10.1.14

Czas na róż!


I pomyśleć, że jeszcze 5 lat temu nie miałam w swojej kosmetyczce żadnego różu. Ba! Uważałam go za kosmetyk całkowicie zbędny. Teraz w swojej kolekcji mam kilka(kilkanaście?) róży, które uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez nich makijażu. W końcu co jak nie róż nada twarzy zdrowego, promiennego wyglądu i podkreśli kości policzkowe? :) 

Moje trzy najnowsze nabytki pochodzą od marki Deni Carte i muszę przyznać, że naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyły! Wcześniej nie miałam zupełnie styczności z tą marką (jak zapewne większość z Was) i naprawdę nie spodziewałam się, że będą to dobre jakościowo kosmetyki. A jednak!



 Miękki i lekki róż do policzków odmładza, rozświetla cerę, uwydatnia kości policzkowe i wyszczupla twarz, a także dodaje jej ciepła. Dzięki innowacyjnej formule łatwo się rozprowadza, nie tworzy smug i plam. Szeroka gama kolorystyczna 15-u odcieni umożliwia wykonanie makijażu na różne okazje. Róż cechuje bardzo duża wydajność i trwałość do 10 godz



Oferta kolorystyczna jest naprawdę bogata i myślę, że każda znajdzie odcień dla siebie. Ja posiadam trzy z nich: nr 4, 5 i 10. Czwórkę oddałam mamie, a z piątki i dziesiątki korzystam na co dzień. 

Róże posiadają naturalne kolory, które świetnie nadadzą się do codziennego makijażu dając ładny, subtelny efekt zaróżowionych policzków. Aplikacja jest bardzo przyjemna, róże nie pylą i nie kruszą się. Z łatwością się rozcierają, a intensywność można bez problemów stopniować. Co ważne - naprawdę trudno zrobić sobie nimi krzywdę uzyskując na twarzy czerwone placki.

od lewej: nr 5, 10 i 4

od lewej: nr 4, 10 i 5

Co jeszcze mnie pozytywnie zaskoczyło? Przede wszystkim proste i solidne opakowanie (podobne do kosmetyków Inglota)- na słoiczkach pomimo codziennego użytkowania nie widać żadnych ubytków (rys, wyszczerbień, czy schodzących napisów).

Nie mogłabym nie wspomnieć o trwałości. W prawdzie u mnie nie wytrzymują obiecywanych przez producenta dziesięciu godzin, ale muszę przyznać, że róże są naprawdę trwałe. Dopiero po 5-6 godzinach zaczynają (równomiernie) znikać z twarzy.



Najbardziej do gustu przypadła mi 10tka. Daje bardzo naturalny efekt i z łatwością można za jej pomocą wyczarować lekko zarumienione policzki. Nie wiem jak w przypadku innych odcieni, ale wszystkie trzy, które ja posiadam mają delikatne, złote drobinki, które na twarzy są praktycznie niewidoczne, za to w słońcu zaczynają się subtelnie mienić - efekt promiennej cery gwarantowany :)


Jedynym mankamentem nie tylko róży, ale i innych kosmetyków Deni Carte jest to, że dostępne są tylko online na stronie producenta.

Cena: 11,30 zł




A jakie Wy róże polecacie? :)

26 komentarzy:

  1. Wyglądają ciekawie, muszę się im dokładniej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że warto się zainteresować, zwłaszcza że cena jest bardzo przyjemna :)

      Usuń
  2. ooo ładne są :) mam ich mnóstwo, ale znudziły mi się te co mam ech :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze jestem na etapie, w ktorym uważam że róż nie jest mi potrzebny :)
    Miałam podejście do różu kiedyś, ale uważam, że mam na tyle widoczne policzki, a jak się uśmiecham to już w ogole mam takie "pućki", że nie potrzebuje jeszcze ich uwydatniać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może podobnie jak ja, za jakiś czas zmienisz zdanie :D

      Usuń
  4. ja zakochałam się w różach My Secret :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o nich wiele dobrego :)

      Usuń
  5. Za taką cenę aż żal nie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam okazję również testować bodajże 14 o ile dobrze pamiętam. W opakowaniu oraz na palcu wykończenie jest satynowe z licznymi drobinkami za to nałożony na buzię wygląda jak typowy mat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, na twarzy drobinki są praktycznie niedostrzegalne :)

      Usuń
  7. Najjaśniejszy odcień bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  8. 5 wygląda zachęcajaco:) Zazwyczaj stawiam na cukierkowe róże. Ciepłe odcienie nie najlepiej komponują się z moją bladą cerą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to myślę, że 5tka będzie idealna dla Ciebie :)

      Usuń
  9. Kiedyś kupowałam w Bydgoszczy Ja Dworcowej bazę pod cienie i bazę do całej twarzy. Muszę sprawdzić czy istnieje jeszcze ta drogeria może jednak trafi się deni carte

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to daj znać, czy są jeszcze tam dostępne (może dziewczyny z okolic Bydgoszczy skorzystają :))

      Usuń
  10. Kiedyś kupowałam w Bydgoszczy Ja Dworcowej bazę pod cienie i bazę do całej twarzy. Muszę sprawdzić czy istnieje jeszcze ta drogeria może jednak trafi się deni carte

    OdpowiedzUsuń
  11. Numer pięć podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. również uwielbiam róże ale tych jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki tej recenzji znalazłam mój ideał:) Dziękuję ;*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP