22.6.13

MeMeMe blush me- jak się sprawdził?

Cześć :)

Z kosmetykami MeMeMe nie miałam nigdy wcześniej do czynienia. Jedyne co mogłam o nich powiedzieć to, to że mają bardzo fajne opakowania (troszkę podobne do Benefita) i całkiem niemałe ceny. 

W moje łapki wpadł róż, lakier i pomadka. O lakierze i pomadce jeszcze Wam opowiem, dzisiaj chciałabym skupić się na różu :)

Róży używam przeróżnych- począwszy od całkowitych matów, poprzez róże z delikatnymi drobinkami, aż po typowo mocno rozświetlające kosmetyki. Jaki jest róż MeMeMe? 




MeMeMe Blush Me!  - Dla pięknego wykończenia! Rozświetlający róż do policzków o delikatnym, różowym kolorze. Ożywia cerę i nadaje jej blasku.  Można go używać jako rozświetlającego pudru na całą twarz oraz jako delikatnego różu do policzków.






W asortymencie MeMeMe róże dostępne są w trzech kolorach- pink (mój), coral oraz bronze. Pink jest oczywiście z tych wszystkich  najbardziej różowym różem ;) Pomimo, że w opakowaniu zdaje się być naprawdę intensywny (z lekkim strachem zabrałam się za pierwszą aplikację), to na policzkach daje śliczny, naturalny efekt. 





Róż znajduje się w przyjemnym dla oka kartonowym opakowaniu, do którego dołączony jest (mało przydatny) pędzelek. W kartoniku znajdziemy również lusterko- ja odkryłam je dopiero po tygodniu używania :D (no cóż nigdy nie byłam zbyt spostrzegawcza;).





Kosmetyk posiada delikatne drobinki, które bardzo ładne rozświetlają cerę. Policzki są lekko zaróżowione (efekt można z łatwością stopniować) i lekko rozświetlone, dzięki czemu uzyskujemy zdrowy, dziewczęcy wygląd :)

Konsystencja jest bardzo przyjemna - przede wszystkim róż świetnie współpracuje z pędzlem i nie pyli. 






Na uwagę zasługuje jeszcze kwestia trwałości- Blush Me jest jednym z najtrwalszych róży jakie miałam. Na policzkach towarzyszy nam dzielnie przez cały dzień- bez utraty koloru i migracji drobinek. Za to duży plus!

Jedynym mankamentem kosmetyku jest jego cena- róż nie należy do najtańszych- kosztuje niecałe 50 zł (8 g). 


Róż znajdziecie m.in w sklepie internetowym Kosmetykomania.






Byłybyście skłonne tyle za niego dać? :)


20 komentarzy:

  1. hmmm faktycznie drogi, ale daje piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje więc kwestia, czy warto wydać tyle dla takiego efektu :D:D

      Usuń
  2. zauroczyła mnie nazwa i opakowanie :) jeżeli jest tak dobry jak piszesz to myśle, że wart jest swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt- zarówno nazwa i opakowanie są świetne:)

      Usuń
  3. Ja mam wersję coralową i uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda bardzo ładnie, muszę mu się przyjrzeć w szafach mememe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę dostępu do ich szaf ;)

      Usuń
  5. Często sięgam po tego typu odcienie, ponieważ świetnie ożywiają moją bladą twarz:) Ja również nie należę do osób zbyt spostrzegawczych, ponieważ dopiero po kilku dniach odkryłam, iż Catrice Eyebrow Set posiada aplikator i pęsetę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, czyli nie tylko ja tak mam:D

      Usuń
  6. Ciekway post :)

    Zapraszam! Obserwuję każdego kto obserwuje mnie :)


    http://the-best-version-of-you1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. kolorek bardzo przyjemny, chociaż nie do końca dla mnie :) byłabym w stanie tyle zapłacić, jeśli róż byłby faktycznie dobry.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten jest naprawdę dobry :)

      Usuń
  8. Efekt fajny, ale cena mnie odstrasza. W porównaniu z różami Benefitu nie jest źle, ale za 50zł mogę już mieć Bourjois ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ich pomadkę i niestety - nie rzuciła mnie na kolana :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta moja jest całkiem, całkiem :)

      Usuń
  10. troszkę drogi, ale kolorek <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam możliwości wypróbowac tego różu.Ciekawe czy cena idzie w parze z jakością:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP