7.2.14

Metaliczna czerń - automatyczny eyeliner Paese

Ze styczniowego boxa chyba najbardziej ucieszyła mnie kredka Paese.

W pudełku oprócz niej znalazł się także: krem pod oczy Bioliq (który już używałam i szału niestety nie było...), peeling do stóp (bardzo przeciętny), oliwka do paznokci (godna polecenia, ale w swojej kolekcji mam jeszcze trzy inne :D) oraz rozświetlająca baza pod makijaż Dermika (drobinki nie służą mojej tłustej cerze).

Za to kredka Paese w kolorze intensywnej czerni z brokatem wpasowała się w mój gust i potrzeby idealnie.


Oprócz kosmetyków shinybox zawiera również bon do BingoSpa o wartości 50 zł, ale niestety trzeba zrobić zakupy za stówkę, aby zadziałał. Ważny  jest do końca lutego i cały czas zastanawiam się czy go wykorzystać- polecacie szczególnie jakieś produkty BS?
Wracając do kredki - to naprawdę udany produkt!


Metaliczna kredka do oczu o miękkiej konsystencji, przedłużonej trwałości i metalicznym blasku. Sztyft opakowany jest w wygodną i trwałą plastikową oprawkę.
Wykręcana kredka posiada strugaczkę do naostrzenia sztyftu oraz gąbeczkę do blendowania.
Charakterystyka:
- kremowa konsystencja
- długotrwały efekt (do 12 godzin)
- wysoka odporność – nie rozmazuje się
- wodoodporna
- intensywny metaliczny blask



W ofercie mamy do wyboru pięć kolorów, mój to "black glam". Cieszę się ogromnie, że trafiła mi się w pudełku właśnie czarna, bo jest najbardziej uniwersalna. Świetnie się sprawdzi do wieczorowych, karnawałowych makijaży, a dzienne staną się bardziej glamour :)



Kredka faktycznie jest bardzo trwała, nie rozmazuje się i nie traci intensywności. Na powiece trzyma się przez cały dzień. Zmywam ją wodą bławatkową Yver Rocher - schodzi bez problemów.
Metaliczny połysk nie jest nachalny - na oku prezentuje się naprawdę fajnie!

Kredka kosztuje 19,90 zł.,  znajdziecie ją w styczniowym shinyboxie.



Co sądzicie o brokatowych kredkach? Używacie ich w codziennym makijażu?


Jeśli zainteresował Was któryś z produktów ze styczniowego pudełka dajcie znać, a przygotuję na jego temat recenzję :)

12 komentarzy:

  1. Ja do tego typu eyelinerów nie jestem przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w zasadzie kredka, a nie eyeliner ;)

      Usuń
  2. Wygląda całkiem fajnie, chociaż ja preferuję taką klasyczną, głęboką, lakierową czerń w pędzelku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to kredka, więc lakierowej czerni na pewno się nią nie uzyska ;)

      Usuń
  3. O ciekawy eyeliner, choć ja jakoś stosuję tylko te w pędzelku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu producent nawał go eyelinerem, to po prostu automatyczna kredka :D

      Usuń
  4. Fajny ten styczniowy shinybox szczegolnie baza rozświetlająca Dermika! Juz wcześniej uzywalam bazy firmy Dermika - Revisage i była świetna, na tej rowniez sie nie zawiodłam. Super wygładza i rozświetla skore, Podkład rozprowadza się na niej bardzo łatwo i trzyma długo - nie trzeba co chwila go poprawiać! Polecam bardzo fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio stałam się fanką eyelinerów w pisaku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ANITA PIĄTEK w piasku??? nigdy o takich nie słyszałam.

      Usuń
    2. Mary, w pisaku a nie w piasku :))

      Usuń
  6. Zawsze łapię się na obiecany efekt roziskrzonej kreski a później zazwyczaj okazuje się, że efektu na powiece nie widać :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP