26.7.13

Lipcowy Shinybox - nie jest źle, ale mogło być (ciut) lepiej


Wiecie już co znalazło się w lipcowym shinyboxie? Pewnie już wiecie ;) Dziewczyny ekspresowo zdawały relację z zawartości pudełek - tylko ja jak zawsze opóźniona...

Na lipcowe pudełko czekałam z niecierpliwością, po cichu licząc, że wpasuje się w moje oczekiwania ciut lepiej niż wersja czerwcowa. Czy tak się stało?

Spójrzmy do środka...

Co my tu mamy?

Woda termalna Uriage, próbka 50 ml - to jeden z produktów, które ucieszyły mnie najbardziej. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z wodami termalnymi, a na upały będzie idealna. Obowiązkowo zabieram ze sobą na wakacje!

Ucieszyły mnie także produkty L'occitane (mleczko do ciała i żel pod prysznic o zapachu werbeny, 75 ml). Z produktami tej marki również nie miałam jeszcze styczności,  a nie zbyt duża pojemność opakowań świetnie sprawdzi się podczas wakacyjnego wyjazdu. Również zabieram ze sobą :)


Krem Uriage AQUAPRECIS (próbka 15 ml). Z racji tego, że mam sporo kremów czekających na zużycie, krem Uriage już tak mnie nie ucieszył jak woda termalna, ale pewnie również znajdzie się w mojej wakacyjnej kosmetyczce. W wakacje uwielbiam miniaturki kosmetyków :D

Produkty, które nie wywołały jakiegoś wielkiego uśmiechu zadowolenia na mojej twarzy, to dwa kosmetyki marki Grashka. Baza jest o tyle ciekawa, że przeznaczona jest zarówno pod makijaż oczu, jak i ust. Bazy do ust nie miałam, ba! nawet nie słyszałam, że takie coś istnieje. Z ciekawości wypróbuję :)
Perłowy cień (wkład) szału nie robi- mam wrażenie, że wrzucili kolor, który najgorzej się sprzedawał ;) Zobaczymy jak będzie sprawował się na powiece.


I na koniec kompletna wtopa (nawet jako gratisowy prezent do pudełka)- dwa kosmetyki marki Wibo. Ech, gdyby był to żelowy eyeliner i pomadka eliksir, to byłabym całkiem szczęśliwa, ale niestety...

W pudełku znalazłam cienie Wibo (w dodatku chyba najgorszy zestaw kolorystyczny...)  i lakier. Ten drugi ma całkiem przyjemny kolorek, ale niestety wiem, że lakiery Wibo są po prostu kiepskiej jakości (więc nie ma co się cieszyć).





Zamawiałyście licowe pudełko? 

Co o nim sądzicie?



15 komentarzy:

  1. Szału nie ma,mogliby się bardziej postarać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam zamówić, w końcu zrezygnowałam. I chyba dobrze, bo dodatki z Wibo to faktycznie klapa. Gdyby, tak jak mówisz, dodali Eliksir byłabym bardziej zadowolona. Jedynie co podobało mi się w 100 procentach to woda termalna, ale dla samej wody, nie było warto zamawiać w moim przypadku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Ale tak to już jest z pudełkami, rzadko kiedy trafiają w 100% w nasze oczekiwania.

      Usuń
  3. Mnie najbardziej z boxa podoba się woda termalna i kosmetyki Grashki i w sumie tylko tych trzech używam z jakimś większym entuzjazmem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. też najbardziej cieszę się z tego zestawu

      Usuń
  5. aa mi sie podoba zawartosc tego pudelka - jednak wole sama kupic co mi potrzeba niz zdawac sie na te wszystkie boxy:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. nie zamawiałam i nie kusi mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak na takie pieniądze jakie dostają powinni się bardziej starac :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tym razem nic zachwycającego,miejmy nadzieję że następne będzie lepsze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP