22.8.13

Chorwacja&Kołobrzeg



Trzy tygodnie to wcale nie tak mało, a mój urlop minął mi w tempie ekspresowym.

 Jak było? Rewelacyjnie! 

Pierwszy tydzień spędziłam na leniuchowaniu, leśnych spacerach i ogrodowych piknikach. Relaks pełną gębą :) 

Pozostałe dwa tygodnie spędziłam znacznie bardziej intensywnie. Przede wszystkim zaliczyłam swój pierwszy lot samolotem (bałam się jak diabli ;) i wylądowałam w upalnym Zadarze. 

Nie straszne były dla mnie 42 stopnie w cieniu i niedziałająca klimatyzacja w pokoju - przecież upał nie mógł zepsuć mi wyjazdu :)
W dzień wylegiwałam się nad morzem i pluskałam się w wodzie (bo pływaniem tego bym nie nazwała :p). 





Wieczorami pogoda pozwalała na zwiedzanie - w dzień niestety po prostu się nie dało.  W Chorwacji byłam już czwarty (hm...a może piąty?) raz, więc większość miast i miasteczek odwiedziłam już wcześniej. 




Pierwszy raz za to wybrałam się do plitwickich jezior. I kurczę, trochę się zawiodłam. Fakt- cudownie czyste jeziora, przejrzysta woda, wodospady,  pływające rybki, niebieskie ważki - dla tych widoków warto tam pojechać. Ale...tyle nasłuchałam się o tych jeziorach, że spodziewałam się czegoś naprawdę WOW! Czego brakowało mi najbardziej - jeziornych kaskad. Aby ujrzeć takie widoki musiałabym oglądać plitwickie z lotu ptaka. No nic, w google wszystko wygląda piękniej ;)



Tydzień w Chorwacji minął błyskawicznie, a ja z niedosytem wróciłam do domu, aby... następnego dnia znów wyjechać :) Tym razem cel znacznie bliższy - Kołobrzeg :)
W roli przewodnika mój M., który spędził tam ze 20 lat życia ;)


Zabrał mnie na najpyszniejsze lody jakie kiedykolwiek jadłam. Nasz kolega ma kawiarenkę w Sianożętach, w której sprzedaje domowej roboty lody - mówię Wam pycha! Pierwszy raz zdarzyło mi się, żeby lody pistacjowe zawierały w środku całe orzeszki :D Szkoda, że knajpka otwarta jest tylko w sezonie - wpadałabym tam podczas każdego pobytu w Kołobrzegu ;)




Dni upływały nam na spacerach i objadaniu się wszelakimi (niekoniecznie zdrowymi) przekąskami - mój faworyt (oprócz lodów oczywiście) to zakręcona frytka :D


I niestety- po urlopie pozostało tylko klika pamiątek, mnóstwo zdjęć i przemiłych wspomnień.

Byle do następnych wakacji! :)


A jak Wam udały się urlopy? A może jesteście jeszcze przed ? :)

40 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia, ja też już niestety po urlopie. :) pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje czekać na jakieś kolejne wolne dni ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. ja wolę mięsko, ale rybką też nie pogardziłam :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. No cóż...do najpiękniejszych nie należy :D

      Usuń
  4. Widzę, że miałaś naprawdę udane wakacje :) To super, że mogłaś zarówno wypocząć, jak i pozwiedzać czy poimprezować na piknikach ;) Zdjęcia są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Oj, tak urlop był zdecydowanie udany! :)

      Usuń
  5. Super ! Więcej zdjęć by się przydało , lubię oglądać zdjęcia z wakacji :)
    Ja 1 września jadę 8 raz do Chorwacji myślę nad Slano lub Omisiem :) A Ty gdzie byłaś dokładnie ?
    A ja w Kołobrzegu zakochałam się w racuszkach z sosem jagodowym rok temu i z chęcią pojechałabym tam jeszcze raz tylko na racuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Slano nie byłam, ale Omis jest śliczny :) W tym roku byłam w Paklenicy :)

      A gdzie takie racuszki dają? :)

      Usuń
    2. No co Ty mówisz, w tej Paklenicy obok Kanionu Straigrad-Paklenica ? Byłam tam w zeszłym roku we wrześniu ;) Bardzo mi się tam podoba cisza spokój :) Polecam Ci plażę między Paklenicą a Seline są tam takie małe ruiny jakiejś wieży czy coś i duża i szeroka plaża :)
      A racuszki są w Pizzeri u Majusa to jest na obrońców westerplatte w takim ciągu innych knajpek , drugi domek od plaży z tego co pamiętam, mają automatycznie otwierane drzwi jak w sklepach ale pizzy nie bierz bo średnia tylko racuszki z jagodami i bitą śmietaną :)
      Buźka !

      Usuń
    3. Dokładnie tam :) I właśnie jeździliśmy na plażę koło ruin :D

      Jak będę w Kg to na pewno zajdę na racuchy! :)

      Usuń
  6. Od prawie 30 lat w Sianożętach bywam a kawiarenki nie znam, jak to możliwe? Gdzie ona :D?
    Fajnie, że wczasy Wam się udały. Lot samolotem niestraszny, ale ja latać nie lubię, tylko na wakacje się zmuszam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stracha miałam, bo nie dość, że pierwszy raz to jeszcze sama :P Zapytam M. o dokładną lokalizację tej kawiarenki, bo ja to mogę powiedzieć jedynie tyle, że była na rogu :D

      Usuń
    2. Kawiarenka znajduje się na skrzyżowaniu ulic Sztormowej z Lotniczą:) M.

      Usuń
  7. Ta frytka kojarzy mi się ze stwierdzeniem "Jak sprzedać ziemniaka w cenie 8kg ziemniaków" :)
    A do Kołobrzegu mam 45min pociągiem i swego czasu często się tam pojawiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, cena frytki to jakiś kosmos :D

      Usuń
  8. Śliczne zdjęcia :)
    Jeśli masz ochotę zapraszam http://trendykate.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, zazdroszczę ;D Mnie niestety nie dane było nigdzie w tym roku wyjechać, ale zawsze zostają fotorelacje na blogach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety do Chorwacji nie dotarłam (jeszcze) :( Planuję w tym roku wycieczkę z Czarnogóry do Dubrovnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to zapowiada się super wycieczka!

      Usuń
  11. Powiem Ci, ze o Plitvicach też się nasłuchałam i też się rozczarowałam. Byłam rok temu (mój pierwszy raz w Chorwacji w ogóle). Owszem pięknie, ale że aż takie łał, to dla mnie nie, jakoś coś nie grało. Aczkolwiek zazdroszczę, zazdroszczę...... i czy mówiłam, że zazdroszczę? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, czyli nie tylko ja odniosłam takie wrażenie ;)

      Usuń
  12. Jakie piękne zdjęcia, a Kołobrzeg uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne zdjęcia ;) a urlop jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam mój strach, jak pierwszy raz ja leciałam samolotem :D
    Super, że jesteś zadowolona z wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  15. Spróbowałabym tej kręconej frytki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja niestety w tym roku nigdzie nie byłam z powodów zdrowotnych:/ Super zdjęcia,fajnie się ogląda:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne zdjęcia ;) Widzę, że wakacje się udały. Ja niedawno wróciłam z Władysławowa ;)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)) Oj, tak udały się! :)

      Usuń
  18. Chorwację z chęcią bym odwiedziła :) piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP