30.4.13

Bye, bye...April:)



Kwiecień wreszcie przyniósł cieplejszą pogodę i więcej słońca. Gdy termometr pokazał więcej niż 10 stopni stwierdziłam, że to najlepszy czas, aby powrócić do biegania. O bieganiu Wam pisałam już kiedyś (TUTAJ), ale planuję w maju zrobić jeszcze małą aktualizację ;) Skorzystałam z oferty w Lidlu i kupiłam sobie spodnie z lycry - są bardzo wygodne i świetnie się w nich biega :) 


Oprócz biegania nadal ćwiczę z Jillian - o moim planie treningowym też napiszę Wam w maju :)

Co jeszcze nowego w tematyce fitnessowej? Zaczęłam bardziej świadomie odżywiać się :) Staram się, aby to co jem było przede wszystkim zdrowe i dostarczało mojemu organizmowi potrzebnych mu składników. I tutaj znów powtórzę się -posty o zdrowym odżywianiu pojawią się również w maju :D Na razie odsyłam Was do cyklu postów "Smacznie i zdrowo", które w zeszłym roku ukazywały się na blogu :)

Oczywiście nie popadłam w skrajności - pizzy mojego chłopaka oprzeć się nie mogłam :D Raz w miesiącu można ;) Nie jestem na diecie, po prostu staram się zdrowiej jeść i zdrowiej żyć :)






W kwietniu udało mi się odwiedzić moje miasto z dzieciństwa- Malbork. Mieszkali tam moi pradziadkowie i spędzałam tam każde wakacje :) Pomimo, że było to X lat temu, sentyment do Malborka pozostał :)


Uwielbiam uwieczniać na zdjęciach przyrodę, więc jak tylko zrobiło się cieplej latałam po ogrodzie z aparatem :D

Od Pharmaceris otrzymałam do przetestowania zestaw antycellulitowy - sumiennie stosuję, zobaczymy czy efekty będą widoczne! :)

Pod koniec kwietnia pojawił się długo wyczekiwany, pierwszy numer Women's Health. Myślałam, że nigdy nie doczekamy się kobiecego odpowiednika Men's Health, a tu proszę :) Czasopismo oczywiście zakupione i sukcesywnie je czytam - a  jest o czym:) No i nie będę podbierać już MH mojemu facetowi :D


A jak Wam minął kwiecień?:)



16 komentarzy:

  1. Gdy jadę nad morze zawsze robimy przystanek w Malborku :)
    Gratuluję Ci silnej woli ichęci do ćwiczeń, ja mam słomiany zapał. Mój stepperek leży w kącie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już łap za stepperek i do ćwiczeń!:) Ja też miałam zawsze słomiany zapał, ale się zawzięłam i jakoś idzie;)

      Usuń
  2. kwiecien zlecial za szybko
    bylam w pl,tez zaczelam biegac,jezdzic na rowerze,wiecej czytam
    wiec owocnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biegam, ćwiczę, tańczę, kręcę hula-hop i skaczę na skakance.
    Dużo ruchu, dużo :)
    Uwielbiam to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, hula hop chętnie bym wypróbowała:) Chociaż znając mnie to nie umiałabym nim kręcić:D

      Usuń
  4. ja miałam ciężki kwiecień i mam nadzieję, że maj będzie dużo bardziej kolorowy i przyjemny.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. lece przejrzeć Twoje przepisy;)

    OdpowiedzUsuń
  6. chciałabym być tak zmotywowana jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. strasznie ciesze sie na majowe posty o dobrym odzywianiu :) a ten miesiac minal mi bardzo szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do takiego faktycznie dobrego odżywiania pewnie mam jeszcze kawałek drogi, ale obecnie na pewno odżywiam się lepiej i zdrowiej niż kiedyś ;)) A posty pojawią się jak tylko zbiorę materiał zdjęciowy:D

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP