14.10.13

Wrześniowy shinybox - moja opinia


Co znalazło się we wrześniowym shinyboxie już z pewnością wiecie :) A jak nie, to szybciutko przypomnę: róż paese, kredka Glazel, szampon Phenome, serum Toni&Guy i mleczko Scottish fine soaps.

Jak spisała się zawartość pudełka? Muszę przyznać, że całkiem nieźle! Fakt faktem, gabarytowo pudełeczko nie zachwycało. 
W środku znalazły się tylko dwa pełnowymiarowe produkty i 3 nieduże miniaturki. Na szczęście kosmetyki zostały fajnie dobrane i na żadnym się nie zawiodłam.

 A kto został moim ulubieńcem?



Czarna kredka Glazel (produkt pełnowymiarowy)

Polubiłam ją przede wszystkim za intensywną czerń. Do tego jest miękka i umożliwia bezproblemowe narysowanie precyzyjnej kreski. Fajnym dodatkiem jest gąbeczka dołączona z drugiej strony kredki, dzięki której możemy rozetrzeć naszą kreskę. Czerń nie znika z powieki i nie traci koloru w ciągu dnia. Trzyma się naprawdę dobrze, do tego stopnia że trudno ją zmyć niektórymi płynami do demakijażu (pomimo, że nie jest wodoodporna).



Róż Paese (produkt pełnowymiarowy)

Kolejny fajny kosmetyk, który znalazł się w pudełku. Posiadam nr 40 i gdyby nie złote drobinki, byłby to odcień idealny. Konsystencja jest bardzo przyjemna - róż podczas aplikacji nie pyli, ani nie obsypuje się. Na skórze wytrzymuje cały dzień.



Szampon przywracający równowagę skóry głowy Phenome (miniaturka, 50 ml)

Byłam bardzo ciekawa tego produktu. Kosmetyki Phenome kuszą mnie od jakiegoś czasu, ale ceny skutecznie odstraszają. Szampon kosztuje  nie mało - za 250 ml trzeba zapłacić 75 zł. Czy jest wart swojej ceny? Zawiera wody roślinne, proteiny z pszenicy i owsa, wyciąg z owoców goji, ekstrakt z rumianku oraz wyciąg z liczi. Szampon ma bardzo przyjemny, orzeźwiający,  miętowy zapach. Całkiem dobrze się pieni (jak na szampon bez SLS). Fajnie oczyszcza, ale nie zauważyłam zmniejszenia przetłuszczania włosów - a na to przede wszystkim liczyłam. Z przyjemnością zużyję do końca, ale nie skuszę się na produkt pełnowymiarowy.



 Serum nabłyszczające Toni&Guy (miniaturka, 10 ml)

Uwielbiam wszelakie kosmetyki do włosów, więc serum chętnie wypróbowałam. Z marką T&G nie miałam wcześniej nic wspólnego, więc duży plus dla shinyboxa za możliwość rozszerzenia horyzontów :) Tak jak przypuszczałam, kosmetyk jest bardzo wydajny. Serum sprawia, że włosy są bardziej sypkie i faktycznie błyszczą :) Lubię i używam systematycznie.




Mleczko do ciała Scottish Fine Soaps (miniaturka, 50 ml)

Kolejna nieznana mi marka. Mleczko ma płynną, lekką konsystencję, szybko się wchłania i bardzo dobrze nawilża. Jedyne co mi w nim przeszkadza to zapach. Co tu dużo mówić, jak dla mnie to mleczko pachnie po prostu mydłem. Wypróbowałam, ale nie skuszę się na zakup pełnowymiarowego produktu.



Podsumowując, wrześniowe pudełko jest całkiem udane. Kredkę Glazel używam codziennie i stała się moim makijażowym ulubieńcem. Po róż Paese również sięgam bardzo często. Z szamponu Phenome i serum nabłyszczającego również jestem zadowolona. Jedynie mleczko do ciała nie przypadło mi do gustu. Wynik? 4/5 - całkiem nieźle!


A jak Wam podoba się wrześniowe pudełeczko? 
Co chciałybyście znaleźć w październikowej edycji?

15 komentarzy:

  1. No jak dla mnie zapach tego mleka to tragedia ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja mam takie zdanie :D

      Usuń
  2. Ciekawe pudełeczko,za kosmetykami SFS też nie przepadam ;) ale szampon i serum zapowiadają się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez oceniam na 4 jutro na blogu pewnie pojawi się opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. róż ma świetny odcień:) mi nawet nie przeszkadzałyby te drobinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do drobinek już się nawet przyzwyczaiłam :D

      Usuń
  5. teraz mam ochotę wypróbować ten róż w jakimś fajnym jesiennym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róż jest naprawdę godny polecenia ;)

      Usuń
  6. Mnie się ta zawartość całkiem podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie nie zamawiam SB, ale wygląda na to, że całkiem fajnie dostawać takie paczuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo interesujące propozycje. Interesują mnie przede wszystkim kosmetyki naturalne, dlatego wybieram mleczko do ciała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP