16.6.13

Dobra maska w niskiej cenie- Kallos Latte



O Kallos Latte wspominałam Wam już przy okazji posta o mojej pielęgnacji włosów (KLIK). Stwierdziłam, że jest to na tyle fajny produkt, że zasługuje na osobną notkę ;)

Oczywiście, jak przy większości zakupionych, nowych kosmetyków na Kallosa skusiłam się po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na jego temat. I nie zawiodłam się! Jeśli jesteście zainteresowane innymi recenzjami, odsyłam Was do Wizażowego KWC.

Posiadam wersję mniejszą, która wcale nie jest taka malutka jakby się mogło wydawać.



Dzięki proteinom pozyskanym z mleka krem wspaniale nadaje się do każdego rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i odżywione. Doskonały do zregenerowania włosów osłabionych przez rozjaśnianie, farbowanie oraz trwałą ondulację.




 Moje opakowanie zawiera 275 ml produktu, to chyba taka optymalna pojemność, którą jesteśmy w stanie zużyć w ciągu kilku miesięcy. Opakowanie 1000 ml wystarczyłoby mi pewnie na ponad rok :D

Kallosa kupiłam w Hebe, za niecałe 5 zł. Cena jak najbardziej na plus ;)

Pierwszą rzeczą jaka urzekła mnie w tej masce był zapach. Słodki, budyniowo-mleczny. Aż chciałoby się ją zjeść :D 

Maseczkę używam 1-2 razy w tygodniu i myślę, że taka częstotliwość jest dla moich włosów najlepsza. Używając jej po każdym myciu włosów możemy narazić je na przeproteinowanie, a na tym raczej nam nie zależy;) 



Nie nakładam jej na skórę włosy, aplikację zaczynam zawsze około 5 cm poniżej nasady włosów. Z wszystkimi innymi odżywkami postępuję tak samo. Dzięki temu moje włosy nie są obciążone i nie zaczynają się zbyt szybko przetłuszczać. 

Maseczkę trzymam na głowie minimum 10 min. Zazwyczaj po myciu osuszam włosy ręcznikiem, nakładam Kallosa i zawijam włosy w foliowy worek (czepka jeszcze się nie dorobiłam;) na około pół godzinki. 


Efekt? Włosy są miękkie, sypkie, błyszczące i bardzo przyjemne w dotyku. Oprócz tego maska ułatwia rozczesywanie, a apetyczny, budyniowy zapach przenosi się również na włosy.

Ja jestem bardzo zadowolona z jej działania. Jak zużyję obecne opakowanie na pewno sięgnę po kolejne :)



A jak u Was sprawdziła się ta maska? :)

28 komentarzy:

  1. Muszę w końcu wybrać się do Hebe po nią, bo kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę maskę, ale jeszcze czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niej zadowolona :)

      Usuń
  3. mam ale w innym opakowaniu i uwielbiam, jak mi się skończy kupię kolejny słój.
    tania i dobra maska, uwielbiam, dawno nie byłam tak zadowolona z produktu do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jedna z moich ulubionych masek, moje włosy ją kochają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego więc, że maska podbiła blogosferę i zyskuje tak wysokie noty na KWC :))

      Usuń
  5. Koniecznie musze po nia siegnac ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ją lubię i stosuję jako zwykłą odżywkę do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oprócz niej stosuję jeszcze nawilżające odżywki ;)

      Usuń
  7. Jeszcze nigdy jej nie miałam,ale czytam o niej same pozytywy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio wciąż natykam się na pozytywne opinie na temat tej maski - chyba pora się na nią skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. też ją lubię
    corota też fajna,ale ta lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może następnym razem kupię inne wersje ;)

      Usuń
  10. To jeden z lepszych produktów do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za 5 zł O.o , że też u mnie nie ma takiej drogerii :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro też można dostać je w takich cenach, ale niestety trzeba doliczyć koszt przesyłki ;)

      Usuń
  12. Mam litrowe opakowanie :D używam raz w tyg. i spisuje się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba jednak będę kupować te mniejsze,bo litr to dla mnie zbyt dużo:D

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP