2.11.12

Oczyszczanie skóry wrażliwej + nowi lokatorzy w ogrodzie ;)

Cześć :)

Czym różnią się dermokosmetyki od kosmetyków? 

Oprócz tego, że te pierwsze są zazwyczaj dostępne tylko w aptekach, różnica jest taka, że dermokosmetyki mają działać podobnie jak leki. 

Są one połączeniem kosmetyków z farmaceutykami.

Nie przypominam sobie, abym wcześniej miała okazję używać dermokosmetyków, więc emulsja Cetaphil jest moim pierwszym tego typu produktem. A Wy? Używacie dermokosmetyków? :)


Gruntownie przebadany dermokosmetyk rekomendowany do mycia skóry wrażliwej. Dzięki budowie micelarnej, Cetaphil EM Do mycia jest delikatny a jednocześnie skutecznie oczyszcza skórę. Dzieje się tak dlatego, że substancja myjąca jest w nim zamknięta w miceli i uwalnia się jej tylko tyle ile potrzeba do oczyszczenia skóry, przez co nie uszkadza płaszcza lipidowego – naturalnej bariery ochronnej skóry. Zapewnia skórze uczucie elastyczności i świeżości.



 Emulsja przeznaczona jest między innymi do cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień. Polecana jest również do cery trądzikowej, skłonnej do wyprysków i po zabiegach kosmetycznych. 
Opakowanie jest proste i praktyczne, pozwala na dozowanie odpowiednią ilość emulsji. W prawdzie design nie powala na kolana, ale znacznie ważniejsze jest przecież działanie od wyglądu ;)

Konsystencja jest dość płynna, ale nie na tyle, żeby emulsja wylewała się nam między palcami. Porcja wielkości orzecha laskowego w zupełności wystarczy do dokładnego umycia całej twarzy.

Trochę zaskakujący był fakt, że emulsja się nie pieni. Przyzwyczaiłam się, że kosmetyki do mycia dają pianę, a tu taki psikus ;)




Kosmetyk bardzo dobrze oczyszcza skórę twarzy, pozostawia ją gładką, bez uczucia ściągnięcia, czy tłustego filmu. 

Nie podrażnia, lekko nawilża i świetnie koi skórę. Przy systematycznym stosowaniu zauważyłam zdecydowaną poprawę stanu cery. To, że nie pamiętam kiedy ostatnio pojawił się na mojej twarzy jakiś stan zapalny, mówi samo za siebie:) 

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że ta poprawa nie jest tylko i wyłącznie zasługa Cetaphilu - oprócz niego używam przecież jeszcze również produktów, które również mają wpływ na stan mojej skóry.

Emulsja niestety do tanich nie należy, za 200 ml zapłacimy około 40 zł. Jeśli jednak posiadacie cerę z problemami, którą łatwo podrażnić, to myślę że warto zainwestować w ten dermokosmetyk ;)


A na koniec pokażę Wam nowych lokatorów w moim ogrodzie - najwyraźniej czują się jak u siebie, wylegują się na stole, gdy świeci słońce, zaglądają przez okno balkonowe w tarasie i hasają po ogródku. Zastanawiam się tylko, gdzie jest ich mama?!



Nie mam pojęcia skąd się u nas wzięły, łącznie jest ich czwórka - słodkie, skomlące maluchy, najwyraźniej bez mamusi... Takie trochę z nich dzikusy, bardzo boją się ludzi, ale i tak prędzej, czy później wracają na taras ;) Szkoda, że jestem na koty uczulona, chętnie bym zaprosiła któregoś do domu (mając nadzieję, że jakoś dogada się z moim psem:p). 


Miłego dnia Dziewczyny!

25 komentarzy:

  1. Uwielbiam koteczki! Dermokosmetyków nigdy nie próbowałam, ale w końcu będę chyba musiała : zbyt dużo wyprysków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że pomogą w walce z wypryskami:)

      Usuń
  2. Używam tej emulsji razem z dermoprotektorem, nic tak nie łagodzi mojej atopowej skóry.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem ta emulsja to jakiś niewypał. Moja cera jest w naprawdę przyzwoitym stanie, nie mam z nią większych problemów, a po Cetaphilu miałam taką kaszkę na czole i wykwity na buzi jak NIGDY. Do tej pory nic mnie nie wysadziło/nie uczuliło, a tu proszę. Słynny dermokosmetyk... wywaliłam prawie całe opakowanie do kosza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to ewidentnie Cię uczuliła :(

      Usuń
  4. ja miałam balsam z tej firmy na moje choróbsko i ładnie mi złagodził zmiany :)
    ale kociaki fajnee :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale słodziaki ** Nie ma to jak małe puchate kocię w domu :) Z psem na pewno by się dogadały ;)
    Cetaphilu nie miałam, chociaż dobrze znam. Zawsze jakoś wracałam do Vichy Normaderm, ale on jest bardziej czyszczący ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będę miała kiedyś okazję, na pewno wypróbuję vichy :)

      Usuń
  6. Miałam tą emulsję, ale jak dla mnie średnia, trochę za słabo myje, mam za to balsam nawilżający Cetaphil i jego bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo dobrego słyszałąm o tym balsamiku:)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze, więc wypowiedzieć się nie mogę. A kociaki przesłodkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa ta emulsja, do tej pory widziałam tylko tą zwykłą, w wersji micelarnej jeszcze nie spotkałam, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kusi mnie ta marka od dawna ;) kociaczki sa urocze :) do mnie sie jedna przyplatala na koniec wiosny i zostala do teraz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moi rodzice raczej nie zgodzą się na kota w domu ;))

      Usuń
  10. Kociaki piękne :) Strach tylko, gdy pomyśli się, że zima za pasem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba będzie je dokarmiać i jakieś schronienie zorganizować :) Na razie skubane wylegują się na tarasie i denerwują mojego psa:D:D

      Usuń
  11. Czuję się skuszona i chyba w końcu zaryzykuję z Cetaphilem. A kociaki słodziaki - zazdroszczę :) sama bym chciała, żeby się do mnie do ogrodu wkradło takie stadko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne kociaki, a C. bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP