21.2.14

Pędzle Deni Carte - ideał i bubel


O swoich pędzlach do makijażu pisałam Wam już w zeszłym roku (tutaj). Od tamtego czasu do mojego zbioru doszło kilka sztuk, a w najbliższym czasie planuję zakup jakiegoś fajnego, dużego pędzla do pudru, bo ten mój z Maestro powoli się rozpada (jeśli możecie jakiś polecić to będę bardzo wdzięczna!).

Do mojej kolekcji dołączył m.in. flat top Sigmy (pokazywałam go tu) oraz kilka pędzelków Deni Carte i to właśnie o nich chcę Wam dzisiaj co nieco opowiedzieć. Wśród czterech pędzli, które otrzymałam znalazł się jeden ideał i jeden bubel. Szczegóły poniżej :)


Zacznę od pędzelka nr HE 50, czyli mojego ulubieńca ostatniego miesiąca. Jest to skośny, dobrze wyprofilowany pędzel z włosia kucyka. Używam go do rozcierania cieni w załamaniu powieki i w takiej roli sprawdza się naprawdę świetnie. Włosie jest bardzo miękkie, po myciu nie traci kształtu i nie wypada. Z czystym sumieniem mogę go polecić, zwłaszcza że cena jest również bardzo przyjemna. Pędzel kosztuje tylko 4,60 zł. Dobra jakość, naturalne włosie i niska cena - czego chcieć więcej? :)




Pędzel HG 64 ze skośną końcówką i nylonowym włosiem bardzo fajnie sprawdza się u mnie do malowania brwi. Nadaje się także do malowania kreski na powiece np. żelowym eyelinerem Wibo :) Koszt: 5,40 zł

Oba pędzelki pochodzą z serii classic.



Pędzel nr 7346 to już nieco droższa seria "professional". Jest to zwyczajny, płaski pędzelek przeznaczony do nakładania cieni. Wykonany ze  włosia sobola. Od pędzelków classic odróżnia go metalowa skuwka i drewniana rączka. Włosie jest dla mnie ciut za sprężyste, co nie ułatwia mi nakładania cieni- zdecydowanie bardziej wolę bardziej miękkie pędzelki. Plus za to, że pędzel nie gubi włosia.
Koszt: 16,90 zł




No i na  koniec pędzel nr HL-33 o którym niestety nic dobrego powiedzieć nie mogę. No może poza ładnym i praktycznym opakowaniem. Na tym jego zalety się kończą. Producent zapewnia, że pędzel wykonany jest z naturalnego włosia kozy. Miałam do czynienia z kozimi pędzlami, ale żaden z nich nie był tak twardy i drapiący.



No, ale pal licho już z tym drapaniem, do lekkich poprawek w ciągu dnia by się sprawdził (opakowanie byłoby idealne do torebki). Niestety, włosie oprócz tego że jest nieprzyjemnie twarde, to wypada na potęgę. A jestem pewna, że żadna z nas nie chciałaby, aby podczas przypudrowywania twarzy zostawały na niej długie, czarne włosy ;) 
Koszt: 11,20 zł. 



Podsumowując - pędzelki do makijażu oczu jak najbardziej polecam, w szczególności te z serii classic - fajna jakość za niską cenę. Natomiast szczerze odradzam zakup tego składanego pędzelka do pudru. Jeśli nacięłyście się na inne pędzlowe buble tej marki dajcie znać :)


14 komentarzy:

  1. Z dużych pędzli polecam tańszy Sense&Body za około 15 zł (dostępny na pewno w Hebe), a z trochę droższych Real Techniques Powder Brush ( u nas około 60 zł, na iHerb 30 ;)
    Na temat Deni Carte się nie wypowiem, bo nie miałam przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz poczytam o pędzlu od RT :)

      Usuń
  2. Ten do pudru to porażka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do pudru bardzo polecam Real Techniques, wgl to polecam każdy pędzel z RT :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ogólnie nie przepadam za takimi pędzlami do twarzy. Ale te do oczu mnie zainteresowały, jednak mam już tyle, że nie powinnam nic więcej kupować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pędzelków do oczy nigdy nie jest za wiele :D

      Usuń
  5. Nie znam tej firmy...Jedynie z notek...Ze swojej strony mogę polecić pędzel do pudru Eco Tools. Kupiłam parę miesięcy temu i jestem póki co zadowolona. Kosztuje w promocji ok. 24zł. Ale nie jest jednak jakiś mega duży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będę w Rossmanie to się mu przyjrzę, nie musi być jakiś mega duży ;))

      Usuń
  6. Rzadko używam pędzli,dlatego raczej się nimi nie zainteresuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już nie wyobrażam sobie robienie makijażu bez pędzli :)

      Usuń
  7. Miałam pędzle składane z wielu firm i wszystkie były beznadziejne.Pędzle Deni Carte uwielbiam za jokość i cenę.Do pudru lux 09 super mięciutki z japońskiego nylonu,z serii profesjonalnej do pudru i różu no i koniecznie dwa blendingi - wolę z serii classic, bo ten profesjonalny jest tochę za sztywny dla mnie.Koniecznie wypróbuj.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Pędzle z których wypadają włosy są najgorsze . Ja kiedyś w Rossmannie kupiłam pędzle do pudru for your beauty i na początku też wypadały z niego włosy , ale po jakimś czasie przestały :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP