9.5.13

Ulubione masła do ciała

 Cześć :)

Ostatnio coś naszło mnie na posty z serii "ulubieńcy do..." ;) Dzisiaj zapraszam Was na kolejny owoc tego nieplanowanego cyklu - post o ulubionych masłach do ciała ;)

Ulubionych produktów nie będzie dużo - dlaczego? 

Przez wiele lat sięgałam tylko i wyłącznie po balsamy do ciała o lekkiej konsystencji, masła mnie zupełnie nie kręciły. Do czasu ;) Teraz jestem fanką maseł i muszę przyznać, że znacznie lepiej pielęgnują one moją (skłonną do przesuszenia) skórę.




Cztery masła wyjątkowo zapadły mi w pamięć, na tyle, że chętnie bym do nich wróciła :) Mowa o Isanie z masłem shea i kakao, czekoladowym maśle Farmony, pięknie pachnącym masełku Pharmatheiss i odżywczym maśle Pat&Rub.




 Czekoladowe masło z serii Sweet Secret Farmony było moim faworytem podczas zimy. Co tu dużo mówić, uwiódł mnie przede wszystkim zapach! 




Uwielbiałam w nim też to, że wsmarowując go wieczorem w skórę, rano ciągle unosił się wokół mnie aromat czekolady -lekko gorzki i intensywny, w sam raz na zimowe dni. Oprócz walorów zapachowych, masło bardzo dobrze nawilżało i odżywiało skórę. 
Jeśli jesteście zainteresowane tym produktem, to zerknijcie na bardziej szczegółową recenzję (KLIK) :)





Bogate masło do ciała z serii Home SPA Pat&Rub dostałam w prezencie, sama (patrząc na cenę-90 zł za 225 ml) raczej nie skusiłabym się na zakup. Pomimo, że koszt masła jest wysoki, działa ono naprawdę świetnie. Przede wszystkim zawiera ono mnóstwo naturalnych składników, m.in: wodę aloesową, ekstrakt z goji, masło shea, masło mango, olej winogronowy, naturalną witaminę E, roślinną betainę i glicerynę.

Masło jest bardzo treściwe, nie wchłania się od razu. Pachnie bardzo przyjemnie-zapach jest lekki i delikatnie cytrusowy. Kosmetyk doskonale nawilża i odżywia nawet bardzo wysuszoną skórę. Staje się ona gładsza, jędrniejsza i zdrowiej wygląda. 

Jeśli cena tego masełka jest dla Was do przyjęcia, to z czystym sumieniem mogę je Wam polecić :)




Kolejne masło również do najtańszych (niestety) nie należy.  Jest to ujędrniające masło do ciała Granatapfel marki Pharmatheiss.  Kosmetyk posiada urocze opakowanie i cudowny zapach granatu. Nie spotkałam żadnego innego kosmetyku, który pachniałby podobnie do serii Granatapfel.

Masło zawiera wyciąg z owoców granatu, oliwę z oliwek, kofeinę, masło z owoców granatu, pokrzywę indyjską  oraz masło shea. Jest to kolejny produkt, który świetnie radzi sobie z suchą skórą, sprawiając że staje się gładka, elastyczna i jędrniejsza.  Jedyny minus (oprócz ceny) to, to że zbyt szybko się kończy ;)

Koszt - około 80 zł za 300 ml.



Ostatni ulubieniec- Isana Body Creme sheabutter&kakao. Co mi się podoba w tym produkcie? Przede wszystkim stosunek ceny do pojemności :) Za 500 ml masła zapłacimy około 10 zł (a jak ustrzelimy promocję, to kupimy je nawet za 7).  Zapach to oczywiście kwestia gustu, ten przypomina mi słodki, kakaowy budyń. Mnie się spodobał, ale wiem że sporo dziewczyn na niego narzeka.

Nie jest to typowe treściwe masło- producent nazywa go kremem i konsystencję faktycznie ma do kremu podobną. Jest bardziej gęsty od balsamu, ale nie tak ciężki jak masło. Szybko się wchłania, świetnie nawilża, pozostawia skórę gładką, bez uczucia szorstkości przez cały dzień. Oprócz tego jest mega wydajny - używam go już dobry miesiąc (minimum 2 razy dziennie), a nawet nie jestem w połowie :D

Słyszałam, że sprawdza się świetnie również w pielęgnacji włosów- ja jeszcze go w takiej wersji nie próbowałam;)




Jestem bardzo ciekawa jakie są Wasze ulubione masła! 
Koniecznie napiszcie, jeśli znacie jakieś produkty godne polecenia :)




Do usłyszenia! :)


50 komentarzy:

  1. W Twojej kolekcji znalazło się również masełko, które niedawno wykończyłam z isany. też je lubię i napewno do niego powrócę, minus za męczżcy zapach przy dłuższym użytkowaniu i konsystencja mogłaby być bogatsza. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt- konsystencja mogłaby być nieco gęstsza, natomiast zapach bardzo mi odpowiada :)))

      Usuń
  2. Uwielbiam to masło od P&R:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, jest świetne:)

      Usuń
  3. Żadnego z nich nie miała, a P&R chętnie bym otrzymała w prezencie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. koniecznie isana musi być moja )

    OdpowiedzUsuń
  5. alverde ma fajne maselka:)
    z Tych co przedstawilas mialam tylko Isanke i tez mi przypadla do gustu ale tez nigdy nie probowalam na wlosy :)
    pozdrawiam pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie mam dostępu do alverde:(

      Usuń
  6. Ja także lubię Isanę :) i do włosów i do ciała :)
    ostatnio zamówiłam balsam z Balei z limitowanej letniej kolekcji o zapachu mango - jest genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować Isanę do pielęgnacji włosów:)

      Usuń
  7. Niech mnie ktoś zmusi do wcierania czegokolwiek w ciało :P
    mam ochotę na wiele maseł, ale jakoś nie mogę przebrnąć przez aktualne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, to kwestia wyrobienia sobie nawyku :D

      Usuń
  8. Masło z Farmony powala mnie zapachem,uwielbiam ,ale na mojej skórze niestety zaczyna po prostu mi śmierdzieć :( ,nie mogę tego przeżyć !!!! Na lato polecam ci masełka Nip+Fab, pięknie pachną ,nieźle nawilżają (nie polecałabym osobom z wybitnie sucha skórą)jeśli masz dostęp,buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Kakaowe i czekoladowo-pisatcjowe lubię, jednak sporadycznie ;) Zapach przy regularnym codziennym stosowaniu bardzo mnie męczy i po jakimś czasie wręcz zniechęca do używania. W planach mam to z Pat&Rub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, tak intensywnie pachnące masełka najlepiej sprawdzają się przy stosowaniu raz na jakiś czas:)

      Usuń
  10. Ja lubię masła z TBS - są treściwe i świetnie działają na moją skórę. Tego bogatego masła z P&R jeszcze nie miałam, ale również chętnie je w przyszłości wypróbuję, bo wiele pozytywnych opinii o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseł z TBS nie miałam jeszcze okazji próbować- może kiedyś:))

      Usuń
  11. Żadnego nie używałam z ww wymienionych. Polecam masełka Alverde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę w Niemczech na pewno kupię :)

      Usuń
  12. Miałam to z farmony, ale pachniało dla mnie zbyt intensywnie i trochę bolała mnie od niego głowa, ale pielęgnowało bardzo ładnie.

    Uwielbiam kawowe z joanny, masełka z flos leku (najbardziej waniliowo czekoladowe i truskawkowo poziomkowe) i masełko joanny z bawełną, a chcę jeszcze spróbować z tej serii z mleczkiem z awokado i olejem z pestek słonecznika.

    Uwielbiam ogólnie masła, balsamów używam teraz baaardzo rzadko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wypróbuję te z Flosleku!:)

      Usuń
  13. mam masło z P&R z serii relaksacyjnej i jest jak dla mnie najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem fanką masełek i kosmetyków Pat&Rub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, są naprawdę godne polecenia:)

      Usuń
  15. czekoladowe masełka uwielbiam stosować zimą. Od razu człowiekowi tak cieplej. Za to latem nie lubię maseł w ogóle;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, też wolę takie zapachy zimą :) Latem preferuję nuty owocowe:)

      Usuń
  16. A ja polecam wypróbować masło z AA Sensitive, mango - dla mnie rewelacja, najlepsze masło, jakie do tej pory miałam, ale dość drogie (koszt około 60 zł, dostępne w aptece, chociaż w Douglas też widziałam niedawno:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko fundusze mi na to pozwolą, to chętnie wypróbuję!:)

      Usuń
  17. Oj mam ochotę na Isanę i Faromonę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ta Isana strasznie za mną chodzi:D A Farmonę bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie pożałujesz zakupu Isany;))

      Usuń
  19. Ja tak polubiłam balsam z Isany do włosów, że przestałam go używać do ciała. Uznałam, że jak go zużyję to i tak będę musiała kupić nowy do pielęgnacji włosów, a mam jeszcze 3 inne balsamy do ciała w zapasie i nigdy bym ich w takim wypadku nie skończyła. :P choć aż żal człowiekowi, bo świetnie nawilża, a ja leń jestem i nieczęsto chce mi się to robić. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować ją do włosów!:)

      Usuń
  20. Osobiście uwielbiam masełka od SYNERGEN by Rossmann - Passionfruit to chwilowo mój faworyt :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy ich nie miałam, może czas to zmienić?:)

      Usuń
  21. Od kilku miesięcu męczę się z czekoladowym masłem Farmony. O ile nie mogę mu nic zarzucić pod względem właściwości pielęgnacyjnych, o tyle jego słodki, mdły zapach nie przypadł mi do gustu. Nie mogę doczekać się chwili, gdy sięgnie dna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no masełko ma to do siebie, że nie wszystkim pasuje jego intensywny zapach;)

      Usuń
  22. Moim ulubionym również jest Faromona tylko o zapachu kawy i tiramisu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP