15.7.13

Kremy Love Me Green - dlaczego moja cera ich nie polubiła?

Hej :)

Pora na kolejną porcję recenzji kosmetyków Love me green. Tym razem na tapecie będą kremy do twarzy.

Marka w swojej ofercie posiada dwa kremy (szkoda, że tylko dwa!) o właściwościach regenerujących. Jeden jest na dzień, drugi na noc- troszkę ubogo, prawda?

Do zmian kosmetyków do twarzy podchodzę bardzo ostrożnie. Moja skóra pod tym względem jest bardzo kapryśna, a chyba nikogo nie cieszyłby nagły wysyp niespodzianek lub reakcja alergiczna ;). 



Dla własnego spokoju, zanim rozpoczęłam regularne stosowanie kremików, sprawdziłam jak moja cera na nie reaguje (smarując krem na niewielkim obszarze skóry). Wszystko było ok, więc zabrałam się za testy :)

Najpierw krem na dzień:


Właściwości: O lekkiej, jedwabistej konsystencji. Krem nawilża skórę przez cały dzień, dając jej uczucie komfortu i odprężenia. Nie powoduje rozszerzania porów. Po nałożeniu krem nie tworzy tłustego filmu, przez co skóra wygląda świeżo. Dzięki orginalnej kompozycji takich składników jak olejek arganowy , wyciąg z pestek granatów czy Osilift (opatentowana substacja na bazie wyciągu z owsa) skóra oddycha, nabiera naturalnego kolorytu, odzyskuje tonus i sprężystość.




Opakowanie bez rewelacji, plastikowy słoiczek z przyklejoną etykietką. Mogłoby być lepiej - przede wszystkim brakuje mi folii/sreberka ochronnego.

Krem ma podobno orzechowy zapach - ja tam żadnych orzechów nie czuję, ale fakt faktem zapach jest bardzo przyjemny. 

Zaletą kosmetyku jest z pewnością jego skład, w którym znajdziemy m.in. aloes, masło shea, olej morelowy, ekstrakt z Frangipani, olej arganowy oraz olej z pestek granatu.

Dla zainteresowanych pełny skład:

AQUA (WATER), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, DICAPRYLYL ETHER, PUNICA GRANATUM SEED OIL*, ARGANIA SPINOSA KERNEL OIL*, PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) KERNEL OIL*, SODIUM STEAROYL GLUTAMATE, GLYCERYL STEARATE, CETEARYL GLUCOSIDE, BENZYL ALCOHOL, FAGUS SYLVATICA (BEECH TREE) BUD EXTRACT*, PARFUM (FRAGRANCE), LAUROYL LYSINE, XANTHAN GUM, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, CITRIC ACID, DEHYDROACETIC ACID, ROYAL JELLY EXTRACT*, SODIUM HYDROXIDE, BENZOIC ACID, SORBIC ACID, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, PLUMERIA ALBA FLOWER EXTRACT, LIMONENE, LINALOOL, CITRAL, GERANIOL, CITRONELLOL, FARNESOL, CINNAMAL, EUGENOL, BENZYL BENZOATE, CINNAMYL ALCOHOL





 Konsystencja jest lekka, krem szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej bądź lepkiej warstwy na skórze. 

Efekt: przede wszystkim bardzo dobre nawilżenie. Krem również świetnie odżywia skórę. Jest jedno ale. Moja cera jest z natury tłusta i mam wrażenie, że stosowanie kremów z tej serii wzmaga jej przetłuszczanie. Pewnie wynika to z faktu, iż kremy "naszpikowane" są odżywczymi olejkami, a moja skóra aż takiego odżywienia nie potrzebuje. Zdecydowanie lepiej kremy sprawdziłby się pewnie dla skóry suchej i odwodnionej.


Krem na noc:

 Nałożenie kremu jest wieczornym gestem piękna w całodziennym rytuale dbania o siebie. Dostarcza skórze niezbędnych składników odżywczych i regenerujących. Elementy przeciwutleniające kremu niwelują  agresje środowiska i regenerują skórę skutecznie przez noc. Po przebudzeniu, skóra jest odżywiona i odprężona.





Opakowanie takie samo, jak w kremie na dzień, zapach słodkawy, podobno wyczuwalny jest aromat kwiatów Frangipani- nie wiem, nie widziałam nigdy takich roślin (nie mówiąc o wąchaniu) :D

Krem również posiada lekką konsystencję i błyskawicznie się wchłania.

Co znajdziemy w składzie? Aloes, glicerynę, olej sezamowy, masło shea i ekstrakt z (tajemniczych) Frangipani.

Cały skład:

AQUA (WATER), SESAMUM INDICUM (SESAME) SEED OIL*, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, OLUS (VEGETABLE) OIL, GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, CERA ALBA (BEESWAX), OCTYLDODECANOL, POTASSIUM PALMITOYL HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, BENZYL ALCOHOL, PARFUM (FRAGRANCE), FAGUS SYLVATICA (BEECH TREE) BUD EXTRACT*, HYDROGENATED VEGETABLE OIL, XANTHAN GUM, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA WAX) CERA, DEHYDROACETIC ACID, ROYAL JELLY EXTRACT*, BENZOIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, SORBIC ACID, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, PLUMERIA ALBA FLOWER EXTRACT


Działanie jest również podobne do kremu na dzień - przede wszystkim porządne nawilżenie i odżywienie. To drugie tak jak mówiłam jest dla mojej skóry trochę zbyt intensywne (niestety).

Podsumowując: Kremy polecam osobom raczej z cerą suchą niż tłustą. Składy są naprawdę dobre, a kosmetyki nie zawierają m.in. parabenów, silikonów, EDTA, czy oleju mineralnego pochodzenia petrochemicznego. 

Pozostaje tylko jeszcze ostatnia kwestia- cena. Za jeden krem zapłacimy 100 zł, dużo? mało? w sam raz? Jak uważacie?





Buziaki i do usłyszenia!

26 komentarzy:

  1. 100 zł to jak dla mnie całkiem sporo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś czuję, że u mnie też by się za dobrze nie sprawdziły. Ale tak jak napisałaś, być może dla osób z cerą suchą byłyby wybawieniem. W takim przypadku może warto wydać więcej i mieć porządny krem, bez chemicznych składników. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam szampon tej marki i nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest fajny, ale drooogi... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skoro się niczym nie wyróżnia, to po co przepłacać ;)

      Usuń
  4. jeśli chodzi o skórę twarzy to 100zł nie jest dla mnie za dużo :) o ile krem robiłby dobrze cerze
    jeśli cena przekłada się na jakość jestem w stanie dać więcej za kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie mógłby się sprawdzić, bo obecnie mam strasznie przesuszoną skórę od różnych maści na trądzik. Jednak cena jest trochę za wysoka jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, cena do niskich z pewnością nie należy.

      Usuń
  6. Cena? Cóż - gdyby działał na mnie dobrze - jestem w stanie tyle dać.
    Mam wrażenie, że cała seria kosmetyków jest raczej przeznaczona dla osób o suchej skórze i raczej suchych włosach.
    Ewentualnie balsamy do ciała można sobie dopasować pod inne typy skóry.
    Ja miałam akurat macadamia i był dla mnie za słaby pod względem nawilżania. Za to byłam zachwycona próbkami balsamów Karite i Zielona Herbata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też mam takie wrażenie. Wielka szkoda, że dostępna jest tylko jedna seria kosmetyków

      Usuń
  7. Krem o takim składzie z pewnością nie będzie kosztował groszy, ale 100 zł to sporo - chyba, że faktycznie zrewolucjonizowałby moją cerę. Ale niestety mam cerę mieszaną, więc nie sprawdziłby się pewnie u mnie w tłustych partiach twarzy :).

    OdpowiedzUsuń
  8. dla mnie te kosmetyki są o wiele za drogie... oferta również nie powala, bo przy cerze tłustej nawet nie myślę o takim kremie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, oferta mogłaby być znacznie bardziej rozbudowana ;)

      Usuń
  9. mam próbki tego peelingu ale całkiem o nich zapomniałam i nie używałam ich jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jestem zakochana w kremie na na noc - moja przesuszona skóra od dawna nie była tak ukojona i powiem jedno - jak skończę jedno opakowanie - to kupię kolejne bo z kremami na noc bardzo uważam - a ten okazał się jednym z lepszych jak nie najlepszych jakie do tej pory stosowałam. Ale moja skóra jest też ze skłonnością do wyprysków - po tym kremie nic mi nie wyrasta - to wielki sukces.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do przesuszonej skóry faktycznie może być idealny:)

      Usuń
  11. troszkę wysoka cena, ale w sumie za dobre działanie niektórzy potrafią tyle zapłacić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jeśli krem byłby idealnie dopasowany do potrzeb skóry i świetnie się sprawdzał też byłabym w stanie tyle wydać ;)

      Usuń
  12. wg mnie 100 zł za krem to sporo, zwłaszcza, że nawet za 1/3 tej ceny można kupić świetny krem o dobrym składzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem posiadaczką cery tłustej więc na pewno się na nie nie skuszę i do tego za tą cenę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie uzyskałabyś podobny efekt jak ja, jeszcze bardziej świecąca się cera :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP