13.11.13

Jak odbudować paznokcie




Okres jesienny nigdy nie był łaskawy dla moich włosów i paznokci. Problemy z włosami zaczęły się całkiem nie dawno (a liczyłam, że sezonowe wypadanie ominie mnie w tym roku), ale paznokcie już dały się we znaki na początku października. Stały się łamliwe i strasznie się rozdwajały. Ten sam problem miałam w zeszłym roku i wtedy uratowało mnie Regenerum (post tutaj). Tym razem zaplanowałam zadbać o paznokcie bardziej kompleksowo, ponieważ na ratunek wołała nie tylko sama płytka paznokciowa, ale również suche skórki i dłonie.

Cierpię na permanentny brak czasu, więc wszelkiego rodzaju pielęgnacyjne rytuały są dla mnie nie lada wyzwaniem ;) Ale i na to znalazłam sposób.


Nawilżanie

Przede wszystkim zaczęłam od dobrego nawilżenia dłoni. Krem do rąk towarzyszy mi wszędzie. Jest w każdej torebce, przy łóżku i na biurku w pracy. Dzięki temu o nim nie zapominam i aplikuję go znacznie wcześniej niż kiedyś. Kremuję dłonie zazwyczaj po każdym myciu rąk i muszę przyznać, że weszło mi to już w nawyk.

Raz w tygodniu serwuję paznokciom kąpiel w oliwie z awokado z dodatkiem kapsułki witamin A+E. Do niewielkiej miseczki nalewam oliwy, lekko ją podgrzewam i dodaję witaminy. W tak przygotowanej miksturze moczę palce przez około 20 minut (np. podczas oglądania filmu/serialu).

Codziennie na noc wsmarowuję w skórki balsam. Pomocne jest również wspomniane już Regenerum oraz serum do paznokci L'biotica.




Ochrona

Paznokcie spiłowałam na krótko, aby uniknąć kolejnych uszkodzeń. Do piłowania używam tylko i wyłącznie tego pilniczka. Dla moich paznokci jest on najlepszy.

Wszelkie domowe prace, które wymagają kontaktu ze środkami chemicznymi wykonuję w gumowych rękawiczkach. To naprawdę bardzo ważne, jeśli chcecie mieć zdrowe paznokcie i ładne, zadbane dłonie.

Wróciłam do Nail Teka. To jedyna odżywka, po której widziałam jakiekolwiek efekty.

Efekty?

Po około miesiącu takiej pielęgnacji moje paznokcie wreszcie jakoś wyglądają :) Odbudowana została nie tylko płytka paznokciowa, która już się nie rozwarstwia, ale wreszcie zapanowałam nad suchymi, odstającymi skórkami. Jeśli chodzi o skórki to myślę, że jest to głównie zasługa kremów do rąk - aktualnie zużywam ich naprawdę spore ilości. Muszę przyznać, że nie sądziłam iż w ciągu miesiąca uda mi się uzyskać taki efekt :)

Niestety zapodziały mi się gdzieś zdjęcia "przed" - posiłkuję się tym robionym w zeszłym roku - sytuacja paznokciowa była praktycznie identyczna :)



Paznokcie są jeszcze nadal dość łamliwe, więc to z pewnością jeszcze nie koniec ich kuracji. W dalszym ciągu stosuję Nail Teka i dużą ilość kremów do rąk. Zrezygnowałam natomiast z kąpieli w oliwce, ale niewykluczone, że jeszcze do niej wrócę.

Zajrzyjcie też do posta o moich ulubieńcach do paznokci. Od tamtego czasu wiele się w tej kwestii nie zmieniło :)

I jeszcze raz zoom na stan obecny paznokci:



U Was też występują sezonowe problemy z włosami i paznokciami? 
Dajcie znać jak sobie z tym radzicie!

23 komentarze:

  1. Uwielbiam Regenerum oraz serum do paznokci Biovax.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja teraz też zmagam się z wypadaniem włosów. Paznokcie na szczęście już ogarnęłam, głównie za pomocą Regenerum - śwetnie się spisało i mnie i dalej używam :) Stosuję tez olejek makadamia i znakomite kremy do rąk - Anida z woskiem pszczelim i Caudalie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie (odpukaaać! :D) paznokcie wyglądają nawet dobrze, ale skórki... Staram się jak mogę i używam moich ulubieńców - krem z Isany z mocznikiem oraz krem z Essence. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też paznokcie spiłowane na krótko :)
    Są ok, męczę się ze skórkami ;/
    Muszę kupić regenerum koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zaczęłam ratować moje paznokcie odżywką 8 w 1 z eveline, ale szału nie ma. ciężko jest zadbaćo panokcie jak w pracy wiecznie się nimi o coś uderza :-(

    OdpowiedzUsuń
  6. od września walczę z podobnym problemem. Praktycznie z dnia na dzień paznokcie zaczęły mi się rozdwajać, nie panowałam nam tym, co chwilę skracałam je do zera, bo rozdwajanie sięgało prawie do połowy paznokci. Pomogła mi w tym odżywka i teraz jest lepiej. Jeszcze pozostało mi zrobienie porządku ze skórkami, ale ciągle zapominam kremować ręce. Ale w końcu mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się uda :) Skórki były moją najgorszą zmorą ;)

      Usuń
  7. Mi nailtek pomógł krótkofalowo, najpierw było super, a potem jeszcze gorzej... Najlepsze jak dla mnie jest wcieranie olejku rycynowego, rosną po nim bardzo mocne paznokcie, a płytka jest elastyczna,nie rozdwaja się i lakier trzyma się na niej dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek rycynowy stosuję do rzęs- muszę wypróbować go do paznokci :)

      Usuń
  8. U mnie nie jest źle, ale wiele dziewczyn pewnie spotka to jesienią. Fajny post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, taki "urok" jesieni...

      Usuń
  9. Ja od maja jestem wierna olejowaniu i daje ono u mnie fantastyczne efekty, od maja złamałam tylko 3 paznokcie - jeden na początku wakacji, a pozostałe poszły "hurtem" w sierpniu. Na moje paznokcie obecnie nie mogę powiedzieć złego słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, oleje mogą mieć zbawienny wpływ na paznokcie:)

      Usuń
  10. Powinnaś je piłować na kwadratowo, nie miałam nic z tych rzeczy ale sama kiedyś 'kąpałam' paluszki w oliwce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu na kwadratowo? Kwadratowe łatwiej mi się łamią, więc raczej taki kształt odpada...

      Usuń
  11. Niestety też mam taki problem i właśnie zaczęłam moją kurację ratującą. Mam nadzieje, że po miesiącu będę mogłam się pochwalić równie ładnymi paznokciami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musze przyznać, że efekt rewelacyjny;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio staram się dbać o paznokcie, dlatego ten wpis jest bardzo przydatny! :) gratuluję ładnego efektu!

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie ostatnio paznokcie też się buntują i muszę o nie bardziej zadbać..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP