11.7.13

Byle do weekendu :)



Od czasu rozpoczęcia pracy zauważyłam dwie rzeczy: żyję od weekendu do weekendu, a owe  weekendy mijają (niestety!) błyskawicznie.

Liczę, że wkrótce przyzwyczaję się do  pracy na pełen etat i zacznę efektywnie gospodarować czas jaki zostaje mi po  wyjściu z biura. 

Na weekendy wyczekuję z utęsknieniem przede wszystkim m.in. dlatego, że mogę wtedy: a)  wreszcie się wyspać b) korzystać ze słońca wylegując się na leżaku/plaży c) spotkać się wieczorem ze znajomymi nie myśląc, że rano trzeba wstawać.




Też tak macie? :)

Jakie macie plany na najbliższy weekend? Mój pewnie minie mi na błogim leniuchowaniu ;)

A, aby wprowadzić się powoli już w ten sielski klimat, pokażę Wam urywki z ostatniej soboty:



Pszczoły sąsiada harcują na mojej lawendzie- będę musiała się upomnieć o słoiczek miodu :D



Domowa uprawa pomidorków koktajlowych i papryki- już nie mogę doczekać się aż dojrzeją :) Mam nadzieję, że będą pyszne!




Poziomki! W lesie ich pełno. Świetnie smakują jako dodatek do jogurtów :)





Uwielbiam wycieczki na łono natury- zwłaszcza tam gdzie turyści jeszcze nie dotarli :D







Miłego dnia Dziewczyny! I byle do weekendu :)

PS. Kto będzie moim 1100 obserwatorem? :D

46 komentarzy:

  1. Dokładnie, weekendy mijają zbyt szybko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poziomnki, szkoda, ze tu w Szkocji ich nie ma. Narobilas smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam identycznie z pracą ehhh...Kocham poziomki!

    OdpowiedzUsuń
  4. w sumie też żyję od weekendu do weekendu chwilowo, bo w weekendy jeździmy do Wrocławia do naszego nowego mieszkania i powoli kończymy remont :) lubię strasznie tam przebywać i widzieć jak powoli to mieszkanko zmienia się w gniazdko naszych marzeń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to nie dziwię się, że wyczekujesz na weekendy :)

      Usuń
  5. Pamiętam chodzenie do lasów w Polsce na zbieranie jagód i poziomek, zanim jednak wróciłam do domu ze zdobyczami ,słoiki w połowie były już puste :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety u mnie spacery po lesie są niemożliwe ;( A szkoda , bo to najlepszy relaks ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można pospacerować gdzieś indziej ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam poziomki, ale nigdzie nie mogę ich znaleźc :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Poziomki, smak mojego dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja im wiecej mam na głowie tym lepiej jestem zorganizowana i wiecej czasu mam w gruncie rzeczy na lezakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak na studiach, ale teraz coś moja organizacja czasu leży i kwiczy :P

      Usuń
  10. Ja aktualnie wakacjuje ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Poziomki!!! Kocham! :-) Nie pamiętam kiedy je jadłam, muszę wybrać się do lasu, póki jeszcze są :-)
    Wycieczki na łono natury jak najbardziej lubię, w weekend z moim M. planujemy właśnie taką wycieczkę połączoną z piknikiem, więc pewnie przy okazji zahaczymy o jakiś las :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na piknij sama bym się chętnie wybrała! :)

      Usuń
  12. może niedługo uda mi się odwiedzić Trójmiasto, o ile znajdę w sensownej cenie noclegi. Też chcę już weekend! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. weekendy zawsze tak szybko mijaja.... pozdrawiam serdecznie papapa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety...
      Również pozdrawiam :)))

      Usuń
  14. Zazdroszczę mieszkania nad morzem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda,przy pracy na pełen etat z utęsknieniem wyczekuje się każdego wolnego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym względem tęsknię do studiów ;)

      Usuń
  16. oj tak ja też czekam na weekend :) ale już tylko piątek i po pracy :) ciężko było się na początku przestawić i wieczór często szybko leciał na bezproduktywnym siedzeniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, u mnie też kończyło się na bezproduktywnym siedzeniu...

      Usuń
  17. Poziomki <3 Aż mi ślina pociekła!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio też tak żyję..byle do weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście to już dziś popołudniu :D

      Usuń
  19. Ja pracując w tamtym roku na wakacje czekałam albo do dnia wolnego (czasami w niedzielę również pracowałam, sobota była normą) albo do godziny 18. Niestety wieczory bardzo szybko mijały i o 7 znowu do pracy trzeba było lecieć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie mam co narzekać mając każdy weekend wolny ;)

      Usuń
  20. Ja mam taką pracę, że i weekend jest pracujący, więc żyję od wolnego do wolnego :D Ostatnio miałam dwa tygodnie urlopu, zleciało zanim się obejrzałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój urlop pewnie też mi zleci błyskawicznie...

      Usuń
  21. Super zdjęcia, gdzie jest takie ładne zejście na plażę? Tęsknię za morzem!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten weekend będzie lepszy niż leniuchowanie:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP