13.7.13

Pudry Joko Natural Effect

 Cześć :)

Od dobrego roku byłam wierna jednemu pudrowi do twarzy. Synergen spisywał się na tyle dobrze, że nie czułam potrzeby poszukiwania zamiennika (recenzję znajdziecie TUTAJ).

Ale, kiedy wykończyłam kolejne opakowanie stwierdziłam, że może wypróbuję coś nowego. Wszak, kobieta potrzebuje zmian :D 

Wybór padł na satynowy puder Joko z serii Natural Effect. Zależało mi przede wszystkim na zmatowieniu twarzy i naturalnym wyglądzie. Jak w tej kwestii sprawdził się puder? Przy okazji w moje łapki wpadł również puder brązujący Joko, o którym również dzisiaj Wam opowiem.


Na początek satynowy puder Joko Natural Effect:



Puder zmatowi cerę, wyrówna koloryt, ochroni przed czynnikami zewnętrznymi, a przede wszystkim utrwali makijaż. Puder łączy ze sobą bezparabenową formułę oraz nowoczesne składniki aktywne, zapewniając nieskazitelnie gładką i promienną cerę. Dzięki naturalnym komponentom (talk) pochłania nadmiar sebum, jednocześnie nie wysuszając delikatnych partii twarzy. Kosmetyk gładko rozprowadza się na skórze, doskonale współgrając z podkładem. Delikatna, satynowa struktura pudru znakomicie koryguje drobne zmarszczki oraz nierówności wydobywając naturalne piękno skóry. Łagodzi podrażnienia, wygładza, zmiękcza naskórek.




Opakowanie bardzo przypadło mi do gustu. Prosta, elegancka, czarna puderniczka. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko w środku lusterka, które przydałoby się podczas poprawek makijażu w ciągu dnia. 


Puder posiada przyjemny, delikatny zapach i niepylącą konsystencję. Aplikacja przebiega bez problemów. Kosmetyk bardzo dobrze współgra z podkładem. 



Efekt jest faktycznie naturalny. Cera jest wygładzona i zyskuje zdrowy, lekko matowy wygląd. Zmatowienie niestety nie utrzymuje się zbyt długo, nad czym osobiście ubolewam.

Puder nie podrażnił mi cery, ale nie zauważyłam też aby posiadał jakieś specjalne właściwości łagodzące podrażnienia, o których wspomina producent.

Kosmetyk występuje w czterech odcieniach. Ja posiadam nr J 11 . 

Koszt: około 20 zł

Słowo podsumowania? Pomimo, że puder spisywał się całkiem nieźle , jestem pewna że pokornie wrócę do Synergenu, ponieważ lepiej radzi sobie z moją tłustą cerą.




Oprócz wyżej opisanego pudru, posiadam jeszcze matowy puder brązujący z tej samej serii.



Puder stanowi idealne połączenie jedwabistej struktury i matowego wykończenia, nadając skórze atrakcyjny, złocisty odcień przez cały rok. Jesienią pozwoli dłużej cieszyć się letnią opalenizną, a wiosną powitać lato, już z delikatnie opaloną cerą.  Bezparabenowa formuła bogata w składniki nawilżające i ochronne zapewnia naturalny, równomierny kolor oraz długotrwały efekt.
Aksamitna konsystencja pudru perfekcyjnie przylega do skóry, nie pozostawiając plam i smug. Matowy puder brązujący Natural Effect nie zawiera drobinek rozświetlających, gwarantuje matowe wykończenie, wydobywając ze skóry jej naturalną świeżość.
Idealny jako róż - na kości policzkowe, bądź miejscowo do modelowania twarzy. 





Co fajne- puder jest całkowicie matowy, dzięki czemu można wykorzystać go do konturowania twarzy.

Aplikacja jest bezproblemowa- puder nie robi na twarzy plam, łatwo się rozciera i nie pyli.

Puder występuje w dwóch odcieniach. Ja posiadam nr J15 , który jest ciut chłodniejszy i ciemniejszy od numeru J14.




Mimo tego, że posiadam odcień chłodniejszy, to moim zdaniem ciągle za dużo w nim ciepłych pigmentów.
Na szczęście na twarzy nie wygląda jak cegiełka, jaką można uzyskać u większości produktów tego typu.

Trwałość- całkiem nieźle, puder pozostanie z nami przed dobre kilka godzin.


Gdyby kolor był choć troszkę chłodniejszy, puder z pewnością stałby się moim ulubieńcem.




Znacie pudry Joko? Co o nich myślicie?

19 komentarzy:

  1. Nie mialam nigdy pudru z Joko, jakoś mnie ta firma nie przekonuje... sama nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka takich marek, które omijam w zasadzie bez powodu :D

      Usuń
  2. Od kilku miesięcy stosuję Synergen i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z lepszych pudrów jakie stosowałam :)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam nic z tej firmy. Widziałam, że mają fajne lakiery do paznokci, ale reszta kosmetyków jakoś mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, lakiery są bardzo fajne!:)

      Usuń
  4. O Synergen słyszałam dużo dobrego ale Joko jest mi zupełnie nieznane

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudru z Joko nigdy nie miałam, natomiast tak jak ty zawsze wracam do Synergenu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż zadziwiające, że taki tani kosmetyk może być tak dobry!:))

      Usuń
  6. Ten brązujący wygląda bardzo ciekawie, choć mam już kilka w swojej kosmetyczce i zanim je zużyję miną wieki, dlatego raczej się nie skuszę. Ja obecnie używam pudru matującego z Rimmela i bardzo go lubię, bo jest transparentny i nie daje płaskiego matu. Ale najlepszy efekt moim zdaniem dawał Compexion Perfection od ELF'a - satynowe wygładzenie skóry bez nadawania koloru. Rewelacja. Niestety cena (20 zł) i bardzo słaba wydajność sprawiają, że produkt ten jest nieopłacalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś puder matujący z Rimmela i również byłam zadowolona, może czas do niego wrócić :))

      Usuń
  7. Eh szkoda... Też jestem wierna Synegren i myślałam, że to jakaś lepsza perełka... Ale trudno, recenzja dobre i ciekawie się ją czytało.
    Pozdrawiam )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, Synergen okazał się lepszy;))

      Usuń
  8. niestety nigdy ich nie mialam okazji uzywac- pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. z joko miałam kiedyś taką mapkę pudrów, była świetna, ale ją wycofali :O

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tego pudru,ale lubię pudry z kilku marek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP