21.6.13

Ale upał!


W takie dni jak dzisiejszy (czyt. upał!) nie ma chyba nic lepszego niż wybranie się po pracy nad wodę. W prawdzie na wylegiwanie się w pełnym słońcu, o godzinie 18.00 już za późno, ale za to jest to idealna pora choćby na spacer :) 

Jeszcze rok temu od morza dzieliło mnie tylko 10 minut spaceru. Po przeprowadzce podróż na plażę zajmuje mi już znacznie więcej. Ale...czy 40 min jazdy komunikacją miejską to z kolei tak dużo? Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że niektóre z Was mają do morza kilkaset kilometrów;)







piasek pod stopami + chłodne piwo + miłe towarzystwo = udany chillout po pracy :D




W środę chłodziliśmy się nad morzem (oczywiście zapomniałam zabrać aparatu = brak zdjęć), a wczoraj rozłożyliśmy się nad stawkiem (tutaj już była cała sesja). Kocyk, jabłkowe piwo i truskawki - nic więcej do szczęścia mi nie trzeba. No dobra, sama pewnie bym sobie tak radośnie nie leżała, więc do zestawu dorzucam jeszcze faceta/przyjaciółkę/książkę* (niepotrzebne skreślić).









Byle wytrzymać dzisiaj w pracy  i mamy weekend! :)

A jakie Wy macie sposoby na spędzanie upalnych dni?

Buziaki!



36 komentarzy:

  1. świetne zdjęcia, uwielbiam warkę limonkową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też bym chciała mieć tak blisko do morza ! z Krakowa podróż jednak trochę by mi zajęła ;d radler jabłkowy pycha :) z radlerów polecam jeszcze Okocim limonka i cytryna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, ja mam jakieś 12 h nad morze haha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bleeeh, nie lubię tych radlerów i innych takich wymysłów :P

    Chyba bym nie chciała mieszkać tak blisko, bo wydaje mi się, że czar morza by wtedy prysnął jak bańka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wyobrażam sobie nie mieszkać nad morzem, więc myślę, że czar wcale nie prysnął ;))

      Usuń
  5. Aaaaaale zazdroszczę! Marzę o bliskości morza lub choćby jeziora, ale mieszkam w Krakowie, a tutaj nic takiego nie uświadczysz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, a ja jeśli miałabym się wyprowadzić, to właśnie do Krakowa- uwielbiam klimat tego miasta:)

      Usuń
  6. ojejku, chciałabym tak sobie wyskoczyć na plażę na spacer :) niestety, musiałabym setki kilometrów dojechać :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bylam na urlopie 3 tygodnie w Polsce i mialam nadzieje na piekna pogode. Dwa tygodnie lało i było chlodno. Tydzien w miare ladny, a po moim wyjezdzie upały na całego :/ nie lubie nazywac tego pechem, ale chyba zle dobralam sobie wolne (tylko kto mogl to przewidziec?). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety- pogoda jest ostatnio nie do przewidzenia:(

      Usuń
  8. Oj to naprawdę niedaleko :P Ja żeby znaleźć się nad morzem musiałabym całą Polskę przejechać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, czyli nie mam co marudzić:D

      Usuń
  9. Świetna sprawa z tym morzem, ja właśnie mam te kilkaset kilometrów ;p
    A zdjęcia przepiękne! Aż zazdroszczę tego morza! ;pp

    OdpowiedzUsuń
  10. i jak ten Radlerek nowy sie spisuje?? bo chcialam go kupić, ale Pan w sklepie mi odradzał ze niby nie dobre :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie smakował, ale ja to ogólnie lubię owocowe, słodkie piwa :D

      Usuń
  11. Zazdroszczę dostępu do morza. Ja w wolnej chwili czmycham nad jakiś zalew a jak się nie da to do wanny;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Morza zazdroszczę bardzo, sama jeszcze nigdy nie byłam

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam nad morze kilkaset km właśnie ale, ale...widzę mały ślad mojego miasta w Twojej dłoni...radlerek:)

    OdpowiedzUsuń
  14. mhm pięknie :) delektujmy się ciepłem póki możemy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym mieszkać tak blisko morza, niestety mam "mały" kawałek ;-)
    Ja w niedzielę mam zamiar wylegiwać się nad jeziorem, oby tylko nie padało :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. przydałby się dostęp do morza w takie upały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zdecydowanie jeden z atutów mieszkania na północy :D:D

      Usuń
  17. W upalne dni staram się nie przebywać zbyt długo na słońcu, ponieważ szybko dopadają mnie mdłości i zawroty głowy. Wieczory spędzam na świeżym powietrzu ze znajomymi i dobrym piwem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też w takie dni często dopadają zawroty głowy...

      Usuń
  18. Och kochana, co ja bym dała żeby nad morze mieć 40 minut... :) i jeszcze u Was od tego morza wieje przyjemny wiaterek, dzięki któremu łatwiej jest w taki upał wytrzymać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, wiaterek od morza jest zbawienny w takie upały :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP