22.12.13

Nie ma Świąt bez świątecznej herbaty! :)

Jak tam świąteczne przygotowania? Prezenty spakowane? Wszystkie domowe zakamarki wysprzątane? Ja spokojnie mogłabym kandydować do korony perfekcyjnej pani domu ;) 
Zaraz zabieram się za ubieranie choinki, ale zanim zajmę się odkurzaniem bombek i walką z rozplątywaniem światełek, napiję się herbaty - obowiązkowo zielonej, aromatycznej, nawiązującej zapachem do Świąt. 

Uwielbiam sypane herbaty, zwłaszcza te w świątecznym wydaniu, z cynamonem, pomarańczami i goździkami. 
Te torebkowe tak cudownie nie pachną i nie smakują tak dobrze jak świeżo zaparzona herbata w imbryczku. 

 Moim ostatnim ulubieńcem jest zielona herbata z poziomkami, migdałami, skórką pomarańczy i cytryny oraz płatkami róż. Świetna nie tylko na wigilijny wieczór :)



Swoją drogą już same nazwy herbat sypanych intrygują. Ja u siebie oprócz wigilijnego wieczoru miałam do wyboru "Przysmak Mikołaja", "Zimowy ogień", "Chwila przy kominku", czy "Pędzące renifery". Kto wymyśla te nazwy? :D



Wybierając herbatę sypaną warto zwrócić uwagę, czy posiada ona całe liście, czy tylko ich skrawki. Oczywiście znacznie lepsze są herbaty z zawiniętymi, ususzonymi całymi liśćmi :)


Znajdą się wśród Was fanki tego typu herbatek? :) Czy wolicie wersje torebkowe? 


Przy okazji pochwalę się, że w piątek otrzymałam dwie urocze, świąteczne niespodzianki. Obie ślicznie zapakowane z przemiłymi życzeniami. To naprawdę fajny gest ze strony współpracujących ze mną firm :) Dzięki Lirene i L'Occitane!


Balsam pachnie obłędnie, a bransoletka z pewnością będzie często gościć na moim nadgarstku :)

L'Occitane sprezentowało mi dwa upominki: masło shea i aromatyczną świeczkę o zapachu zimowego lasu. Obie rzeczy są idealne na tę porę roku :)






Miłego popołudnia, ja lecę do choinki :)

19 komentarzy:

  1. Ja przed Świętami rozkoszuję się herbatką o nazwie "Laponia" z Czas na herbatę. Ma w sobie czerwony pieprz i truskawki, pachnie mi nią cała kuchenna szafka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do herbat z "czas na herbatę" trochę się uprzedziłam po tym jak kupiłam jedną, cudnie pachnącą, a po paru dniach nie pachniała już ani trochę:(

      Usuń
  2. Ja sobie ostatnio kupiłam herbatkę o wdzięcznej nazwie 'opowieść wigilijna) - pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne nazwy mają te herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. byłam mega zaskoczona jak zobaczyłam paczkę od LIrene :) zawsze mam dzięki nim uśmiech na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham zieloną herbatę, kupuję te w puszkach sprowadzane ze Sri Lanki " Tarlton"

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam sypane herbaty [choć nie tylko...]. Są bardzo smaczne i aromatyczne :) Dziś właśnie zrobiłam sobie ukochaną Księżycową noc. Jednak ostatnio nałogowo wypijałam Czarny bez z cytryną Teekanne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi brakuje na wszystko czasu..:( Jeszcze jestem w tyle z przygotowaniami a jutro do pracy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno uda się ze wszystkim zdążyć :)

      Usuń
  8. Ja jestem ogromna fanka sypanych herbat, a zwlaszcza zielonej :)) z kazda wizyta w Pl kupuje kilka na zapas. Kazdy, kto przyjezdza do mnie z wizyta rowniez mi zawsze cos przywiezie. Mamcia tez zawsze cos wysle. To wlasnie ona mnie zarazila. Mamy w moim rodzinnym miescie jedno miejsce, gdzie je kupujemy. Co do nazw- czasem sa niezle odjechane. Przypomniala mi sie jedna- "Siedem skarbow Szaolin". Ja dzis sprzatalam kuchnie, ale to nie koniec porzadkow. Mam nadzieje, ze zdaze do nowego roku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP