5.2.13

Mój ulubieniec do oczyszczania twarzy


Cześć :)

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kosmetyk, który bez wątpienia podbił moje serce. 

Dokładne oczyszczanie twarzy to podstawa w jej pielęgnacji. 

Od kosmetyków myjących wymagam przede wszystkim, aby były delikatne dla skóry, nie podrażniały i nie wysuszały jej oraz skutecznie usuwały zanieczyszczenia. 

I znalazłam kosmetyk idealny - piankę myjącą marki Pharmaceris, z serii A- skóra alergiczna i wrażliwa.


 
Delikatna i przyjemna w użyciu pianka skutecznie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż. D-pantenol oraz Glucam® przywracają odpowiedni poziom nawilżenia eliminując uczucie suchości i nadmiernego napięcia naskórka. Innowacyjna IMMUNO-PREBIOTIC FORMULA łagodzi podrażnienia i zmniejsza nadwrażliwość skóry. Pianka nie zawiera mydła.






Pianka posiada bardzo praktyczne opakowanie - nic nie trzeba wstrząsać, aby wydobyć produkt wystarczy nacisnąć dozownik generujący pianę. 

Kosmetyk pozbawiony jest kompozycji zapachowych, nie znajdziemy w nim również mydła, parabenów oraz SLS i SLES.

Działanie? Pianka delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę, nie uczula i nie podrażnia. Świetnie sprawdza się w oczyszczaniu mojej tłustej cery. Przede wszystkim nie wysusza jej i nie powoduje uczucia ściągnięcia, a mimo tego doskonale usuwa nadmiar sebum.




 Spokojnie można nią myć okolice oczu - nic nie szczypie, ani nie piecze. Pianka bardzo dobrze usuwa makijaż. Ma jedynie kłopot z usunięciem eyelinera, ale z racji tego, że i tak stosuję oprócz niej preparat do demakijażu, nie jest to dla mnie żaden problem.


Pianka jest bardzo wydajna. Używam jej dwa razy dziennie przez ponad miesiąc, a nie zużyłam nawet połowy opakowania.

Jeśli lubicie delikatne kosmetyki do oczyszczania twarzy, które nie wysuszają skóry, lub macie skórę wrażliwą i skłonną do podrażnień - z czystym sumieniem mogę polecić Wam tę piankę.


Pianka kosztuje około 20 zł (150 ml). 


A przy okazji chciałabym pokazać Wam moich innych ulubieńców w pielęgnacji twarzy:




Oprócz pianki Pharmaceris bardzo polubiłam krem z tej samej serii - multilipidowy krem odżywczy, na pewno wkrótce pojawi się o nim oddzielna recenzja :) 
Do demakijażu aktualnie używam żelu Yves Rocher z serii Active Sensitive, który okazał się jeszcze lepszy od uwielbianej przeze mnie wody bławatkowej :) No i obowiązkowo tonik - ten z under 20 jest naprawdę fajny (zwłaszcza dla tłustej cery) :).




Jestem bardzo ciekawa jakich produktów używacie do mycia twarzy :)

Macie swoich ulubieńców w tej kategorii?



Miłego wieczoru!

37 komentarzy:

  1. Tę piankę mam na swojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo cieszę się, że napisałaś o tej piance. Ja stosuję na razie Cetaphil, ale jak mi się skończy spróbuję z pianką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej stosowałam Cetaphil i muszę powiedzieć, że pianka znacznie bardziej przypadła mi do gustu :)

      Usuń
  3. Zainteresowałaś mnie tą pianką :)
    I kremem ;)

    Obecnie mam krem Pharmaceris "Krem-ratunek" i też sobie chwalę. Widać, cała ta seria jest godna polecenia i rozważenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. od bardzo dawna planuje zakup tej pianki i jakoś ciągle zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zaciekawiłaś mnie tą pianką
    uważasz że mogłabym przy jej pomocy zmywać makijaż?
    przyzwyczajona jestem, że demakijaż robię micelkiem lub mleczkiem, a chciałabym właśnie spróbować takim cudem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam używać pianki na waciku, ale w połączeniu z wodą jest znacznie bardziej skuteczna ;) Tak, więc jeśli nie przeszkadza Ci, że podczas mycia będziesz najpierw rozmazywać makeup po twarzy, to pianka jak najbardziej nadaje się do usuwania makijażu. Ja nie przepadam za uczuciem, że mój tusz wędruje po całej twarzy w pierwszej fazie mycia, więc najpierw robię demakijaż oczu żelem YR, a dopiero potem usuwam zanieczyszczenia, puder i fluid z twarzy za pomocą pianki;)

      Usuń
  6. Zdarzyło mi się używać ten pianki i jest całkiem fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja także bardzo lubie serię A :)) a szczególnie krem ultra-sensilum..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W skład tej serii wchodzi kilka naprawdę fajnych i godnych uwagi produktów:)

      Usuń
  8. ciekawe czy sprawdziłaby się u mnie, zwrócę na nią uwagę bo cena nie najgorsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, cena do przeżycia :)

      Usuń
  9. Muszę spróbować, na razie mam piankę z iwostinu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. a mnie ta pianka zrobiła kuku

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba zaopatrzę się w tą piankę i krem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja właśnie szukam czegoś do mycia mordki, muszę się jej przyjrzeć bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tez szukam czegoś delikatniejszego, zainteresowalas mnie ta pianka głownie dlatego, ze nie ma slsów i parabenow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to że nie zawiera tych składników to spory plus :)

      Usuń
  14. tez ja lubię ale kończy mi się w 2tygodnie co jest szokujące :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty to robisz?:D Ja przez 2 tyg zużywam około 1/4 opakowania :P

      Usuń
  15. obiecująco to brzmi:) ja nie używam pianek bo wydają mi się za delikatne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatnie nie oznacza, że nieskuteczne :D

      Usuń
  16. mam cere wrazliwa i mieszana...po wielu latach poszukiwania czegos 'dobrego', zatrzymalam sie na CLINIQUE 3 kroki! poki co moja cera czerpie ile sie da z tego dobrodziejstwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób chwali sobie te 3 kroki Clinique, ja jeszcze nie miałam okazji wypróbować tych kosmetyków- może kiedyś...;)

      Usuń
  17. Mam tę piankę na mojej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niej zadowolona:)

      Usuń
  18. Mam tą piankę i ją uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do tej pory pianki się u mnie nie sprawdzały, ale ta wygląda bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia! Pianki nie miałam, ale może wypróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. mój też! nawet robiłam porównanie tej pianki vs lirene :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP