31.10.13

Bye, bye... October


Październik rozpoczęłam jednym, wielkim marudzeniem. Wszyscy studenci jak co roku ruszyli na studia, a ja pierwszy raz od 7 lat nie...

Poczułam się staro, serio. W dodatku wszyscy trąbią, że studia to najfajniejszy czas w życiu. Czyli ja już najlepsze lata mam za sobą? Na szczęście są też tacy, którzy twierdzą, że życie zaczyna się po 30stce, więc jest jakaś nadzieja ;) 

A tak poważnie, to studiowania faktycznie trochę mi brakuje. I nie mówię tu o niekończącej się nauce, koła za kołem i użerania się z nieprzyjemnymi prowadzącymi. Fajnie było wyskoczyć na kawę (hmm...piwo?) między zajęciami, poczytać książkę na nudnym wykładzie, wyjść na imprezę w środku tygodnia, czy widywać się dzień w dzień ze znajomymi, z którymi teraz mam czas spotkać się raz, czy dwa w miesiącu. Tak, więc myślę, że moje październikowe marudzenie, że jestem stara było całkowicie uzasadnione ;)

A co tam jeszcze w październiku? Odkryłam, że jesień wcale nie jest taka straszna i ma nawet swoje zalety. Jakie? Zajrzyjcie TUTAJ.


A jedną z tych zalet są niewątpliwie leniwe wieczory z filmem (zerknijcie na cykl postów "Film na piątek") i przytulnym aromatem wosków Yankee Candle. Pierwszy post o YC już pojawił się na blogu - jeśli przegapiłyście to zapraszam TUTAJ. Macie swoich woskowych ulubieńców? Moim faworytem jest Pink Sands i jak na razie żaden zapach nie uwiódł mnie tak jak on ;) Chociaż muszę powiedzieć, że konkurencja jest bardzo silna! :)

Podczas październikowych odkryć stwierdziłam, że jestem nie tylko stara, ale i gruba (coś w tym jest, że nieszczęście chodzą parami :D), więc zabrałam się ze zdwojonym zapałem za ćwiczenia (te z najnowszego numer Women's Health są naprawdę fajne!). Pobiłam swój dotychczasowy rekord (6,5 km) biegu przebiegając całe 8 kilometrów. Wiem, wiem - dla części z Was to pewnie żaden wyczyn, ale dla mnie to już naprawdę COŚ! Tylko 2 km dzieli mnie do magicznej dziesiątki, którą mam zamiar zrobić do końca roku. A potem to już półmaratony i maratony :D


Jeśli chodzi o kulinarne odkrycia, to październik był niewątpliwie miesiącem dyni. Przepis na dyniowe muffinki znajdziecie TUTAJ, a jeśli macie ochotę na krem z dyni to zapraszam TU :)


A jaki był Wasz październik? :)

22 komentarze:

  1. Mi też strasznie brakuje studiowania chociaż minął już rok od obrony mgr...Nawet czasem tęskni mi się za mieszkaniem studenckim, które trzeba było dzielić ze współlokatorami...A chyba najbardziej brakuje mi bezstroski, tego, że poza egzaminem nie trzeba było martwić się o nic innego i miało się jeszcze to złudne przekonanie że "skoro studiuję, to potem będzie praca". A z tym wcale tak różowo nie jest...Ech, starość nie radość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obronę miałam w lutym, ale dopiero teraz tak naprawdę poczułam brak studiów. No właśnie z tą pracą kiepsko niestety... Ale nie ma co narzekać!

      Usuń
  2. Ja ćwiczę z YT :)
    I czasami biegam, częściej spaceruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też coraz częściej ćwiczę w domu z YT :)

      Usuń
  3. Ależ lubię te Twoje posty. :)))
    Ja jestem na drugim roku studiów i choć nauki mam co nie miara, nie śpię, nie jem i marudzę na myśl o kolejnym kole, to nie wyobrażam sobie być "już po". :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :)) Korzystaj ze studiów póki możesz :D

      Usuń
  4. Trzymam się stwierdzenia, że życie zaczyna się po 30stce :) Nie czekam specjalnie na ten moment, ale wiadomo, że razem jest raźniej, więc zobaczymy co to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, 30stka stuknie, prędzej czy później :D Ja mam jeszcze 4 lata ;)

      Usuń
  5. Ja niby na studia narzekam, ale jednak cieszę się, że jest mi dane nadal być studentką, tym bardziej, że mam całkiem przyjemne stypendium :D
    A co do biegu - gratuluję! Ja jakoś w połowie wakacji bieganie odpuściłam na rzecz innych treningów, teraz ciut żałuję, ale z drugiej strony jakoś nie widziałam mega postępów - doszłam do 5,5km w tempie ok. 7,6 i za cholerę nie mogłam tego złamać ;) Teraz pora znów się ogarnąć, tym razem jednak w domu - czas na ćwiczenia mam głównie po zmroku, a w takich warunkach boję się biegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki :) Ja miałam taką barierę przez długi czas przy 6 km, aż tu pewnego dnia... 8 :D. Także nie poddawaj się:)

      Usuń
  6. Oby ten brak szkoły, znajomych i beztroskiego życia nie przerodził sie w depresje. U mnie niestety tak było :/ ważne, by wciąż stawiać sobie cele i wyzwania. No i oczywiście cieszyć sie z małych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lutego już nie studiuję, więc depresja teraz już raczej mi niegroźna ;) Chociaż łatwo nie było- zwłaszcza zanim znalazłam pracę...

      Usuń
  7. muszę zabrać się za lekturę nowego WH, bo na razie leży i czeka na swoją kolej :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi w tym miesiącu najbardziej odpowiadała pogoda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak! Pogoda bardzo dopisała :)

      Usuń
  9. Nie wiem czy masz na co narzekać, ja na żadne filmy nie mam czasu ostatnio, a szkoda.. Gratuluję postępów w bieganiu :) ja też chciałam zacząć ale chyba już się nie zmobilizuję przed zimą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja już nie pamiętam co to studia i fakt, czasem się za tym zatęskni.. :) krem z dyni wypróbuję jutro,bo mam ochotę po raz pierwszy coś ugotować z tegoż warzywa :) i jak podoba Ci się książka 'opanuj swój metabolizm' ? warta zakupu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na książce troszkę się zawiodłam - mam wrażenie, że jest napisana typowo pod amerykański styl życia ;)

      Usuń
  11. Ja się rozleniwiłam i nie mogę się zabrać za ćwiczenia jakoś buuu zmotywujcie mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej jest zacząć :) Ja założyłam sobie, że każdego dnia postaram się przeznaczyć 30 min na ćwiczenia - może zacznij właśnie od tego? Ustal, że codziennie 20-30 min ćwiczysz, w skali dnia to naprawdę niewiele, więc myślę, że z pewnością tyle czasu wygospodarujesz :) A jak już wyrobisz sobie nawyk ruszania tyłka, to zwiększaj czas :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP