24.1.14

Tangle teezer czy szczotka z naturalnego włosia?


Wiem, że tangle teezer zyskał w ostatnim czasie rzeszę fanek, więc pewnie niektóre z Was nie wyobrażają sobie już rozczesywania włosów bez niego.

Ja przez dobrych kilka lat używałam szczotki z naturalnego włosia, więc po wypróbowaniu TT kolosalnej różnicy w komforcie rozczesywania  nie dostrzegłam. Pewnie gdybym przesiadła się na tangle teezer wcześniej używając zwykłej, drogeryjnej szczotki, to zrobiłabym duże oczy i krzyknęła WOW!

 Czy jest on lepszy od szczotki z włosia np. dzika?



Co to, to nie. Nie mam wątpliwości co do tego, że zwykłe szczotki nie dorastają mu do pięt, ale tej z naturalnego włosia z pewnością nie przebił. Obie świetnie radzą sobie z rozczesywaniem włosów, ale też sporo się od siebie różnią. 


Kształt

Przyznam, że na początku trudno przestawić się na TT, jeśli wszystkie wcześniejsze czesadła miały rączki :) Swoją drogą, czy tylko mi tangle teezer wyglądem przypomina końskie szczotki? :D Na szczęście po kilku użyciach ręka przyzwyczaja się do nietypowego kształtu, a TT nie wyślizguje się z dłoni.

Utrzymanie w czystości

Tutaj zdecydowanie wygrywa TT. Nie tylko mycie jest łatwiejsze niż w przypadku szczotki z naturalnego włosia, ale też wyciąganie pojedynczych włosów. Kompaktowa wersja jest o tyle fajna, że uniemożliwia kurzenie się szczotki, co jest niestety udręką w przypadku naturalnego włosia.



Elektryzowanie włosów

TT choć świetnie rozczesuje włosy, trochę je niestety elektryzuje. Używając szczotki z naturalnego włosia zjawisko elektryzowania było mi obce, a włosy nie elektryzowały się nie tylko podczas czesania, ale też nie stawały dęba przy zdejmowaniu ubrań, czy czapki.

Praktyczność

Z jednej strony TT który musi być przechowywany na grzbiecie, aby igiełki nie odkształciły się. Z drugiej strony w wersji kompaktowej ten problem zupełnie nie istnieje, szczotkę możemy wrzucić do torebki nie martwiąc się, że coś się jej stanie. A szczotka z naturalnego włosia? Z pewnością do poręcznych nie należy, ale przynajmniej nie trzeba zwracać uwagi, czy odłożyliśmy ją na dobrą stronę :D




Rozczesywanie

Obie radzą sobie świetnie. Rozczesują włosy bez szarpania i nie straszne im nawet największe kołtuny. Zaletą TT jest to, że równie dobrze radzi sobie z rozczesywaniem mokrych włosów.

Wykonanie

TT oferuje szczotki praktycznie w każdym kolorze, ale jakkolwiek designerskie by one nie były to jest to ciągle kawałek plastiku ;) Szczotki z naturalnego włosia wykonywane są ręcznie i są naprawdę solidne. Zbyt krótko posiadam tangle teezera, aby móc wypowiedzieć się o jego trwałości, ale oprócz odkształcenia się ząbków, chyba nic innego stać mu się nie może ;)



Która lepsza?

Która lepsza? Tangle teezer, czy szczotka z naturalnego włosia? Nie odpowiem Wam na to pytanie. Ja chyba bardziej skłaniam się ku naturalnemu włosiu, ale z TT jestem też bardzo zadowolona (wersja kompaktowa aż się prosi, by nosić ją w torebce!).

Używałyście jednej i drugiej? Która sprawdza się na waszych włosach lepiej?

25 komentarzy:

  1. nadal nie wiem którą wybrać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już znam odpowiedź- szczotka z naturalnego włosia :D TT jest jednak dla mnie zbyt twardy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bardziej skłaniam się ku szczotce z naturalnego włosia :))

      Usuń
  3. TT bardzo lubie i ciezko byloby mi sie przekonac do innej szczotki. Mam jednak od dawna ochote na te z naturalnego wlosia. Jak to jest, ze majac juz swojego ulubienca korci nas zdradzenie go?

    OdpowiedzUsuń
  4. od dwóch lat mam tangle teezera. Ogólnie jestem zadowolona, ale po wielu miesiącach użytkowania zaczęła elektryzować mi włosy i mam wrażenie, że coś jest z nią nie tak ;) wrócę chwilowo do zwykłej szczotki i zobaczę czy się coś zmieniło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czytałam opinie dziewczyn, że po dłuższym czasie użytkowania TT, że zaczął niszczyć im włosy...

      Usuń
  5. Też mam Khaję i TT :) Obie służą mi równie dobrze, tylko w różnych sytuacjach. Niestety szczotka z dzikiem strasznie elektryzuje mi włosy i najczęściej używam jej przed myciem włosów do porządnego rozczesania i masażu skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie elektryzują się bardziej po TT, ale to pewnie zależy od rodzaju włosa :)

      Usuń
  6. Mam obie, tzn szczotkę posiadam akurat z włosia dzika :) ale zdecydowanie bardziej lubię TT, i jak dla mnie to on wygrywa pojedynek :) w czesaniu na mokro nie ma sobie równych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to racja, na mokro sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  7. Myślę co jakiś czas o kupnie szczotki z naturalnego włosia. TT używam już ponad 2 lata i nie wyobrażam sobie powrócenia do normalnych szczotek. A TT chyba mi jakoś specjalnie włosów nie elektryzuje:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam obydwie, ale jednak TT lepiej rozczesuje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie obie sprawdzają się dobrze, ale to pewnie zależy od rodzaju włosa :)

      Usuń
  9. Ja jestem ciekawa gdzie zakupiłaś szczotkę z naturalnego włosia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie khaja.pl (mają swoją pracownię w Warszawie- tam można kupić je stacjonarnie) :))

      Usuń
  10. Tej z włosia dzika jeszcze nie używałam ale mam TT i jestem mega zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nurtowała mnie odpowiedź na to pytanie i dalej nie wiem ;) Chyba warto mieć obie i w zależności od warunków/ochoty/sytuacji stosować zamiennie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sporo zależy od rodzaju włosów. U mnie ciut lepiej sprawdza się szczotka z naturalnego włosia, bo nie elektryzują się po niej włosy i mam wrażenie, że jest troszkę delikatniejsza ;)

      Usuń
  12. Szczotki z naturalnego włosia nie stosowałam jeszcze, więc nie wiem, jak sprawdzałaby się na mojej czuprynie.
    Moja siostra uwielbia to rozwiązanie.
    Ja od praiwe dwóch lat jestem wierna TT (mam jedną i drugą wersję) i jestem z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować szczotki z naturalnego włosia, może zdetronizuje TT ;))

      Usuń
  13. Coraz bardziej ciągnie mnie do TT :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem już tak przyzwyczajona do TT, że nie wiem co musiałoby się stać, żebym go zmieniła na inną szczotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie szczotka Tangle Teezer to odkrycie roku. Żałuję, że zwlekałam tyle czasu z jej kupnem.
    Swoją drogą, na moim blogu niedawno pojawiła się moja recenzja tej szczotki. Gdybyś była zainteresowana to zapraszam :)
    http://urodowyswiatmagdaleny.blogspot.com/2014/07/tangle-teezer-czyli-szczotka-idealna.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP