23.10.13

Październik pod znakiem masła shea




O co chodzi? O Akademię Zmysłów L'Occitane. Marka wyszła z pomysłem comiesięcznego przygotowywania tematycznego pudełka dla blogerek. Jeden miesiąc to jeden składnik kosmetyków L'Occitane.
W pudełku oprócz kosmetyków znajdą się również materiały informacyjne o omawianym w danym miesiącu składniku. Pomysł brzmi fajnie, prawda? :)

W październiku tematem przewodnim jest masło shea. W ramach pakietu w uroczym pudełeczku znalazłam fiołkowe masło do ciała oraz krem do rąk (+ kilka próbek). I powiem Wam, że masło shea z pewnością dobrze służy mojej skórze :)


Czym jest shea?

Masło shea jest umiarkowanie twardą masą o żółtym zabarwieniu, która upłynnia się pod wpływem temperatury ciała. Składa się głównie z triacyloglicerydów, kwasu oleinowego, stearynowego i palmitynowego, wpływającego przede wszystkim na uelastycznienie i sprężystość skóry. Z kolei zawarta w nim alantoina przyspiesza gojenie ran, podrażnień i stanów zapalnych, wygładza blizny, a także wspomaga wiązanie wody przez komórki, co odpowiada za jego właściwości nawilżające i regenerujące

foto:www.amillionlives.net


Jak się je pozyskuje?

Drzewa z których pozyskiwane jest masło shea uznawane jest przez lokalnych mieszkańców za święte. Zbiorem jego owoców mogą zajmować się jedynie kobiety. Zebrane orzechy są suszone, przerabiane na pastę, a następnie na masło. Tradycyjna receptura wytwarzania masła shea jest przygotowywana bez użycia chemicznych składników i pozostała niezmieniona od wieków. 

Jakie ma działanie?

Masło ma zbawienny wpływ na skórę: nawilża ją i wygładza, stymulując aktywność komórek. Co więcej, walczy z efektami starzenia, chroni skórę przed wiatrem czy chłodem i stanowi naturalny filtr przeciw promieniom UV. Masło shea jest również skuteczną bronią w walce z cellulitem i rozstępami. Jest także idealnym rozwiązaniem dla osób ze skórą problematyczną, skłonną do podrażnień czy alergii. Może być stosowane nawet u dzieci czy niemowląt.




Silnie odżywczy krem do ciała z masłem shea - subtelny fiołek

Ciekawy design opakowania i przyjemny kwiatowy zapach to tylko jedne z zalet produktu. Krem ma treściwą konsystencję (w zasadzie nazwałabym go masłem), ale z łatwością rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Świetnie nawilża i odżywia. Kosmetyk zawiera 25% masła shea oraz ekstrakt z fiołka. Szkoda, tylko że opakowanie mieści zaledwie 100 ml produktu. Cena: 85 zł.





Krem do rąk z masłem shea

Krem zawiera 20% masła shea, olej kokosowy, ekstrakt z miodu i gliceryny oraz wyciąg z korzenia prawoślazu. Niewielka, metalowa tubka w sam raz mieści się w mojej torebce :) Krem jest treściwy i przynosi ulgę nawet porządnie wysuszonym dłoniom. Szybko się wchłania i nawilża przez długi czas. Lubię :)
cena: 30 zł (30 ml)



Może któraś z Was również zdecydowała się na udział w Akademii Zmysłów? :)
Jestem bardzo ciekawa jaki składnik będzie motywem przewodnim następnego pudełka :)


11 komentarzy:

  1. Niech Ci dobrze służą te shea-cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Służą, służą tylko się już kończą :(

      Usuń
  2. A tak, też dostałam ten zestaw :) Krem do rąk bardzo lubię, masło też przypadło mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że masełko jest takie małe- ja swoje już całe zużyłam...

      Usuń
  3. Fajna zawartość - ucieszyłabym się z takiego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również biorę udział w tym projekcie :)
    Fiołkowe masło do ciała bardzo przypadło mi do gustu, krem do rąk znałam już wcześniej i u mnie on sprawdza się raczej przeciętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam masło shea. W mojej pielęgnacji sprawdza się w 100%:)
    awartość pudełeczka bardzo mi się podoba. Ciekawi mnie ten krem do rąk:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę na ten krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałabym wypróbować kosmetyki tej firmy, jednak cena ich jest jak dla mnie nie do przyjęcia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP