10.10.12

Trochę o balsamach do ust

foto:glossybox.pl
Podczas zimnej i suchej pogody, często doświadczamy nieprzyjemnie spierzchniętych ust. Spowodowane to jest wysuszeniem ust. Brak nawilżenia może być wynikiem utraty zdolności skóry i warg do wchłaniania wilgoci. Aby rozwiązać ten problem, zostały stworzone balsamy do ust

Ich zadaniem jest pomóc ludziom zachować nawilżone usta. Jednak nie wszystkie rodzaje balsamów skutecznie wspierają nasze usta. Są takie, które okazało się że nie działają jak trzeba. Dotyczy to nawet najbardziej popularnych produktów na rynku. Najczęściej są to ropopochodne balsamy do ust lub balsam do ust, w którym wazelina jest jednym z głównych składników. 

Tego rodzaju balsamy tworzą tymczasowe nawilżenie usta, nie powodując tymczasem zwiększenia pochłaniania wilgoci przez wargi. Alternatywą dla ropopochodnych balsamów, okazały się skuteczne produkty, których składnikiem jest masło shea. Taki balsam do ust jest bardziej skuteczny od swoich ropopochodnych braci. Masło shea pomaga zwiększyć zdolność zatrzymywania wilgoci w komórkach skóry. Dodatkowo, masło shea zawiera pewne składniki, które pomagają odzyskać elastyczność komórek, co jeszcze skuteczniej pomaga im zachować wilgoć. 


foto: www.urodaizdrowie.pl


Z drugiej strony, ropopochodny balsam tylko sprawia wrażenie wilgotnej powierzchni ust. Jest to wyłącznie tymczasowa ulga. Dodatkowo, stała potrzeba zastosowania tego rodzaju balsamów sprawia, że na powierzchni skóry mogą się osadzać bakterie, powodujące pękanie skóry w kącikach ust. Aby utrzymać wilgotne usta w suchych warunkach, należy zakupić odpowiedni balsam. Balsam ze wspomnianym wcześniej masłem shea może być droższy, jednak ma zdecydowanie większą skuteczność od tanich, budżetowych kosmetyków dostępnych w większości sklepów kosmetycznych.



A jakie Wy wybieracie balsamy do ust?

Macie swoich ulubieńców?


Miłego wieczoru i do usłyszenia jutro!

20 komentarzy:

  1. Ja planuję kupić Tisane, bo slyszałam o nim wiele dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam balsamu do ust EOS (popularnie nazywanego jajeczkiem) :)
    Pozdrawiam
    Mała Gosia

    OdpowiedzUsuń
  3. Nuxe albo l'occitane na naprawde spierzchniete usta. Na codzien wystarcza mi Jo Malone z vitamina E :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też planuję kupić Tisane, gdy będę miała taką możliwość...Póki co stosuję Carmex, ale mam wrażenie, że działa tylko na chwilę. Podobnie jest z Bebe. Nivea jeszcze daje radę, ale szukam czegoś lepiej nawilżającego...

    OdpowiedzUsuń
  5. Masełko z TBS :)Ewentualnie Sanoflore lub Nuxe, gdy mamy już poważniejszy problem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście uwielbiam Nivea ;) Słyszałam/czytałam o balsamach Carmex dużo pozytywnych opinii ale jakoś nie mam do nich przekonania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odkąd pamiętam, miałam problem ze spierzchniętymi ustami. Tradycyjne balsamy mi nie służyły. Musiałam używać ich co pół godziny, bo po tym czasie moje usta znowu wołały o nawilżenie. Pewnego dnia zobaczyłam, że dziewczyny zachwalają pomadki Sylveco i to był strzał w dziesiątkę. Wprawdzie te pomadki nie są oparte na maśle shea (chyba że coś się zmieniło), ale składają się z samych naturalnych składników, które rzeczywiście przynoszą ukojenie, wnikają w głąb skóry i je nawilżają. Potem próbowałam pomadek z Alterry, teraz testuję Alverde i widzę różnicę. One naprawdę coś robią z moimi ustami. Nawet jak z nich schodzą, to pozostawiają je nawilżone.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie to tam obojętne w sumie, nie mam żadnych problemów z ustami. Smaruje je tym, co mi akurat wpadnie w ręce. W domu używam ropopochodnej wazeliny i mi nie szkodzi, więc nie będę tego zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na co dzień używam Carmexu, Tisane na noc, a gdy mam większy problem to czystego masła shea oraz maści z witaminą A. Ta ostatnia działa prawdziwe cuda i potrafi nawet najgorsze usta doprowadzić w miarę szybko do porządku, do tego jest szalenie wydajna i tania.

    OdpowiedzUsuń
  11. mam teraz kilka z nivea ale srednio pamietam zeby ich uzywac;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nivea, ale wersja Med (w tubce) Rewelacja! A długo szukałam tego jedynego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam z eveline i Tisane :) jak na razie jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. masło shea jest niezastąpione! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. zdecydowanie Carmex w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam duzo ulubionych ;) czarna oliwka z bielendy, carmex, kokos z YR... wszystko co smakowicie pachnie ;)
    zapraszam serdecznie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam o tym pojęcia:) radę na pewno wezmę sobie do serca:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używam Carmex, latem i zimą - jest super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP