16.9.12

Odżywczy granat z aloesem


Tak, tak, miałam się pilnie uczyć, ale co poradzę na to, że gdy już zabiorę się do nauki to nagle wszystkie inne czynności wydają się być szalenie bardziej interesujące (włączając w to nawet sprzątanie!) :D Też tak macie? ;)

Żeby jednak nie zżarły mnie wyrzuty sumienia, szybciutko napiszę Wam recenzję i idę się dalej zagrzebać w notatki ;)

A dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o odżywce do włosów z granatem i aloesem Alterry.




Co mówi producent?

Każde włosy zasługują na indywidualną pielęgnację. Do produkcji odżywki Alterra zastosowaliśmy specjalnie dobrane składniki najwyższej jakości: wartościowa kompozycja pielęgnacyjna z wyciągami z aloesu, granatu i kwiatów akacji pielęgnuje włosy, nawilża je i dostarcza im nowej energii.


Odżywka nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących. Nie znajdziemy  w niej również silikonów, parafiny, ani substancji pochodzenia zwierzęcego.

Sięgnęłam po nią zupełnie przypadkiem - potrzebowałam odżywki na wakacyjny wyjazd i zależało mi na tym, aby było to małe, poręczne opakowanie. Padło na Alterrę :)

Wyboru nie żałuję - odżywka sprawuje się świetnie i coś czuję, że gdy skończy się obecne opakowanie, kupię kolejne. 

Bardzo przyjemny zapach i fajna konsystencja (na tyle gęsta, że odżywka nie ucieka między palcami) to pierwsze zalety jakie zauważyłam podczas jej używania. 

Moje włosy uwielbiają się plątać, a nie każda odżywka potrafi temu zaradzić (zwłaszcza, jeśli nie ma w składzie silikonów). Alterra z granatem radzi sobie w tej kwestii zadziwiająco dobrze - włosy po umyciu z łatwością się rozczesują i to bez pomocy silikonów! :) 

A oprócz tego włosy są wyraźnie bardziej miękkie i gładsze w dotyku. Nadaje im również delikatny połysk.

W żaden sposób nie obciąża włosów. Po dłuższym stosowaniu widoczna jest poprawa kondycji włosów - przede wszystkim są one porządnie nawilżone. 


Za 200 ml odżywki zapłacimy niecałe 10 zł - myślę, że to naprawdę dobra inwestycja :)



Ciekawa jestem, czy odżywka Alterry morela&pszenica działa równie dobrze - jeśli jej używałyście, napiszcie czy u Was się sprawdziła :)


Macie jakieś swoje ulubione kosmetyki tej marki? Chętnie poznam Waszą opinię :)



Życzę Wam miłego wieczoru, a ja zgodnie z obietnicą wracam do nauki ;)

32 komentarze:

  1. Już kilka razy miałam w ręce tę odżywkę, ale jakoś nigdy jej nie kupiłam. Mam swojego Kallosa i jakoś nie mogę go zdradzić :D.

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam moreli z pszenicą była bardzo gęsta , gęstsza od maski z tej firmy tej bodajże z granatem. Zapach przyjemny wręcz apetyczny , utrzymywał się na włosach dość długo. Włosy były miękkie łatwo się rozczesywały. Z tym że stała się rzecz dziwna wyjechałam na jakiś czas i po powrocie chciałam właśnie zafundować sobie ta odżywkę na włosy, i ku mojemu zdziwieniu na klapce ( zatyczce ) była pleśń... nie wiem co było powodem może fakt że kosmetyki nie posiadają tak dużej ilości konserwantów , chemii? Niestety musiałam ją wyrzucić. Jednak byłam zadowolona i chętnie zakupie ja ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiam, czy ten brak parabenów itp nie powoduje tego, że do składu dodaje się dużo więcej alkoholu? Gdy patrzę na kosmetyki Alverde, Alterra itp to prawie wszędzie na drugim, trzecim miejscu jest alkohol. W przypadku odżywki do włósów to chyba norma we wszystkich firmach (niestety), ale np balsamy do ciała i inne rzeczy...Ostatnio prawie kupiłam płyn do demakijażu oczu Alterry, a tam alkohol na drugim miejscu...WTF? Ten kosmetyk akurat powinien być mega delikatny...
      Daj znać, jakie są Twoje odczucia na temat Alverde - ciekawi mnie ta firma, ale z moją wrażliwą skóra głowy obawiam się tego alkoholu ;/

      Usuń
    2. Być może brak konserwantów, dodatkowo w połączeniu z wilgocią panującą w łazience spowodował wystąpienie pleśni...

      Coś jest z tym alkoholem, dodany do kosmetyków etanol pozwala na zredukowanie ilości konserwantów- pewnie dlatego znajduje się on tak wysoko w składzie...

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście z nauką mam to samo :) tej odżywki jeszcze nie miałam ale używam maski i jest całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że kiedyś ją kupię, mam na razie Morela&Pszenica.

    Powiesz mi tak szybko, czy ta odżywka Alverde jest spoko? Bo chyba jadę lada dzień do Dojczlandii i w sumie myślałam o niej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto ją kupić, zwłaszcza, że nie kosztuje dużo :)

      Usuń
  6. Jakoś boję się Alterry po fatalnej przygodzie z wypadaniem włosów po użyciu migdałowego szamponu :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż wstyd się przyznać ale nie miałam nigdy do czynienia z kosmetykami Atlerra. Ale jutro wybieram się do Rossmana. Odżywka którą teraz stosuję mi nie odpowiada i będę musiała coś innego kupić więc pewnie sięgnę po Alterrę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tym sprzątaniem to mam podobnie - dzisiaj poukładałam ciuchy w szafkach! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ją lubię, chociaż wersja z morelą była lepsza o niebo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będę musiała ją wypróbować :)

      Usuń
  10. miałam wielką ochotę na maskę z tej serii i pewnie się jeszcze skuszę, ale to z przypływem nowej gotówki więc w październiku ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z tym, że podczas nauki wszystko wydaje się dużo bardziej interesujące :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D:D:D czyli nie tylko ja tak mam;))

      Usuń
  12. już od dawna przymierzam się do jej kupienia i chyba twoja opinia tylko to przyspieszy;)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam dzisiaj w Rossmanie. Szamponów Alterra jest pełno, a jak na złość z odżywek tylko ta z granatem i aloesem. Jak dobrze że mieli miniaturki 50 ml. Jak znajdę w innym sklepie to kupię też inne na wypróbowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe gdy ją kupowałam, to u mnie też na półkach były pustki ;))

      Usuń
  14. nie mialam jeszcze nic tej marki ale chyba to nadrobie;)

    obserwuje i zapraszam;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Alterry używałam jak do tej pory tylko olejku i kremu pod oczy,ale chętnie sięgnę również po ta odżywkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przymierzam się do zakupu olejku :)

      Usuń
  16. ja z alterry mam olejek do włosów i krem do mycia twarzy , są fajne

    Zapraszam do siebie - może znajdziesz coś co Cię zaciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam jej jeszcze, ale zamierzam wypróbować :) Czekam na promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam maskę z tej serii, którą zna już pewnie każdy w blogsferze! Ale rzeczywiście jest świetna, moje włosy są po niej miękkie, pachnące i nawilżone

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja mama miała ich krem przeciwzmarszczkowy pod oczy... spisywał się ok ;)..
    Jak mam się uczyć to nawet zmywanie i prasowanie wydaje się niesamowicie pasjonującym zajęciem! xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)

TOP