol, Aqua, Aroma. 





Ostatni produkt to masło shea z witaminą E marki L'Occitane. Oczywiście nie musicie wydawać pieniędzy na akurat L'Occitane (32 zł za 10 ml). Masło shea, znajdziecie choćby na stronie Biochemia Urody w bardzo atrakcyjnej cenie -12 zł za 60 g. Wystarczy przełożyć je do małego słoiczka i odżywczy balsam do ust gotowy :)
Masło shea sprawdzi się nie tylko do spierzchniętych ust,  z powodzeniem możemy wykorzystać je w codziennej pielęgnacji ciała. Natłuszcza, nawilża i regeneruje. Na ustach może pozostawiać biały nalot- zwłaszcza, gdy nałożymy grubszą warstwę, dlatego stosuję je w warunkach domowych.




Jeśli cierpicie na wiecznie wysuszone usta, a zwykłe pomadki nie dają rady, to gorąco polecam wypróbowanie któregoś z tych produktów :)

27 komentarzy:

  1. Mi bardzo pomaga masełko z nivea;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba wreszcie kupię to masełko ;))

      Usuń
  2. Ja również uwielbiam pomadkę z Isany jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różowa też jest niczego sobie ;)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam malinowe masełko do ust Nivea :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z tych wyżej :) U mnie sprawdza sie Carmex i Nivea

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, ja miałam ten sam problem i wciąż nabywałam różne pomadki ochronne. Jednak ktoś mi doradził, żebym to poodstawiała i kilka dni smarowała wazeliną kosmetyczną i powolutku ją odstawiała. Od kilku lat nie mam problemu z wysuszeniem ust a mam naprawdę duże :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę musiała wypróbować ten sposób :))

      Usuń
  6. Ja nie mam problemu z przesuszaniem się ust i pomadek ochronnych używam tylko w mrozy. Tej zimy sztyft Blistex i rzeczywiście jest fajny. Jedynie słodki posmak mi nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej lubię Tisane, jest niezawodny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Isana jest całkiem całkiem, ale moim numerem jeden jest Carmex :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim ustom pomaga Alterra oraz balsam Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam :) Polecam SYLVECO pomadkę ja mam wersję podstawową i jest super :) 0 konserwantów, 0 parabenów :) Działa cuda :) Aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś ich pomadkę i faktycznie sprawdzała się bardzo dobrze :))

      Usuń
  11. Ja mam zespół suchych ust, więc przydałoby się coś z tych produktów :D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam Blistex i był super, ale moje serce jednak skradło malinowe masełko z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Blistex uwielbiam - mój niezastąpiony towarzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie wykańczam masełko z Nivea ;) a potem chętnie przetestuję coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masełek nivea nie miałam jeszcze - chyba czas je wypróbować :))

      Usuń
  15. Ja uzywam Baby Lips jest świetna i nie wysusza ust

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. baby lips jeszcze nie miałam, jak będę uzupełniać zapasy to się na nią skuszę :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP