27.3.14

Co z tą grzywką? Ścinać? Nie ścinać?

Czyli moje wiosenne dylematy. No, ale od początku...włosy zaczęłam zapuszczać na początku studiów. 

Po maturze ścięłam je na krótko i w tym samym momencie podjęłam decyzję o zapuszczaniu. Cóż, króciutkie fryzurki po prostu nie są dla mnie. No i tak zapuszczałam, zapuszczałam i zapuszczałam przez ponad...7 lat! I przez cały ten czas towarzyszyła mi grzywka. Raz na skos, raz prosta, raz dłuższa, raz krótsza, ale zawsze grzywka. 

Można się znudzić, co? Tak, więc znudzona i ciut zmęczona koniecznością ciągłego jej podcinania  we wrześniu ścięłam ją ostatni raz i  podjęłam decyzję, aby w przyszłości z niej zrezygnować...


Sama jestem w szoku, że wytrzymałam już pół roku! Te z Was, które zapuszczały grzywkę wiedzą, że to strasznie upierdliwe zadanie. W ruch poszły spinki, wsuwki i opaski...

Tylko, że tak do końca pewna nie jestem czy z grzywką nie było mi lepiej. Prawda jest też taka, że przez te 7 lat przyzwyczaiłam się, że jednak coś zakrywa mi czoło.



I teraz pytanie do Was :)
Jak myślicie? Ścinać, czy dalej ją zapuszczać? A jeśli ścinać to na prosto, czy ze skosem? W której według Was wyglądam najkorzystniej? :)

Bardzo liczę na Wasze rady, bo z moich znajomych są kiepscy pomocnicy - wszyscy twierdzą, że lepiej z grzywką - posiadam ją odkąd mnie znają i nie potrafią sobie wyobrazić, aby mogło być inaczej ;))





Bardzo proszę o Waszą pomoc, bo już sama nie wiem co zrobić z tą nieszczęsną grzywą  :)


45 komentarzy:

  1. Bez... reszta komentarzy jest zbędna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się też zdecydowanie bardziej podobasz bez grzywki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja uwazam ze z grzywka wygladasz jeszcze ladniej zwlaszcza w takiej na skos jak na tym pierwszym zdjeciu:)
    Tak nawiasem mowiac tez mam taki dylemat bo cale zycie nosilam grzywke a jak zaczelam z krotkich wlosow jakies trzy lata zapuszczac to i grzywka mi odrosla i jakos zaczelam za nia tesknic :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie bez grzywki lepiej :) I z przedziałkiem na środku :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Skośna wymiata! Bosko!

    Ja mam ten sam dylemat, zawsze była grzywka, a teraz mam ją już do brody! Przyjaciółka mnie namawia na prostą a'la Kleopatra (w której jej się podobałam) no a ja nie wiem co robić. Mam sny o ścinaniu grzywki nawet :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja prawie sięga brody ;) Z prostą jest o tyle ten problem, że wygląda fajnie jak jest idealnie prosta, więc bez prostownicy ani rusz ;)

      Usuń
  6. ja bym nie ścięła :D chociaż sama mam grzywkę jest ona takiej długości że spokojnie mogę ją spiąć tak by jej nie było :) A tobie zdecydowanie najładniej w stanie aktualnym- tak zmysłowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na zdjęciu gdzie masz koszulkę w paski wyglądasz świetnie! Z grzywką po bokach (tą zapuszczoną) wyglądasz bardziej dojrzale ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)) Czyli jak będę chciała się odmłodzić to wystarczy, że zetnę grzywkę :D

      Usuń
  8. Też jestem za skośną grzywką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim zdaniem najlepiej ci z grzywką na bok ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie dużo ładniej Ci w grzywce :) !

    OdpowiedzUsuń
  11. Najładniej Ci w grzywce z pierwszego zdjęcia ;) Zaraz na drugim miejscu plasuje sie fryzura aktualna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie na ostatnim zdjeciu najladniej

    OdpowiedzUsuń
  13. Bez grzywki najlepiej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie najbardziej podobasz się (hue hue jak to brzmi :P ) na pierwszym i drugim zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zdjęcie nie za bardzo korzystne dałaś, ale podobasz mi się w grzywce na prosto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, bo aktualnych zdjęć mam niewiele, a to i tak było najkorzystniejsze :D

      Usuń
  16. Najbardziej podobasz mi sie teraz, bez grzywki:) Ale jesli chciała byś jednak dalej miec grzywkę to tylko na skos!:) Pozdrawiam! Paulina

    OdpowiedzUsuń
  17. Skąd ja znam te dylematy :D właśnie jestem na tym samym etapie, grzywka odrosła i się zastanawiam co dalej ;-) jak zapuszczę to obcinam, jak obetnę to zapuszczam i tak w kółko ;-)
    najbardziej podobasz mi się w obecnej fryzurze, więc ja bym grzywy nie ścinała na Twoim miejscu, ale to Ty masz się dobrze i komfortowo czuć więc koniec końców musisz podjąć tę decyzję sama :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jeszcze ją trochę pozapuszczam i może się przyzwyczaję, że nie mam niczego na czole ;) Aj...z zapuszczaniem grzywki to tak jak z wracaniem do własnego koloru włosów, lekko nie ma ;))

      Usuń
  18. Jeśli ścinać to tylko na skos-w takiej jest Ci najładniej.Ale ja bym na razie nie ścinała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bez grzywki najładniej :) Ale jeśli chciałabyś ścinać to ja na Twoim miejscu wybrałabym grzywkę na skos. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W każdej wersji wyglądasz na prawdę świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie bez. :) A jak się uprzesz, to na skos. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Według mnie bez grzywki wyglądasz piękniej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bez grzywki :) zdecydowanie! Ja swoją w różnych wariantach nosiłam około 15 lat... i jej zapuszczenie było najlepszą możliwą decyzją ;)
    Pozdrawiam!
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo.. 15 lat to kawał czasu! Może faktycznie spróbuję ją zapuścić - jak mi się nie spodoba zawsze można ściąć ;)

      Usuń
  24. Nie ścinać! Bez jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na zdjęciu nr 2 wyglądasz bardzo świeżo, na 3 młodo, a na czwartym poważnie :D W każdej odsłonie jest Ci ładnie, ale najlbardziej na czwartym zdjęiu i drugim. :) Mam ten sam problem co Ty - od zawsze grzywka, a teraz zapuszczona i mam wahania co dalej... :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie bardziej podobasz mi się bez grzywki. Ja jestem na etapie zapuszczania swojej i mam czasami chwile zwątpienia i już chce lecieć do fryzjera. ;) Z moją grzywką był taki problem, że musiałam codziennie nad nią pracować i było to strasznie uciążliwe.

    OdpowiedzUsuń
  27. aktualnie ładnie i z tą delikatną grzywką na skos również:) mam ten sam dylemat co Ty:P

    OdpowiedzUsuń
  28. o właśnie! piątka! ja też miałam długie lata grzywkę, potem ją zapuściłam i ciężko było mi się przyzwyczaić do gołego czoła a jak się przyzwyczaiłam to teraz niedawno znowu zachciało mi się grzywki i znowu nie mogę się przyzwyczaić bo ciągle coś mi wisi na czole i wydaje mi się, że źle wyglądam .... ehhh
    co do Twojej grzywki to podoba mi się jak jej w ogóle nie masz, czyli ostatnie aktualne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. albo bez, albo ta pierwsza na skos - ta, której prawie nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP