25.5.13

Szkoda, że się skończył... Krem sezonowy Sanoflore

Zazwyczaj nie ubolewam nad zużyciem jakiegoś kosmetyku, ale krem z Sanoflore naprawdę bardzo polubiłam. Ośmielę się nawet na stwierdzenie, że pasował mi pod wszystkimi względami ;) No, może oprócz kwestii wydajności.

A, właśnie - dziewczyny, ile Wam zajmuje zużycie przeciętnej pojemności kremu? Mi takie 50 ml opakowania wystarczały spokojnie na 2 miesiące przy używaniu codziennie rano i wieczorem. Z kremem sezonowym Sanoflore niestety było inaczej. Fakt- opakowanie jest nieco mniejsze - 40 ml, ale za to używałam go tylko rano... i skończył się już po miesiącu! 


 
24- godzinne nawilżanie. Normalna i mieszana skóra, nawet do skóry wrażliwej. Dzięki lekkiemu kremowi sezonowemu poczujesz wiosnę w powietrzu… i na swojej skórze! Skóra przenika letnim zapachem. Kobiecy zapach, który łączy w sobie nuty białych kwiatów i akcenty zielonej wiosny oraz owocową bazę drzewną. Skoncentrowana Melisa Bio z Vercors z Prowansji uważana za eliksir młodości przez ostatnie 2000 lat, Melisa znana jest ze swoich antyoksydacyjnych i ożywczych właściwości. To właśnie to, czego skóra potrzebuje po długiej zimie! Lekki krem sezonowy zawiera wodę kwiatową  z Melisy Bio o działaniu antyoksydayjnym, aby chronić skórę przed działaniem wolnych rodników uwalnianych przez promienie słoneczne.





Tak dokładniej, jest to lekki krem sezonowy z wodą kwiatową z melisy bio, o właściwościach antyoksydacyjnych.


Przyjemny design opakowania z pewnością zachęca do użycia. Myślę, że zapakowanie kremu w tubkę było bardzo dobrym pomysłem - jest znacznie wygodniejsza i bardziej higieniczna niż standardowe słoiczki :)

Krem ma bardzo przyjemny, delikatnie kwiatowy zapach, świetnie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Co jest dla mnie bardzo ważne- nie pozostawia żadnej warstwy na skórze. Po aplikacji twarz nie błyszczy się ani nie lepi - można praktycznie od razu przejść do nakładania podkładu :) Co więcej, krem daje nam delikatny efekt zmatowienia skóry, co mojej tłustej cerze bardzo pasuje :)

Kolejne zalety- krem nie podrażnia, nie uczula i nie zapycha. Zapewnia optymalny poziom nawilżenia skóry przez cały dzień. Cera po aplikacji wygląda zdrowo i świeżo :)



Idealnie sprawdzi się wiosną i latem. Nie zawiera barwników i parabenów,  a zapach jest w 100% pochodzenia naturalnego.

Do tego kosmetyk ma naprawdę bardzo fajny skład:

Aqua, Dicaprylyl Ether, Undecane, Glycerin, Melissa Officinalis Water / Melissa Officinalis Flower/Leaf/Stemwater, Lippia Citriodora Water /Lippia Citriodora Leaf Water, Silica, Tridecane, Alcohol, Hydrogenated Lecithin, Butyrospermum Parkii Butter / Sheabutte, Cera Alba / Beeswax, Benzyl Alcohol, Glyceryl Stearatecitrate, Sclerotium Gum, Cetearylalcohol, Tocopherol, Pectin, Glucose, Parfum / Fragrance, Potassium Sorbate, Calciumcarbonate, Limonene, Linalool, Citral Arginine, Citric Acid.


Moja skóra naprawdę go bardzo polubiła, niestety, cena do najniższych nie należy (od 50, do nawet 80 zł), a niska wydajność kosmetyku sprawia, że na pewno dobrze przemyślę, czy kupię go ponownie.

A może miałyście ten kremik i wystarczył Wam na znacznie dłużej? 
Może to tylko moja skóra tak szybko go "zjadła" ? ;)


Udanego weekendu! :)

20 komentarzy:

  1. Z reguły krem o pojemności 50 ml służy mi przez min. 2-3 miesiące. Bywają i takie, które mam o wiele dłużej, przy czym zawsze używam innego na dzień i na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam tego kremu, ale Twoja recenzja bardzo mnie zainteresowała. Muszę przyjrzeć mu się bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto przyjrzeć mu się bliżej;))

      Usuń
  3. Póki co, mam spory zapas kremów do twarzy.
    Ale wpiszę go na listę, ku pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powoli zużywam swoje zapasy:D

      Usuń
  4. Miałam... Niestety!
    U mnie spowodował okropny wysyp pryszczy, okropny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze...Może byłaś uczulona na któryś ze składników?

      Usuń
  5. Jeszcze nie miałam niz z tej firmy. A krem jest ciekawy - też lubię tubki, są zdecydowanie bardziej higieniczne i efekt matowienia do mnie przemawia :)
    Ja standardowo krem do twarzy mam +/- 3 miesiące, ale używam innego na dzień, innego na noc.
    Ten rzeczywiście wydajnością nie poraża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam zazwyczaj innego na dzień, a innego na noc, więc tym bardziej dziwię się, że Sanoflore już sięgnął dna, podczas gdy kremu nocnego mam jeszcze ponad połowę...

      Usuń
  6. Słyszałam wiele pozytywnych opinii o żelu do mycia twarzy z tej firmy, teraz o kremie..muszę w końcu kupić coś od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupu:)

      Usuń
  7. Mi tam 50 ml starcza na ponad 2 miesiące, a używam czasem 2 razy dziennie - rano i po basenie + wieczór. Może dlatego, że nadkładam tylko 2 palcami, bardzo małymi porcjami i bardzo cienką warstwą, chociaż to już pewnie od samego kremu zależy. Póki co uwielbiam Ziaję 25+ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mnie też kremy 50 ml wystarczały na ponad 2 miesiące, a ten po miesiącu się skończył:(

      Usuń
  8. Słyszałam wiele dobrego na temat tej marki i muszę zaopatrzyć się w próbeczki i wypróbować ich produkty;)

    Czy mozesz zdradzić w jakim programie dodajesz te śliczne napisy na zdjęciach?

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam ale wygląda obiecująco:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłabym skłonna wydać taką cenę jeżeli tylko sprawdził by się na mojej buźce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP