13.11.12

Cząsteczki szczęścia?

Cześć!

Peelingi pojawiały się na blogu nie raz.

 Przewijały się tutaj już peelingi ujędrniające, redukujące cellulit, peelingi kuszące zapachem, wersje "zrób to sama", a także i totalne buble.

W przypadku peelingów do ciała, chyba najbardziej sprawdzają się u mnie wersje cukrowe. 

Pisałam Wam już kiedyś o kokosowym peelingu cukrowym Bielendy (klik) oraz o relaksującym peelingu Pat&Rub (klik).
Dzisiaj opowiem o cukrowym zdzieraku Tutti Frutti Farmony.






Oszałamiająca radość życia! Tak pachnie szczęście! Cukrowy peeling do ciała Tutti Frutti zawiera fitoendorfiny z owoców noni- cząsteczki szczęścia, które wprowadzają w doskonały nastrój, stymulują pozytywną energię, radość i chęć do działania. Dzięki zawartości masła karite i czerwonych kapsułek z witaminą E głęboko nawilża, odżywia i ujędrnia, sprawiając że ciało staje się zachwycająco miękkie, delikatne i jedwabiście gładkie. Kryształki cukru usuwają martwy naskórek i idealnie wygładzają ciało, a owoce noni rosnące na bajecznych, przepełnionych słońcem wyspach Polinezji zwiększają wydzielanie endorfin, pozwalając cieszyć się wspaniałym nastrojem i pełnią szczęścia. Cukrowy peeling myje, delikatnie natłuszcza i odżywia skórę, dzięki czemu nie jest konieczne używanie balsamu.






Już w pierwszych słowach opisu produktu, producent karmi nas chwytliwym hasłem marketingowym "peeling zawiera cząsteczki szczęścia".  No, co jak co, ale takich cudów nie ma. Może jestem spaczona z racji swojego chemicznego wykształcenia, ale chyba większości z Was cząsteczka kojarzy się z określoną, konkretną budową, wiązaniami, atomami i ogólnie, szeroko pojętą chemią. Z kolei czym jest szczęście, odpowiedzcie sobie same - dla każdego definicja jest trochę inna. Tak, więc jestem bardzo ciekawa jak wygląda owa cząsteczka szczęścia, która w dodatku siedzi sobie w moim cukrowym peelingu! ;))


No, dobra zostawmy te nieszczęsne cząsteczki przejdźmy do konkretów. Peeling znajduje się w sporej wielkości pojemniku - w końcu w środku jest aż 300 g produktu. Zapach - z pewnością intensywny i wrażliwe nosy raczej nie będą zadowolone.  A oprócz tego bardzo słodki i owocowy (o ile brzoskwinia jest wyczuwalna, o tyle mango już niekoniecznie;). Mnie takie zapachy nie drażnią, ale jestem pewna, że nie wszystkim przypadnie on do gustu.





Gęsta, dość tłusta konsystencja i cukrowe drobinki - to lubię :) Peeling dobrze ściera (chociaż cukier niestety szybko się rozpuszcza...) i świetnie natłuszcza skórę (balsamowanie po kąpieli nie jest konieczne). 





Z wydajnością mogłoby być lepiej - mimo, że pojemność peelingu jest spora, kosmetyk szybko znika z opakowania. 

Podsumowując - jeśli jesteście fankami intensywnych, słodkich zapachów i lubicie peelingi cukrowe, myślę, że bez problemów się z nim zaprzyjaźnicie :) 

Cena: około 16 zł.





Jakie są Wasze ulubione peelingi?

Czym kierujecie się w ich wyborze? :)



Miłego wieczoru Dziewczyny! Jeśli jeszcze nie wzięłyście udziału w konkursie urodzinowym - serdecznie Was do tego zachęcam :)

28 komentarzy:

  1. Uwielbiam balsam czy masło z tej serii za obłędny zapach i nawilżenie! Czekam ciągle na drobną choć promocję i na pewno się skuszę! Peeling na pewno jest super i doznania są niezapomniane, ale wolę po kosztach użyć własny kawowy peeling:) Pozdrawiam ciepło, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten peeling, spodobała mi się lekka konsystencja, faktycznie jest mało wydajny, ale nie przeszkadza mi to, świetnie wygładza skórę, chętnie wypróbuję inne peelingi Farmona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z innych peelingów mogę polecić waniliowy scrub z serii Sweet secret, natomiast omijaj szerokim łukiem wersję migdałową z tej samej serii ;))

      Usuń
  3. mmm uwielbiam wszelkiego rodzaju masła do Ciała oraz peelingi :D czuję że warto spróbować i ten :D

    OdpowiedzUsuń
  4. chyba bym się zaprzyjaźniła,sama nie wiem:) zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałabym go, widzę same pochlebne opinie na bloggerze nt.tego peelingu..:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda fajnie, gdybym widziała w drogerii pewnie bym mu się nie oparła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. należę do osób, które chętnie się z nim zaprzyjaźnią :) jak dla mnie strzał w 10 !

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam peelingi cukrowe, więc z przyjemnością go wypróbuję. Mam nadzieję, że zapach mi przypadnie do gustu, chociaż nie jest w tej kwestii zbyt łatwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz owocowe nuty to powinien przypaść do gustu:)

      Usuń
  9. A ja jestem takim leniuchem, że w peelingi się nie bawię :P

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, uwielbiam ten peeling! Cukrowych używam w ten sposób: wmasowuję w suchą lub bardzo lekko! zwilżoną skórę, a następnie spłukuję i nic się nie rozpuszcza, jeśli skóra nie jest zbyt mokra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała wypróbować Twój sposób! :)

      Usuń
  11. W drogeriach Natura te peelingi mają być od jutra chyba (?) w promocji, z 16 na 13 bodajże :P Mam wersję arbuz & melon, jest świetna! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo arbuz z melonem brzmi bardzo kusząco! :)

      Usuń
  12. Nie znam, ale ten chwyt marketingowy mnie aż przeraził... Ciekawa jestem jak tez pachnie szczęście... ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że cukier szybko się rozpuszcza... Lubię mocne peelingowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP