17.7.13

Gdańsk, sezon w pełni!



Gdańsk jak co roku został oblężony przez turystów. 

Na Długiej ciężko przecisnąć się przez tłum ludzi, a wokół Neptuna ustawiają się kolejki do zdjęcia. 
Nad Motławą nie jest nic luźniej. Straganiki kuszą dzieci słodyczami i ciut kiczowatymi zabaweczkami (czy tylko ja mam wstręt do tych piszczących, chińskich piesków??), rodzice wcinają lody i powolnie przemieszczają się ku knajpkom z jedzeniem. Oczywiście każda knajpa ma swojego nawoływacza, który zarzeka się, że tam zjemy najsmaczniej (i niekoniecznie najtaniej). 



Troszkę tęsknię za tym spokojnym, cichym, pozasezonowym Gdańskiem. Ale, nie ma co narzekać - wtopienie się w tłum turystów też ma swoje plusy :)




A może któraś z Was spędza swój urlop w Trójmieście?  :)




Popołudniowy spacer po starówce skończył się na gofrach i lodach. Może jestem dziwna, ale najlepszy gofr, to dla mnie suchy gofr (no ewentualnie z cukrem pudrem). Wszelkie polewy, frużeliny, czy bite śmietany odpadają ;)




Na lody wybraliśmy się do starej lodziarni Miś. Jeśli będziecie w Gdańsku zajrzyjcie na ul. Sukienniczą. Znajdziecie tam małą, rodzinną lodziarnię, z iście PRL-owskim wystrojem i oczywiście pysznymi, domowymi lodami :)





I przy okazji wycieczki- mój outfit:




  • marynarka z rękawami 3/4: Queen
  • kremowe spodnie: Sinsay
  • pomarańczowy top: Sinsay
  • granatowy pasek: Sinsay
  • sandały na koturnie: Deichmann
  • bransoletki: H&M, Bijou Brigitte, DIY
  • torebka allegro




Pozdrowienia z zatłoczonego Gdańska :)
I do usłyszenia!





35 komentarzy:

  1. Rozmyślam, czy nie wybrać się na kilka dni do Gdańska, ale szukanie noclegu idzie mi topornie.. Jesteś w stanie coś polecić? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eM, niestety nie orientuję się zupełnie w kwestii noclegów w Gdańsku, hah zawsze możesz wpaść do mnie, oddam Ci kawałek podłogi :D:D

      Usuń
  2. Ach! Uwielbiam 3city! Dawno mnie tam nie było, mam nadzieję, że w tym roku - nie ważne czy w wakacje, czy po - uda mi się tam wpaść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę, aby Ci się udało odwiedzić trójmiasto :))

      Usuń
  3. Mieszkam w Gdańsku i to co kocham w tym mieście to właśnie to, że nawet nie wyjeżdżając mogę poczuć się jak na wakacjach- wystarczy wybrać się na spacer na starówkę albo na molo w Sopocie :) W wakacje zawsze coś tu się dzieje, więc nigdy nie narzekam na nudę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właśnie jedna z zalet mieszkania w trójmieście :) Fajnie jest czasem "poudawać" turystów :D

      Usuń
  4. Też preferuję gofry wyłącznie obsypane cukrem pudrem :D A Trójmiasto uwielbiam i też planuję wyrwać się tam choćby na jaden dzień (mam względnie blisko :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to nie jestem sama z tymi gofrowymi preferencjami :D

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic nie przebije lodów z Misia! nie wiem jak to możliwe, że smakują tak samo jak 30 lat temu, gdy jako mała dziewczynka bywałam tam co niedzielę:) teraz trochę rzadziej, ale przynajmniej 2 razy w miesiącu MUSZĘ się nimi uraczyć:))
      Starówki w sezonie unikam jak mogę, a gofry tylko suche, ewentualnie z pudrem:)

      i nie mieści mi się w głowie jak można nie mieszkać nad morzem - ja nie wyobrażam sobie życia nigdzie indziej;D

      Usuń
    2. Mam tak samo, nie wyobrażam sobie mieszkać gdzieś, gdzie nie ma morza na wyciągnięcie ręki ;))

      Usuń
  6. Super:) Gdańsk jest bardzo pozytywny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja gofry tylko z cukrem pudrem, najlepsze ;)))
    choć czasem i z bitą śmietaną zjem ;))
    i tak mi smaka zrobiłaś, że dziś sobie napiekę! O ! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za bitą śmietaną nie przepadam;) Ooo..to czuję się zaproszona na gofry :D

      Usuń
  8. Wieki nie byłam w Trójmieście! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz wyjdzie, ze ja jestem dziwna, bo ja gofry jadam tylko z bitą śmietaną i brzoskwinią, jak nie ma brzoskwini to odpuszczam zupełnie :-D
    Nad morze może się wybiorę w tym roku na kilka dni, zazdroszczę miejsca zamieszkania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha rozwaliłaś mnie tą brzoskwinką :D

      Usuń
  10. Piekna marynarka i buty, no i oczywiscie zdjecia miasta tez :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten gofr na początku notki... ah :( zjadłoby się.
    bardzo ładnie prowadzisz bloga!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja na wakacje uciekam z trójmiasta do domu rodzinnego, ale już zaczynam tęsknić jak tak patrzę na twoje zdjęcia ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja też zwykle uciekałam stąd w wakacje ;)

      Usuń
  13. Gdy pogoda dopisuje,to każde miejsce staje się jeszcze bardziej wyjątkowe niż jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prawdę mówiąc nigdy nie byłam w Gdańsku. Mnie wszyscy uważają za dziwną, bo w ogóle nie lubię gofrów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak mnie uważają za dziwną, bo nie lubię bitej śmietany :D

      Usuń
  15. świetnie wyglądasz, bardzo ładny outfit :) gdańsk jak zawsze ładny, już dawno nie byłam! narobiłaś mi ochoty na takiego pysznego gofra :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  16. byłam w Gdańsku i to przepiękne miasto:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP